Ja mam 18 lat, ona 17. Byłem z nią kilka miesięcy. W związku starałem się nie być pieskiem, nie rozpieszczałem jej. Przy rozstaniu stwierdziła, że niczego do mnie nie czuje i to w zasadzie było jego przyczyną, ale ma mnie za wyjątkowego i zajebistego faceta. Oczywiście zaproponowała, byśmy dalej utrzymywali kontakt, bo nie wyobraża sobie jak by jej życie miało beze mnie wyglądać (przyzwyczajenie?).
Nie zgodziłem się na to, chciałem się od niej odciąć, zapomnieć. I szło mi świetnie, spędzałem dużo czasu ze znajomymi, imprezki, umawiałem się z innymi kobietami itd. przestałem o niej myśleć. Przez niecałe dwa miesiące prawie w ogóle nie gadaliśmy (prawie, bo zdarzyło się kilka sporadycznych wiadomości, głównie z jej strony, ale to bez znaczenia - nasz regularny kontakt był urwany). Jednak jakieś dwa tygodnie temu napisała do mnie, że się stęskniła, żebyśmy się spotkali. Odpowiedziałem tak, że owszem, można się kiedyś spotkać, ale żadnych konkretów od siebie nie dawałem, podchodziłem do tego scepytcznie. Minęło trochę czasu (ja wciąż się nie odzywałem) więc znów pisała, pytała co u mnie (chwile pogadaliśmy, ale ja cały czas byłem dla niej zimny) i ona znów: 'musimy się spotkać'. Okej, więc się spotkaliśmy, oczywiście z jej inicjatywy - jeśli chciała, to sama musiała podać konkretny czas i miejsce.
Na spotkaniu wypytywała czy kogoś mam/miałem (odpowiedziałem, że owszem kilka przelotnych zanjomości było, ale nic poważnego), jednocześnie mówiła, że spotykała się z takim kolesiem, ale uznała że nic z tego nie będzie im nie wyszło. Opowiadała, że kiedyś zobaczyła gdzieś chłopaka, który od tyłu wyglądał jak ja i się popłakała (bo jej się przypomniałem).
Moim problemem jest to, że wyglądem trafia w mój gust idealnie, jest dla mnie 10/10. Intelektualnie również mnie wciąż pociąga. I po tym spotkaniu wszystko wróciło. Znów zacząłem myśleć co zrobić, żeby znów ją mieć. Tylko teraz pytanie, jak mam się zachowywać w stosunku do niej? nie chcę odkrywać swoich kart, bo może być zbyt wcześnie i straci zainteresowanie.
Myślałem, żeby zastosować push&pull, namieszać jej troszkę, nakręcać ją a pózniej olewać. Doprowadzić do sytuacji, gdzie będzie chciała mnie pocałować, a ja odmówię (jak to? już mu się nie podobam?). Żebym nie wychodził jej z główki. Taki jest mój cel, ale to może być ciężkie. Co o tym sądzicie?
Edit: Wybaczcie za podwójny temat.
Chciałbym jeszcze dołączyć pytanie od Siebie i czy w ogóle warto tracić energię i to rozgrywać ? ;p
@KVPHARAOH - Sądzę, że w dużym stopniu się wyleczyłem, ale jednak nie do końca, bo gdybym to zrobił, to nie zakładałbym tego tematu i nie byłbym skłonny do niej wracać. Jeżeli sprawiłbym jakoś, żeby wszedł jej znów do głowy, że by za mną 'szalała' i wręcz prosiła o powrót, to bym do niej wrócił, bo tak jak pisałem - pociąga mnie fizycznie i intelektualnie.
"jednocześnie mówiła, że spotykała się z takim kolesiem, ale uznała że nic z tego nie będzie im nie wyszło. Opowiadała, że kiedyś zobaczyła gdzieś chłopaka, który od tyłu wyglądał jak ja i się popłakała (bo jej się przypomniałem)."
Stary, panna wyciąga Cię na spotkanie bo "musicie" i w oczy wali Ci tekst który na nasz można przetłumaczyć na: spotykałam się z gachem, nie stykło i przypomniało mi się o, z braku laku, swoim starym kole zapasowym. Ma laska tupet.
Weź się szanuj i dalej obracaj nowe.
---------------------------------------------------------------
Think different
Dzięki, słuszna uwaga. I właśnie dlatego nie chcę, żeby jej to przyszło łatwo. Musiałaby się mocno postarać, bo nie mogę być przecież na zawołanie. No i chyba nie tak do końca z braku laku, bo laska jest naprawdę ładna i ma wielu adoratorów, gdyby chciała to mogłaby wziąć sobie byle którego misia, który zrobiłby dla niej wszystko i potem zostawić, ale jej tacy nie kręcą. Ja taki nie jestem i pewnie dlatego zaszedłem dalej niż inni.
Żałosna jest... jakby spotkała faceta "w jej typie" - to pierdolonej wiadomości byś od niej nie dostał, ale tak się złożyło,że coś z innym "nie wyszło" i masz
spotkanie,łzy, chęć powrotu..
ale nie martw się, nawet jak się do siebie wrócicie, to ona na poszukiwaniach nie poprzestanie i kopnie Cię w dupę przy lepszej okazji poznania kogoś "bardziej atrakcyjnego" w jej oczach.
skoro dupy tak grają, to chyba możesz się z nią zabawić, a potem zostawić?
oczywiście jeżeli uważasz,że to sprzeczne z Twoimi zasadami/ jesteś za mało zdystansowany/ czujesz coś do niej głębszego i nie chcesz się od tego uwolnić - to najlepiej urwij całkowicie z nią kontakt i poszukaj kogoś innego
Największą bronią kobiet jest płacz,i dlatego poległeś.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Zainteresowała się Tobą dopiero wtedy gdy jej nie wyszło z nowym Chłopakiem, zerwij tę znajomość do końca bo nigdy od niej się nie uwolnisz
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|