Witam, przejdę od razu do sprawy.
Otóż jestem z pewną panną od około miesiąca w związku. Nie znamy się jeszcze jakoś super dobrze ale ogólnie jest spoko. Jak się widzimy to jest wesoło, sex itp itd. Obrałem teraz pewną strategię odnośnie mojego działania. Spędziliśmy upojny weekend w jednym z polskich miast. Było sympatycznie, spaliśmy w luksusowym hotelu, było dużo sexu, zwiedziliśmy miasto, czyli tak jak chciałem i zaplanowałem. Dałem jej piękne chwile ze mną, byłem czarujący, romantyczny, tak jak trzeba. Teraz chcialbym zastosować mały p&p, tak, żeby zrobić jej w głowie pewien mętlik i pozwolic jej się wykazać. Dostała ode mnie marchewkę w postaci luksusowo spędzonego weekendu, na który sama nigdy nie mogłaby sobie pozwolić a teraz chciałbym jej tę marchewkę zabrać, czyli zastosować mały chłodnik. Od tak, żeby się zastanawiała, dlaczego się przestałem odzywać, dlaczego jej nie odpisuję. Wiecie, szanuję ją, jest dla mnie w porządku ale chciałbym jej dać do myślenia. Ot taka mała burza mózgu
.
Od wczoraj się na razie nie odzywam, nie odpisałem na sms, który mi wysłała jako podziękowanie. Czy dobrze postępuję? Trzymam kontrolę nad sprawą jakby co. Nie ponoszą mnie emoje, ani zbytnio uczucia, chociaż mam nadzieję, że coś tam z nią może zbuduję.

Można tak zrobić, ale nie jest to jakoś konieczne skoro i tak ci zajebiście idzie. Z pewnością wywoła to jakiś mętlik w jej głowie. Uważaj żebyś się tylko nie przeliczył
Teraz chcialbym zastosować mały p&p - takie właśnie są skutki nadmiernego czytania PUA-poradników.
Wszystko idzie dobrze, a Ty szukasz uja do dupy tam gdzie go nie ma..
Tak! zrób p&p, pierdolnij negiem, zrób mętlik w głowie. A za miesiąc pojawi sie temat na forum 'czy da sie jeszcze coś ugrać'
W sumie racja.
Jedyne, co jeszcze się nasuwa, to pytanie, czy Autorowi zależy na tej pannie. Chyba nie? Skoro po miesiącu znajomości i aż jednym wypadzie weekendowym zaczyna myśleć o chłodnikach i innych cudach.
Panna po prostu jest, jaka jest.
Jeśli dziewczyna jest spokojna, ma łagodny charakter etc... nie zamieni się w demona seksu, który wywlecze faceta do lasu, żeby tam oddać się szaleństwu i biegać nago przy zaćmieniu księżyca.
Nie będę. Nie boję się jej sracić. Nie jestem jakoś bardzo zaangażowany emocjonalnie. Chcę się po prostu dobrze bawić. Jak się nie będzie odzywać to trudno. Ja jestem bardzo rozrywkowy. Dużo dzieje się w moim życiu, dużo pozytywnych rzeczy, ciagle czymś ją zaskakuję a ona z kolei jak jest sama to ma w chuj nudne życie. Nie robi nic ciekawego, czasem spotka się z przyjaciółką lub ewentualnie wyjdzie do klubu w weekend i to wszystko. Przy mnie ma mnóstwo okazji do robienia ciekawych rzeczy. I to ona przy mnie, nie ja przy niej. Moje życie jest spoko z nią ale bez niej też nie miałem powodów do narzekań, wręcz przeciwnie będąc w związku parę rzeczy muszę niestety ograniczyć heh.
Pacta sunt servanda
I co w związku z tym, że różnicie się temperamentami?
Ani Ty z niej nie zrobisz zuchwałej bestii, ani ona Tobie skrzydełek nie przytnie (chyba, że się bardzo zaangażujesz emocjonalnie, a ona Cię porzuci - co by Ci się akurat bardzo przydało).
Czego od niej oczekujesz?
Ma padać na twarz, bo jesteś taki super, rozrywkowy, majętny i w ogóle cud, czy jak?
Po co ta dziecinada, jakieś kije i marchewki?
Ma tańczyć, jak jej zagrasz? Bo straci luksusowe weekendy w hotelu? Bo wegetuje, a Ty jesteś jedyną okazją w jej nędznym i nudnym życiu?
Nie widzisz, jakie to jest słabe?
...Moje życie jest spoko, jestem rozrywkowy, jestem po prostu zajebisty...
Tia. Do Hefnera mimo wszystko jeszcze Ci nieco brakuje.
chłopie! ale po co? jesteś z nią miesiąc - jest dobrze - a Ty planujesz jakieś chore chłodniki p&p.. po co?
Nie chodzi o to, że szukam na siłę nie wiadomo czego. Po prostu chciałbym dać jej okazje, żeby mogła się wykazać, żeby trochę się o mnie postarała. Przez ten okres znajomości, to ja cały czas wykazywałem inicjatywę, zapraszałem ją, dawałem pomysły na spędzenie czasu z nią (oczywiście ona zawsze zgodna i chętnie podchodzi do tego, co ja wymyślę). Teraz spędziła ze mną zajebisty weekend. Ja też oczekuje od niej czegoś więcej, niż tylko zgody na moje pomysły. Niech też wykaże trochę inicjatywy ze swojej strony.
Pacta sunt servanda
no to moze jej po prostu powiedz zartobliwie, ze teraz oczekujesz od niej zaplanowania spotkania. Jezeli wyczujesz olewanie z jej strony albo chec wykorzystania - wtedy zacznij się wycofywac
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest miałeś rację. Zrobiłem tak jak poradziłeś i wiesz co? To był dobry ruch, bo widzę, że laska lubi mieć podane wszystko na tacy. Od początku tygodnia kontakt mamy prawie zerowy, wczoraj miała do mnie przyjechać, to mi w najważniejsze święto w roku (Dzień Chłopaka
) wieczorem napisała jakiegoś sms'a z dupy, że chora jest. Nawet nie zadzwoniła, chociaż ma darmowe do mnie, nawet zwykłego przepraszam nie usłyszałem, oczywiście wiem, że choroby się nie wybiera i to nie jej wina, jeśli naprawdę jest chora ale zwykła przyzwoitosć tego chociaż wymaga. Oczywiście na sms'a nawet nie odpisałem a kontaktu z jej strony brak. Ot tyle. Jak ja wszystko planowałem inicjowałem itd. to było w porządku ale jak trochę zacząłem wymagać od niej, to już źle...
Pacta sunt servanda
Guest miałeś rację. Zrobiłem tak jak poradziłeś i wiesz co? To był dobry ruch, bo widzę, że laska lubi mieć podane wszystko na tacy. Od początku tygodnia kontakt mamy prawie zerowy, wczoraj miała do mnie przyjechać, to mi w najważniejsze święto w roku (Dzień Chłopaka
) wieczorem napisała jakiegoś sms'a z dupy, że chora jest. Nawet nie zadzwoniła, chociaż ma darmowe do mnie, nawet zwykłego przepraszam nie usłyszałem, oczywiście wiem, że choroby się nie wybiera i to nie jej wina, jeśli naprawdę jest chora ale zwykła przyzwoitosć tego chociaż wymaga. Oczywiście na sms'a nawet nie odpisałem a kontaktu z jej strony brak. Ot tyle. Jak ja wszystko planowałem inicjowałem itd. to było w porządku ale jak trochę zacząłem wymagać od niej, to już źle...
Pacta sunt servanda
No i po co te gierki ?
Daje rady tylko wtedy, gdy sam coś przetestuję i poznam.
Nie graj chłopie nie graj ;/ Przeżyjesz swoje życie i się nie obejrzysz a okaże się że nigdy nie byłeś Sobą ;/
Push&Pulle stosuj jak coś rzeczywiście nie gra, jak widzisz, że lasce zaczyna coś oddupcać, wtedy żeby sprowadzić ją na ziemie stosujesz takie zagrania a nie w momencie, gdy jest wszystko ok. a Ty nagle sobie stwierdzisz "aa jestem zajebistym PUA to jej pierdolne Push&Pulla", to nie o to chodzi ...
Daje rady tylko wtedy, gdy sam coś przetestuję i poznam.
A tak ogólnie to podoba CI się ta panna? Nie pytam o wygląd, tylko skoro uważasz, że jest nudna, to czemu ciągniesz z nią ten związek? Żeby podbudować swoje Ego?
kuj żelazo puki gorące !! wiem co mówie zrobiłem to samo co Ty i teraz tego żałuje nie kombinuj