Witam , byłem w związku z dziewczyną, aż albo tylko 3 lata
dla nie których mało dla niektórych dużo 16-19 lat
Na przestrzeni tych 3 lat zdradzaliśmy się na wzajem(seks oraz pocałunki), lecz kochaliśmy się (iluzja) w końcu po 3 latach zostawiła mnie i to na prawdę super się składa , fakt początki bywały ciężkie!
Mogę udowodnić jedno.. One zawsze wracają.. lecz nie pod taką formą jakbyś chciał.. ale jest jeden haczyk.
Nawet jeśli ma chłopaka to gówno znaczy.. Przerzuci się na innego chłopaka , akurat w moim przypadku facet ostro pieskował!
Woził wszędzie dupkę, kupował wszystko spędzał z nią 24/dobrę. Ostro co?
Ja że wiedziałem że tak czy siak muszę się odciąć od tej chorej sytuacji tak zrobiłem zapisałem się na siłownie sporty walki oraz kupiłem sobię parę ciuszków (cała garderoba wymieniona) oraz perfum.. do czego zmierzam.. Po prostu zacząłem żyć imprezy spontaniczne wyjazdy seks w kiblu etc. Była jak to byłą zaczęła węszyć swoim noskiem.. Przez koleżankę wszystko wiedziała jaki jestem szczęśliwy... 0 kontaktu z mojej strony 0 zlewki sms, nieodebrane połączenia.. po miesiącu przyszła do mnie do domu w nocy.. akurat była u mnie koleżanka, uczyliśmy się na studia... Tak wyszło że porozmawiałem z nią tylko w progu.. Mówiła że źle postąpiła..
Tęskni.. Z tym chłopakiem to nie to.. etc.. itd.. Zauważyła moją koleżankę, zaczęła płakać i poszła w pizdu . Jej przyjaciółka napisała do mnie abym jej dał chociaż 5 minut.. dosłownie 5 minutek bo jej ODPIERDALA.. Po tygodniu zadzwoniłem, odebrała od razu powiedziała nawet swojemu "chłopakowi" że prowadzi ważną rozmowę i ma wyjść hahaha, zaprosiłem ja do siebie ale rzuciłem tekst że bez czarnych stringów nie ma wejścia. Przyszła.. ja zrobiłem kawę,mówię słucham o czym chciałaś pogadać i ona napierdala litanie jak za mną tęskni itd.. ja w końcu akurat ruchać mi się chciał biorę ją na ręce prowadzę do pokoju zjebałem na biurku.. po tym wszystkim mówię że musisz iść bo idę zaraz na siłownię ale ona teksty że chce do mnie wrócić.. A ja mówię :
- Nie rańmy twojego chłopaka on na to nie zasługuje.
- Mnie on nie obchodzi
- A powinien , to twój chłopak
- jak myślisz po co ja tutaj do Ciebie przyjechałam? Nie chcę być tylko twoją koleżanką
Dziewczyna po tym spotkaniu wypisuje cały czas, od 3 dni i dzwoni
i teraz pytanko moi mili.. ojj nieee... nie zgadliście..
Nie chcę do niej wrócić!!!! Ale jak ją utrzymać przy sobie na darmowy seks? 
Ostro postępujesz, ale ranisz ją i to bardzo. Chociaż ona też jest nie fer, ponieważ ma wyjebane na swojego chłopaka, więc też może później mieć na cb. Ruchaj bracie, bo z tej relacji nic nie będzie, jak się opiera na oszustwach
Ona mnie też raniła... ale powiem Ci szerze nie chcę zemsty ale na razie związku nie szukam.. chcę się wyszaleć
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Powiedzieć wprost? Niestety, żeby taki uklad dobrze działał to obie strony muszą myśleć w tych samych kategoriach.
Jesteście siebie warci. Nie zgrywaj takiego kozaczka, jeśli chcesz manipulować byłą panną dla "darmowego seksu" to znaczy, że nie masz nikogo innego do pobzykania. Tego argumentu nie możesz podważyć, to jest FAKT. Ewentualnie chcesz do niej wrócić, po prostu oszukujesz sam siebie, że chodzi ci tylko o seks.
Na ten czas nie mam nikogo innego do ruchania , to jest fakt, nie zaprzeczę
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Niepotrzebnie ją spierdoliłeś, ludziska ogłady troche
Po co grać w gry?
Prosto z mostu "z tej relacji nie będzie nic większego jak seks"