Panowie krótka piłka napisałem do pewnej dziewczyny na fb,trochę rozmowy spotkanie.Na spotkaniu ogień weszło kc wchodziło wszystko mogłem ją zabrać na chatę gdyby nie to że była spoza miasta i nie miała jak pózniej dojechać wszystko na zajebisty plus.ALE spierdoliłem tak jak się tylko da pózniej,siedzę wieczorem zagaduje mnie laska na insta przechodzimy na fb ja zawsze piszę z podtekstami itd. ogólnie nie ma tabu w rozmowie i co się okazuje po chwili ? że to najbliższa przyjaciołka pani nr 1. Wysłała jej całą rozmowę pani numer 1 foch na amen.Zjebałem najkonkretniej bo była świetnym materiałem,pózniej chwila tłumaczenia napisałem w sms że spróbuję do niej raz zadzwonić jeżeli nie odbierze to uszanuje jej zdanie,nie odebrała.Jestem mega wkurwiony na siebie powiedzcie tylko czy jest do ugrania? Bo chcę zachować jaja i nie mam zamiaru się jej prosić tymbardziej że był to tylko zjebany flirt przez fb ale z jej najbliższą przyjaciółką...(dlaczego żałuję ? ułożona fakt że dzieciata z wpadki ale bardzo ogarnięta 10/10 wygląd. naprawdę ciężko lepiej trafić)
Widzisz jak fajnie się ułożyło?
Masz szansę na poznanie 3 miliardów kobiet.
I wyciągnij rękę z tego nocnika, umyj ją i Poznawaj inne kobiety.
Rozumiem ,że w takiej sytuacji raczej nic jużnie da się ugrać?
Teoretycznie jeżeli podłożysz ładunek wybuchowy pod stertę gruzu, to jest szansa, że wybuch ładunku tak rozrzuci gruz, aby uformował dom, praktycznie jest to niemożliwe.
Jaka jest różnica między tchórzem, a bohaterem?
Nie ma żadnej różnicy ... w środku są dokładnie tacy sami.
Obydwaj boją się śmierci i zranienia.
Ale to co bohater ROBI, czyni go bohaterem.
A to czego ten drugi nie robi, czyni go tchórzem.
Raczej się nie da niczego ugrać. Ze swojej strony dodam, że laska nie powinna się tak zachowywać, bo nie macie przeciez wobec siebie zadnych zobowiązań, nie jesteście w związku. No i nie mogłeś wiedzieć, że ta druga Panna to przyjaciółka tej pierwszej. To wygląda na ustawke, jakieś chore testy, ze strony obiektu Twojego zainteresowania. Odpusc, bo szkoda nerwow na takie chore akcje.
Panowie pękłem,napisałem do niej.Nie przepraszałem po prostu wyjaśniłem mój punkt widzenia jak jej to napisałem z szacunku do niej ,powiedziała że nie jest w stanie się ze mną zobaczyć i zmieniłem jej podejście do męzczyzn ,odpisywała bardzo kulturalnie ,nie było wyrzutów ani z mojej strony żadnych przeprosiń błagań,powiedziałem jej tylko że miałem 2 wyjścia z tej sytuacji albo to tak zostawić albo się z tym skonfrontować i dodałem że to 2 nie przez facebooka bo mam jaja usłyszeć od niej co zjebałem w jej opinii.Napisała że nie jest w stanie mnie zobaczyc i że przypadkowo kiedys moze mi to powie ,dodała jeszcze że może przyjdzie na impreze na ktorej wspolnie mielismybyc ale napewno nie dalej.Co dalej? odpuscic? ja szczerze powiedziawszy napisałem tylko dla tego że ruszyło mnie trochę poczułem sie chujem niepotrzebnie ,nie chcę namawiać ją na nic ale chcę to rozegrać z klasą.
To przyjście na impreze jest podejrzane
Odpisała mi "byle do imprezy " i że narazie nie jest w stanie się ze mną spotkać bo jest zrażona ale mówi że żyje dalej.Wiem ja też powinienem też żyję wychodzę w ten weekend standardowo ale kurwa nie mogę odpuszczać każdej panny jak raz coś się spierdoli no bez przesady,jeżeli jasno mi powie "nie wypierdalaj" to mnie nie ma.Póki co powiedziała że ma mętlik w głowie i nie wie jak mnie postrzegać, ja nie naciskam mojego obrazu nie wbije jej do głowy,ale jeżeli mam to jakoś rozwiązać to kurde z klasą a nie nieodzywaniem się bo nie poszło jak trzeba. "Kobieta, która chce odmówić, powie tylko nie.
Kobieta, która tłumaczy dlaczego nie, chce zostać przekonana." z takiego założenia wychodzę.