Sprawa wygląda tak. Byłem z laską 3 lata w międzyczasie się oświadczyłem. Zerwaliśmy w kwietniu tego roku, tzn ja zerwałem bo mnie zaczęła olewać. Wróciliśmy do siebie w lipcu na dwa tygodnie. W tym czasie ściemniała mnie mocno, miała kontakt z dwoma kolesiami, których poznała po zerwaniu. Jeden z nich był jej kochankiem i ze sobą pracują. Od miesiąca po kilka razy w tygodniu do mnie pisze, dzwoni. Błaga o wybaczenie, za wszystko przeprasza i obiecuje zmiany. Widziałem się z nią 2 razy. Widzę, że mocno cierpi i jest mi jej żal ale nie wiem czy dać jej szanse. Ma wiele zalet i generalnie bardzo fajna laską. Po rozstaniu sam poderwałem kilka dziewczyn ale były to tylko romanse. Nie szukałem nikogo na stałe. Więc nie ma porównania czy znajdę lepszą... Dajcie jakieś swoje opinie może to pomoże mi pomóc ostateczną decyzję.
a chcesz dać jej szansę, bo widzisz, że mocno cierpi i jest Ci jej żal czy dlatego, że naprawdę widzisz Was razem za x lat?
Wiesz, ona może nie mieć lepszej opcji, a Ciebie ma już "sprawdzonego" i dlatego tak o Ciebie zabiega..
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Rozstaliście się ale po upływie kilku miesięcy Ty dałeś [jej] szanse a ona dała dupy [koledze]. Teraz znowu chce wrócić, a Ty to rozważasz? Pytanie do Ciebie mistrzu, czy według Ciebie to dobry materiał na żonę?
"Więc nie ma porównania czy znajdę lepszą.."
Czy znajdziesz lepszą? Według mnie trudno o to nie będzie
Rozumiem, że kilka jej łez i przybity wyraz twarzy wystarczy, żeby nadrobić wszystkie jej złe zachowania? Nie przejedź się na tym - kobiety to świetne aktorki kiedy czegoś chcą, zachowują się jak małe dzieci, którym zabrano ulubioną zabawkę.
Twoja decyzja
Przy Tobie cierpi a "koledze z pracy" dawała żeby zapomnieć? xD
To ma być Twoja decyzja, nie forumka.
Zerwaliście w kwietniu, do ponownej próby możemy liczyć 2-3 miesiące. Czy przez ten czas naprawdę kochająca kobieta, która chciałaby wrócić do "byłego" znajduje sobie 2 innych gości? Nie oceniam, ale dla mnie kolejna szansa byłaby abstrakcją. Może i ma jakieś zalety, ale ma też wady. Czy znajdziesz lepszą? Nie dowiesz się jeśli nie spróbujesz.
Moim zdaniem nie warto bo skończy się taksamo
Fuzi, szanuj się chłopie. Ta panna będzie Cię ciągle robiła w chu.a, choćby nie wiem jak się zapierała. A lepszą na pewno znajdziesz, bez obaw.
Wiecie, dzięki za odpowiedzi. Już przy pierwszej próbie powrotu widziałem, że to zły pomysł. Teraz jestem przekonany że jest fatalny. Mimo wszystko głowa niespokojna i potrzebuje potwierdzenia. Dziękuję. Dobrze że trafiłem na tą stronę. Już kilka razy mi pomogła choć myślę że w podrywie kobiet nadal za mało praktyki, a co za tym idzie trochę strachu. W tym wypadku, na który założyłem temat znowu pomogła.
Oświadczyłeś się jej a potem zerwałeś to ją boli bo poszło jej po opinii uważaj żeby tobie nie pojechała po opinii jak ją odstawisz na dobre.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Podjąłeś raz pewną decyzję nie bez powodu. Teraz musisz mieć jaja i się jej trzymać. Jeśli będziesz myślał, że ona nagle (zdarzył się wielki cud, tak zupełnie nagle ją olśniło) postanowiła Cię więcej nie olewać (czyt. nie doprawiać rogów), to zostaniesz największym naiwniakiem roku.