Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

powiedzieć jej?

21 posts / 0 new
Ostatni
Neuronowy10
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 0
powiedzieć jej?

Witam, mam problem i mysle, ze mozecie mi pomoc.
Zerwalismy z dziewczyna 4 miesiace temu. Powod byl jasny, zdradziłem ja w klubie i to nie raz (całowanie) Ona to bardzo przezyla, ciezko bylo jej sie z tym pogodzic. Bardzo mnie kochała i dało sie to zauwazyc. Od czasu zerwania, nie gadalismy. Miesiac temu na imprezie ja spotkalem, podszedłem bez zadnych uprzedzen i zamiarow. Chcialem po prostu pogadac co u niej. Jej reakcja byla pozytywna, wypytywala mnie o moje zycie jednak znala z niego wiele faktow. Sama sie przyznala, ze ma "informatorow" i dlatego tyle o mnie wie. Na poczatku rozmowy zapytala czy tesknie. Nie odpowiedzialem. Zmienilem temat. Stweirdzilem, ze to miejsce nie jest odpowiednie na takie rozmowy. Ogolnie ona teraz stara sie leczyc jak moze. Powiedziała mi ze szybko zaczela se z kims spotykac, jednak nie mogla tego ciagnac bo nic nie czula do tego kolesia i po prostu im nei wyszło. Po godzinie rozmowy pozegnalismy sie przytuleniem i wrocilismy do swoich znajomych. Warto doadc, ze niestety prawie się rozpłakała jak sopjrzala mi w oczy.

Pare dni temu los chcial, ze znowu ją spotkałem. Podszedłem, tym razem była bardziej zimna niz wtedy. Powiedziala mi, ze dowieziala sie, ze powiedzialem komus niezbyt mile rzeczy na jej temat. Wyjasnilem to i okazalo sie, ze to nieprawda. Przy tym spotkaniu zapytała "Dlaczego mnei zdradzales? Brakowalo Ci czegos?" przy czym sie rozplakala. Tym razem juz nie "prawie". Powiedzialem jej, ze pare czynnikow sie do tego przyczynilo. Rozladowywalem tak emocje zwiazane z tym, ze barzdo mnie sprawdzala i ograniczala. Brakowalo mi zabawy. Bylem szczery. Powiedziałem jej, ze mimo to bardzo ja kochałem i żałuje, że tak postapywałem.

Przedwczoraj uswiadomilem sobie, że wciaz kocham tą laske. Nie widze wiekszych szans na powrót. Za 2 tyg ide na studia 60km od mojego miasta. Ona ma jeszcze rok liceum. Jak myslicie, spotkac sie z nia i powiedziec co mi na sercu lezy? Powiedziec, ze nie wyleczylem sie z niej i ciagle ją kocham?

leo_9
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-03-28
Punkty pomocy: 16

Idź za głosem serca. Jeśli Ci naprawdę na niej zależy i czujesz że to dobra dziewuszka, to walcz o nią !.

A druga opcja nie rób z nią już nic Wink. Jedź na studia i tam sie baw życiem. Na pewno będzie masa pięknych młodych studentek.

Pozdrawiam

Neuronowy10
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 0

no własnie, gdybym nie wyprowadzal sie na studia nie mialbym watpliwosci co robic. Bym powalczył o tą laske. No ale wiadomo co bedzie jak wyjade, studia, praca, zapewne imprezy... sam nie wiem co robic, dlatego pytam was:p

leo_9
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-03-28
Punkty pomocy: 16

A skąd my mamy wiedzieć co będzie dla Ciebie najlepsze?
Ty musisz czuć to co jest dla Ciebie najważniejsze , może po prostu boisz się coś stracić aby coś innego zyskać .

Ja bym zrobił tak:
Ubierz buty , odejdź od kompa i przemyśl to sobie wszystko na jakimś spacerze.

YoNigga
Portret użytkownika YoNigga
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Hell Town

Dołączył: 2015-07-29
Punkty pomocy: 21

Nie wiem co zrobisz, ale zejście się nie jest dobrym pomysłem skoro zaraz przeprowadzka na studia. Z tego co słyszę od osoby która studiuje, to dużo jest tam imprez i łatwo kogoś poznać na takiej imprezie i kto wie czy coś nie wyjdzie na studiach że może jeszcze w związku wyladujesz. Poza tym jakbyś powiedział jej, to całkiem możliwe ze odległość może zabić ten związek. Nie pamiętam żeby któryś związek na odległość przetrwał. Choć są wyjątki.

Piszę tylko za siebie, od Ciebie zależy jaką decyzję podejmiesz.

GuardiaN
Portret użytkownika GuardiaN
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2015-07-23
Punkty pomocy: 124

Mnie się wydaje że nic nie ugrasz walcząc o nią. Raz że ona będzie miała obrazy w mózgu jak ją zdradzasz na jakichś imprezach gdy wyjedziesz, dwa że z tym płakaniem też uważaj, bo ktoś powiedział kiedyś, że płacz to najsilniejsza broń kobiety, i nie sposób zaprzeczyć, potrafią strasznie manipulowac takim zachowaniem. Bo przeciez takie bezbronne i biedne, az sie chce na litosc wziac... Smile

Moim zdaniem odpusc sobie facet, na studiach na pewno coś fajnego znajdziesz, tylko najlepiej nie rań innych lasek już... w sensie nie zdradzaj ... jak widzisz że naprawdę komuś na Tobie zależy.

"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie

Neuronowy10
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 0

stary nawet nie wiesz jak zaluje, ze to robiłem. Nie przez to, że ze mna zerwała i teraz nie moge byc z nią. Najbardziej żałuje, że zepsułem tą dziewczyne. Ona sama mi powiedziała, że ma przeze mnie zjebaną psychike. Jest teraz "zimna suka" jak to okreslila..

Czegos mi widocznie brakowało, ale to mnie nie usprawiedliwia. Szczeniak jeszcze jestem, mam niespełna 19 lat co nie zmienia faktu, że ją kocham. Dzieki za opinie:)

Neuronowy10
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 0

myśle, że jutro zadzwonie i powiem co lezy mi na duszy. Jak juz mowilem, szanse na powrot do tej laski sa male wiec serio nie nastawiam sie na nic. Po prostu lepiej sie poczuje z tym, ze bedzie wiedziala jak jest.

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

Wydaje mi się,że jest dość duża szansa,żebyś dał radę "naprawić" Waszą relację,bo:
- jej emocje, płacz.. na pierwszy rzut oka na wpis można wywnioskować,że nadal nie jesteś obojętny

ALE.. z racji na młody wiek, przypuszczalny ( o ile do siebie wrócicie) związek na odległość, a przede wszystkim obraz w jej głowie Twojej zdrady - wnioskuję,że prędzej czy później Twoja panna Ci się w jakiś sposób Ci się odwdzięczy:
- jakaś kłótnia, Ty tu ona tam.. pozna kogoś i bez większych wyrzutów sumienia zrobi to samo,niekoniecznie na "całowaniu" kończąc

Wniosek? Daj jej spokój, daj spokój sobie.. jedziesz na studia. Poznasz kogoś tak czy siak.
A ona niech buduje relacje od nowa, z kimś kto jej zaufania nie nadużył Wink

Neuronowy10
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 0

wiesz co, sam sie zastanawialem jak to jest z jej uczuciami do mnie. Niby mowi, ze nie obchodzi jej co robie itd. Sama sie nie odzywa. Jednak za kazym razem płacze, kiedy rozmwamy. Za kazdym razem gada, ze wie ze bylem tam i tam z ta kolezanka czy z tą.

Po zerwaniu, duzo imprezowala i robila to, co ja robilem w podczas naszego zwiazku. Wiem, bo mi o tym powiedziala jak rozmawialism na tej imprezie jakis czas temu.

Rozum od dluzszego czasu mowi mi, ze mam sonbie dac spokoj i poczekac na studencke zycie. Na imprezach zawsze cos "poderwe". Chyba nie zdazylo mi sie wyjsc z klubu bez KC, no chyba, ze bylem mega zmeczony albo nie w sosie. Ogolnie nie mam problemu z laskami ale po zerwaniu mam problem ze sobą. Stracilem duuuuzo pewnosci siebie. Kiedys patrzac w lustro widzialem spoko kolesia. Po zerwaniu dopadly mnie chyba kompleksy.. sam nei wiem

Neuronowy10
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 0

wiesz co, sam sie zastanawialem jak to jest z jej uczuciami do mnie. Niby mowi, ze nie obchodzi jej co robie itd. Sama sie nie odzywa. Jednak za kazym razem płacze, kiedy rozmwamy. Za kazdym razem gada, ze wie ze bylem tam i tam z ta kolezanka czy z tą.

Po zerwaniu, duzo imprezowala i robila to, co ja robilem w podczas naszego zwiazku. Wiem, bo mi o tym powiedziala jak rozmawialism na tej imprezie jakis czas temu.

Rozum od dluzszego czasu mowi mi, ze mam sonbie dac spokoj i poczekac na studencke zycie. Na imprezach zawsze cos "poderwe". Chyba nie zdazylo mi sie wyjsc z klubu bez KC, no chyba, ze bylem mega zmeczony albo nie w sosie. Ogolnie nie mam problemu z laskami ale po zerwaniu mam problem ze sobą. Stracilem duuuuzo pewnosci siebie. Kiedys patrzac w lustro widzialem spoko kolesia. Po zerwaniu dopadly mnie chyba kompleksy.. sam nei wiem

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Bo jak laska się popłacze to nagle facetowi mięknie serducho i wydaje mu się, że dawne uczucia wróciły. Też tak kiedyś miałem, dobrze znam to uczucie. Podejdź do tego na chłodno, przemyśl czy serio ją kochasz czy wzięła cię na litość. Laski często próbują wymusić różne zachowania płaczem, są w tym dobre i to stosują. A facetom wtedy się włącza myślenie typu "ojej, ona taka biedna, nie poradzi sobie beze mnie, muszę się nią zaopiekować!!!". Bardzo to jest mylne myślenie. Nie bez powodu ją zdradzałeś, nie było ci dobrze więc teraz sobie nie wkręcaj, że było ci z nią tak świetnie i tak ją kochasz. Bo tak nie było, a ty masz rozkminy, bo laska uroniła kilka łez.

Neuronowy10
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 0

Od dawna czułem, że mi jej brakuje. Nie raz chciałem zadzwonic ale po prostu albo brakowało mi jaj albo na chłodno pomyslalem, ze to nie ma sensu.

Ostatnio powiedziała mi, ze nie chce byc nawet podrywana, ze zniszczylem jej psychike. Szczerze mowiac watpie, ze jej lzy mialy na celu mnie "zmiekczyc". Ona to zrobila pod wplywem wlasnych emocji, wrocily jej jakies tam wspomnienia.

Jedno jest pewne, jakbym chcial wrocic musialbym baaaardzo sie postarac. Znam ja, to bylaby dluga podróż.

A co do tego, czy bylo mi z nia zajebiscie to masz racje. Dobrze pamietam, ze wiele rzeczy mnie w niej wkurwialo a nawet nudzilo. Ona nie miala pasji.. przychodzila ze szkoly, spala, chodzila do kolezanki, jadla, spała i tak w kolko. Teraz imprezowiczka sie z niej zrobiła, po prostu brakuje jej zainteresowania u facetow i tam nadrabia sobie

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Wiele rzeczy cię wkurwiało i nudziło. Miej świadomość, że jeśli byście do siebie wrócili to w tym aspekcie nic się nie zmieni. Nadal będzie cię wkurwiać i nudzić. Więc czy warto?

Neuronowy10
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 0

masz racje. tez to brałem pod uwage. Wiem jedno, chce zeby wiedziała co czuje, chce zeby byla tego swiadoma. Jednak nie wiem czy chce wracac do niej, na prawde nie wiem wiec to wyjdzie w praniu albo po paru nieprzespanych nocach

kubson
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-02-18
Punkty pomocy: 36

Pisz co i jak wyniknie po tej rozmowie.

Neuronowy10
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 0

jutro wczesnym wieczorem zadzwonie i od razu po skonczeniu dam znac tutaj jak poszło:)

Dziubson
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 178

" Dobrze pamietam, ze wiele rzeczy mnie w niej wkurwialo a nawet nudzilo."

Odpuść - miałem podobnie, po 3 latach związku rozstałem się, wróciłem po tygodniu - "bo zryłem jej beret, bo biedna, a tak w ogóle to przecież była w porządku, to mi coś odpierdala".

I wiesz co? zmarnowałem jej jeszcze 2 lata, a potem i tak wszystko wróciło z większą siłą i odszedłem.

------

"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij

SebastianŁdz
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łdz

Dołączył: 2014-12-09
Punkty pomocy: 55

Myślę, że powinieneś kupić jej piękne kwiaty i jej dać z jakimś listem gdzie Ją po prostu przepraszasz za to co zrobiłeś, bycie zdradzonym to faktycznie bardzo chujowe. Ma prawo czuć się zraniona i jej psychika na pewno ucierpiała, dobrze że żałujesz i że masz wyrzuty sumienia to jest pozytywne w tej historii, może to Cię nauczy by już więcej tak nie robić, bo to rani. Co do powrotu myślę że nie warto skoro wam się nie udało to lepiej dać Sobie spokój i wyjechać na studia bez takiego obciążenia jak toksyczny związek.