Witam.
Miewam pewien problem. Jestem z kobietą pół roku, są lepsze i gorsze chwile, wszystko układa się dobrze ale od jakiegoś czasu powiedziała mi, że jej były się z nią skontaktował.
Od tego czasu chodzi zmieszana, gra na nowo w jakieś gierki a myślałem, że już mam to za sobą. Nie chce mi powiedzieć co on do niej pisze, nie chce mi powiedziec co ona odpisuje.
Wiem, że spędzili ze sobą jakieś dwa lata i on zrobił z niej kretynkę i na tym się skończyło. Przez tego fagasa troszkę się psuje, i nie wiem jak rozwiać problem. Ciekawi mnie o czym pisali, z jednej strony mógłbym z łatwością to sprawdzić ale takie zagranie było by z mojej strony dziecinnie, i głupio bym się czuł, możliwe że tylko bardziej bym się wkur&*#. Co robić Panowie ?
Pozdrawiam
MrSnoofie wyczerpał temat.
Wiem, że spędzili ze sobą jakieś dwa lata i on zrobił z niej kretynkę i na tym się skończyło.
jak po tym nadal z nim gada to może kretynki nie musi z niej robić ...
they hate us cause they ain't us
Rozejrzyj się na bok to zobaczy w jakiej sytuacji Cię postawiła.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Nie sprawdzaj jej telefonu..
coś przeczytasz - poczujesz, że przegrałeś.
nic nie przeczytasz - poczujesz, że przegrałeś.
Kiedyś moja była pisała czasem ze swoim byłym, olewałem to. Jest olbrzymia ilość rzeczy bardziej atrakcyjnych niż rozmowa z Nią o jej sms'ach
Jeżeli Cię to męczy - to jej to powiedź - "Hej, wkurza mnie, że z Nim piszesz, olej go, nie chcę aby Twój były wibrował Nam na poduszce"
Jeżeli specjalnie Cię to nie rusza - nie mów nic, tracąc nerwy na Niego (ich smsy), rozmawiając z Nią o Nim (jego smsy) w najlepszym wypadku tracisz na swojej atrakcyjności, tracisz nerwy, budujesz jej frustrację i tracisz czas, w którym możesz zrobić coś konstruktywnego.
________
Wpisałem tutaj strasznie długi opis, historię całego życia..
system przyciął go kawałek przed morałem więc zostanę przy:
Jestem na TAK!