Witam
zaczynając przygodę z uwodzeniem kilka lat temu głównym powodem braku kobiet w moim życiu był bardzo słaby social tak przynajmniej uważałem, w mojej okolicy nie byłem ani osobnikiem znanym ani otoczonym wianuszkiem koleżanek, zawsze marzyłem aby wejść do klubu z ekipą w stosunku 80% kobiety 20 mężczyźni wtedy całe uwodzenie jest prostsze trochę nad tym popracowałem trochę pomogło szczęście i stało się dziś idąc na imprezę jest nas góra 3 facetów i 5-7 kobiet bardzo ładnych dodam trochę tego nie wykorzystywałem ostatnio gdyż zabujałem się w jednej z tych koleżanek i nie w głowie mi były inne na imprezach ale dziś to już przeszłość, tak sobie myślę zamiast czaić się na jakieś dajki w klubach może warto zacząć uwodzić te koleżanki stać się dla nich pociągającym one są też świetnym źródłem innych kobiet czasami zapraszają jakieś swoje nowe koleżanki,co więc mnie trapi? że te panny mają mnie chyba za zbyt grzecznego, poukładanego, odpowiedzialnego i spokojnego a dobrze wiemy że tacy faceci nie przyciągają kobiet i nie budzą emocji. Ostatnio nawet była taka sytuacja że kumpel opowiedział jakoś historie z naszych męskich imprez w której to ja chciałem się bić z jakimś gościem(faktycznie kiedyś tak było ale to nie ja sprowokowałem) a te zrobiły wielkie oczy i ze zdziwieniem zapytały " Co? Nasz Tomek nie wierze" i to dało mi do myślenia że chyba mają mnie za ciotę tzn. na pewno mnie lubią i szanują nie jestem też ich przyjaciółką ale uważają za nie groźnego nie budzącego emocji przewidywalnego gościa. I tak zastanawiam się czy nie pokazać im jak bardzo się mylą... nie chodzi mi aby popaść w drugą skrajność i stać się penerem ale trochę zepsuć tą nieskazitelną opinie, powiecie bądź sobą tylko prawdziwy ja wcale na imprezach nie jest grzeczny a to przy nich się pilnuje wiecie jak to jest z babami na imprezach... Co sądzicie pokazać im swoje niegrzeczne oblicze i je zaskoczyć? Pomogło by to coś, obudziło emocje? patrząc za jakimi się oglądają na imprezach to nie są grzeczni chłopcy. Liczę na dyskusję. Pozdro
jeśli kobieta szuka "męża" a nie chłopca do towarzystwa będzie szukać "grzecznego, poukładanego, odpowiedzialnego". Jeśli jej imponuje facet który tylko pije i wyrywa laski na imprezie i takiego szuka to daruj sobie ją bo ona ma problemy ze sobą, niedowartościowanie i kompleksy albo dziecko totalne.
Nie rozwal sobie tej przyjaźni to najważniejsze. Spotkaj się z tą która Ci się podoba. Najważniejsze to zobacz czy u niej jest zainteresowanie Tobą czy widzi w tb kogoś więcej. Jeśli nie to zostań na etapie przyjaźni
j
ale masz głupoty na tej stronie popisane... tyle Ci powiem.
Przede wszystkim musisz byc sobą, to jest najważniejsze. Totalną głupotą jest to, żeby zmienia się dla jakieś laski.
Nie oznacza to, że masz byc pizdą. W moim mniemaniu facet powinien byc oparciem dla kobiety, ale kiedy trzeba to powinien też umieć złapać ją za mordę i ukrócić. Musisz byc stabilny w swoich przekonaniach, a nie jak liśc na wietrze.
nie nie panowie nie chodzi żeby się bić to był tylko przykład... ale żeby pokazać pazur który zawsze był schowany żeby właśnie nie wyjść na cwaniaka, nie odpowiedzialnego itp. To może inny przykład: idziemy ulicą mija nas moja ex mówimy sobie cześć, koleżanki pytają skąd ją znam ja odpowiadam że przez chwilę byliśmy razem ( taka kryzysowa narzeczona po bolesnym rozstaniu ją posuwałem laska ogólnie znana w okolicy i ładna)a one " Co? to była Twoja dziewczyna ty z nią byłeś?" tak jakbym nie był w stanie poderwać i romansować z dobrą dupą tak to odczułem albo z tą bójką że ja bym się nie był w stanie komuś ostro postawić na imprezie. Po prostu czuje że mają takie podejście do mnie i bardzo chce to w subtelny sposób zmienić bo inaczej moge pomarzyć o zdobyciu któreś a nie chce być chłopakiem z rozsądku... rozumiecie o co kaman ? jak to moge zmienić?
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
nie mam problemu z samooceną uwierz jeżeli pytasz o te rzeczy to odpowiem tak trenuje Crossfit od dwóch lat;) kaloryfery te sprawy wszystko jest problem miałem raczej z charakterem, pierwszy poznał je mój kumpel po paru tygodnich ja, wiem że mają mnie za atrakcyjnego fizycznie... nie pokazałem im raczej jaj. FB nie mam właśnie myślałem aby w ten sposób dotrzeć bo one nałogowe użytkowniczki chociaż mdli mnie na myśl o tego typu portalach. Ale dzięki możecie rzucać pomysłami
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
Dla mnie to nie miałoby sensu pokazywać czegoś na siłę dla jakichś lasek. Nie rozumiem twoich motywów, dlaczego chcesz im cokolwiek udowadniać?
Myślę, że wystarczy gdy będziesz inaczej do nich podchodził i rozmawiał. Podstawy masz na pewno świetnie ogarnięte. Dojeb czasem mocnym negiem i przycwaniakuj jakiś tekstem, odpowiedź niech Ciebie nie rusza. Gdybyś na zmianę był zimny/ciepły to podchodziłyby do Ciebie inaczej. Tylko nie bądź sztuczny i nie przesadzaj w drugą stronę.
Z tym, że te kobiety już poznały Ciebie takim jakim jesteś, tzn. może takim jakim starasz się pokazywać dla innych.
Więcej odmawiaj, niż się zgadzaj i takie tam, myślę że sam ogarniesz ocb.
To że jesteś poukładany, grzeczny i odpowiedzialny, to chyba nic złego? Wolisz być napompowanym pajacem? Po samym sposobie pisania, mogę stwierdzić, że to nie spójne z twoją osobą.
Oczywiście, możesz być mniej grzeczny
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."