Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Chujowy stan po rozstaniu

16 posts / 0 new
Ostatni
chujowystan
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-09-15
Punkty pomocy: 9
Chujowy stan po rozstaniu

Pisze bo chce się komuś wyżalić, nie mam na nic siły. Nie jem od dwóch dni. Czuje się samotny. No jest tak chujowo jak nigdy nie było, a od rozstania z moją byłą minęły 3 miesiące. Zawsze czytając na forum posty, że kogoś zostawiła dziewczyna po 5 latach myślałem, że to niemożliwe, żeby być takim frajerem. Patrzyłem na swój związek przez różowe okulary. Ale do sedna.

Zostawiła mnie dziewczyna dla innego. Powodu nie było konkretnego. Pokłóciliśmy się. Akurat w tych dniach ciszy trafił jej się inny bolec. Tak się stało, że dała mu oznaki zainteresowania a on widząc to nie przestawał jej podrywać. Zdradziła mnie. Zdradziła, ale cały czas miałem z nią kontakt.

Mieszkaliśmy razem, raniło mnie to, że wychodzi na noc do tamtego. Ale dawałem rade, dawałem bo była obok. Kiedy chciałem mogłem do niej iść. W gruncie rzeczy sama do mnie przychodziła wiele razy. Uprawialiśmy nawet seks, ale po wszystkim szła do tamtego jakby nigdy nic. Oglądaliśmy filmy, nie spaliśmy razem, ale chodziliśmy na spacery. To bolało, że ona miała innego, ale wiedziałem, że jest.

Przedwczoraj wyprowadziła się do innego miasta na studia, tam gdzie studiuje on. Nie mam z nią kontaktu.

Przez 3 miesiące rozdrapywałem rany, teraz każdy kąt, każde pomieszczenie kojarzy mi się z nią. Każde miejsce. To jak już nie byliśmy razem, a ona mi machała przez okno, jak gotowaliśmy razem.

Czuje wielka pustke. Dom opustoszał. Nie ma jej. Mam przed oczami wiele wspólnych chwil. Naprawde wiele przezyliśmy. Jeśli coś można zrobić fajnego z dziewczyną to ja to robiłem.

Była to moja piersza miłość. Byłem karmiony wieloma miłymi słowami których sie nie zapomina.

Nie chodzę do pracy, nie jem od dwóch dni. Siedze, śpie i rycze. Nie chce się nigdzie ruszać bo mi to wszystko przypomina ją.

Do przedwczoraj miałem nadzieję, że się coś zmieni. Nadal byłem karmiony wieloma miłymi słowami. Widać było, że ona nie wie co ma zrobić.

W domu pojawił się jej nowy. Widzieliśmy się pierwszy raz w 3 osoby. Nie chciałem robić awantury. Powiedziałem tylko, że ma wybór, on chciał tego samego. Określenia się co do relacji. Nie chciała podejmować decyzji, ale w końcu powiedziała mi, żebm sobie dał spokój. Dla mnie było wszystko jasne. Wyszedłem i wróciłem następnego dnia rano. Nie było ich już.

Od tamtej pory nie mam z nią kontaktu. Bardzo mi go brakuje, chciałbym jej powiedzieć, że tęsknię. Ale wiem, że to strzał w stopę. Nie wiem, czy się jeszcze odezwie. Miała wyrzuty sumienia, że tak sie stało i tak mnie potraktowała ale nie umie tego zatrzymać bo to się dzieje w niej. Jednocześnie gdy mieszkaliśmy razem i sie nie odzywałem to ona zabiegała o to byśmy mieli kontakt, mówiła, że nie wyobraża dobie go stracić.

Myślę, że w tej chwili może myśleć iż za bardzo mnie zraniła i nie zasługuję by ona się do mnie więcej odzywała.

Czuje pustkę, bo wiem, że zaczyna inne życie, daleko odemnie. Tak jak by mi ktoś umarł bardzo bliski. Jej już tu nie będzie. Te chwile nie wrócą. Nie wiem co mam począć. Razem kilka lat temu zaczynaliśmy wszystko od nowa. Nie byłem idealny, byłem wybuchowy ale za razem w wielu sytuacjach mega kochany i nieprzewidywalny. Dopadają mnie myśli samobójcze bo poświeciliśmy sobie wszystko co mieliśmy. Mam znajomych, ale oni są zapracowani, mają swoje sprawy, nie chce ich tym obarczać. Udaję że jest wszystko okej.

Dzieki za przeczytanie.

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

" Dopadają mnie myśli samobójcze"

chłopie ! przesadzasz... przeżyjesz to, podniesiesz się jak pierdolony feniks z popiołu.. Wink

jak masz jakiegoś zaufanego kumpla - warto żebyś się komuś mógł porządnie z tego wygadać.. nie pij alkoholu, jeszcze bardziej pogłębi Twój stan.

właściwie dobrze,że piszesz.. to też w jakiś sposób Ci pomoże, to z siebie wyrzucić..

po kim Ty płaczesz? myślisz,że Twoja była ryczy? ma Cię w dupie, Ty też ją miej.. zablokuj wszystkie z nią kontakty, portale, skasuj numer, wymaż ją z głowy, nie będzie łatwo , ale uda Ci się.. a potem do boju na dziewczyny..

dziewczyna zryła Ci banie, bo chodziła wieczorem na bolca do tego jej nowego.. kurwa masakra, ale przecież ludzie mają 100 razy gorsze problemy..

jak Ci się wydaje ,że koniec świata.. jakbyś stary stracił nogę , to nic tylko współczuć.. ale pamiętaj,że świat się nie zawalił.. poznasz inną dziewczynę i ona będzie przychodzić do Ciebie na noc.

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

a i mordo ! nie idź do żadnych psychologów/psychiatrów etc. - jakiś popierdol stwierdzi u Ciebie stan poddepresyjny i przepiszą Ci specyfiki, które jeszcze bardziej zryją Ci beret Wink
albo nie daj Boże uzależnią..pfu!

dasz sobie radę! nie jedna panna jeszcze poskacze Ci na bolcu..Wink będziesz się śmiał z tej byłej .. głowa do góry!

chujowystan
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-09-15
Punkty pomocy: 9

Jest kurwa problem, bo właśnie, że sikaliśmy razem ale co ja bede wiecej pisał w jakich okolicznościach.

Ująłeś wszystko jak zawsze celnie.

chujowystan
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-09-15
Punkty pomocy: 9

Miałem swoje życie, ale teraz nie mam ochoty na nic zupełnie. Nie mam ochoty na to co wcześniej mnie zajmowało. Mój cały dzień polega praktycznie na spaniu.

Wiem, że mam się starać nie myśleć i nie rozpamiętywać ale tak sie nie da.

To nauczka dla tych wszystkich którzy nie wyleczeni z emocji do niej stwierdzają, że chcą utrzymywać kontakt zamiast go zerwać. Panna wyzdrowiała i kopnęła mnie w momencie gdy ja tego kontaktu potrzebowałem najbardziej.

oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229

"Jednocześnie gdy mieszkaliśmy razem i sie nie odzywałem to ona zabiegała o to byśmy mieli kontakt, mówiła, że nie wyobraża dobie go stracić."

J...a egoistka widzisz Smile

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"

Stary
Nieobecny
Wiek: 34
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2015-08-01
Punkty pomocy: 79

Wielu przez to przeszło. Zgnojeni, zabiedzeni, zapłakani jednego dnia wysmarkali gile w rękaw, wstali z kolan i małymi krokami jeden po drugim ruszyli żyć dalej. Z takich sytuacji człowiek zawsze wychodzi silniejszy. Ja wyszedłem z gówna więc wyjdziesz i Ty, bo jesteś facet i masz być wzorcem zachowań, a nie poddawać się pierwszej większej porażce. Stań przed lustrem i popatrz na gościa którego widzisz, tego który zrobił tyle dobrych rzeczy i jeszcze 10 razy więcej dobrych może zrobić. Kurwa nie zgadzam się aby jakaś głupia suka nam człowieka zniszczyła. Masz wziąć się w garść i któregoś dnia stać się magiczną częścią życia kobiety, która na to zasłuży i która urodzi Twoje dzieci.

Przestań żyć wspomnieniami bo nowi ludzie, nowe wspomnienia i nowe miejsca czekają. Tylko daj im szansę.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Stary po mc od rozstania się okazało, ze była panna pisała z najlepszym pseudoprzyjacielem od wielu mc, a potem dała mu w aucie po tygodniu od rozstania. Straciłem dwie najbliższe osoby. Pseudoprzyjaciela pożegnałem słowami żegnaj szmaciarzu. A ją wysłałem do psychologa by się leczyła póki jeszcze młoda i non-stop mówię spadaj, bo zobaczyła nowego ja i mi gada o wielkiej miłości. Jeszcze, żeby było śmieszniej przeprowadziła się blisko mnie, paręnaście m i tak mam to gdzieś. Myślałem, że moja wina, ona taka święta, a tu była taka mocna, bo z pseudoprzyjacielem mi obrabiali tyłek jaki to zły jestem. Śmieci powyrzucane z mojego życia.

Sam zaś zacząłem chodzić po 13-30 km dziennie, zacząłem się świetnie odżywiać, ćwiczyć. Odżyłem tak, że głowa mała. Pojawiły się zarysy na brzuchu o których marzyłem od 13 lat, od 15 roku życia. 40-letnia sąsiadka mnie zaczepia słowami jak świetnie wyglądam co mnie spotyka przy klatce. Rozszerzyłem zdolności interpersonalne, zagaduję do ludzi. Jak chłopaki mówią powyżej. Powstałem jak feniks, a jeszcze 1,5 mc temu sam tutaj prosiłem o wsparcie, dzięki chłopaki i Elba. Teraz mam tyle energii, że chłopa bez życia to mienią, że jestem nadpobudliwy SmileSmileLaughing out loud

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Jak tylko coś wynajmujesz to pierwszy krok - zmiana lokum. Od tego zacznij i to jak najszybciej.

I nie dawaj się wciągać w tę spiralę myśli o tym jak kiedyś było fajnie i już nie będzie. Wiem że samo Cię tam ciągnie, ale to nic Ci nie da. Jak poczujesz że zaczynasz o tym myśleć, przerwij proces. Szybko i zdecydowanie np. książka do łapy, albo na glebę i 30 pompek czy tam zimny prysznic. Poszukaj w necie, są różne sposoby.
Cokolwiek, byle nie leżeć i rozkminiać tego jak to tam kiedyś było i co takiego zajebistego robiliście rok, trzy miesiące, dwanaście dni, cztery godziny i 18 minut temu.

Jak nie jesteś pierdolonym artystą, który może skanalizować te chujowe emocje w coś pięknego, to robiąc to tracisz tylko swój cenny czas i spadasz... Tylko Ty decydujesz gdzie będzie dno. Czas pociągnąć za linkę i otworzyć spadochron kolego.

Będzie dobrze. Wielu było takich jak Ty i teraz śmieją się z tego jak smutali. Pomyśl co czuje facet któremu w wypadku samochodowym ginie ukochana żona i dwójka dzieci. To jest kurwa tragedia, a nie to że Ci lewa dupina poleciała na bok. Wiem, łatwo powiedzieć, ale ogarniesz to i będziesz kilka leveli do przodu.

Prawdziwym facetem się stajesz nie po pierwszym seksie, tylko po pierwszym rozstaniu z kobietą która nie jest Ci obojętna. Nie ma że boli, musi boleć. Miłego rozprawiczania samego siebie. Smile

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

chujowystan
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-09-15
Punkty pomocy: 9

Dzieki wszystkim, musiałem się wygadać, jest lepiej, zobaczymy na jak długo i ile wytrzymam bez kontaktu z nią.

Poznałem loszke 7/10, jest zainteresowana, ale ja nie czuje, że potrzebuje teraz kobiety, bo wiem, że będę myślał o byłej. Była miała jakieś 9/10 na tamten czas, w tym momencie dałbym 8/10 patrząc tylko na wygląd.

Tak więc nie chce tego ciągnąć dalej z tą nową panną, ale takie sytuacje bardzo podbudowują na duchu. Polepszyła mi nieświadomie samopoczucie swoim zachowaniem. Czuje, że z dnia na dzień mógłbym znaleźć kogoś nowego i całkowicie zmienić swoje życie. Jednak istnieją dziewczyny które pasowały by do mnie dużo lepiej niż była, fantastyczne uczucie, tylko na jak długo.

Ale z drugiej strony kobiety wiele rzeczy jednak wykonują podobnie i wtedy przypomina mi się była, albo boje sie, że pojedziemy gdzieś gdzie byłem z byłą lub ta nowa przyszła by do mnie na noc a ja bym myślał o byłej. W jaki sposób się przebierała, w co się ubierała. Boje się tych wspomnień, że nie dadzą mi spokoju.

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

te wspomnienia nie dadzą Ci spokoju, tak długo jak będziesz chciał do nich wracać.. każdą sytuację, z nową dziewczyną możesz nawiązać do "byłej" - tylko po co?
sam siebie będziesz zamęczał i wmawiał sobie,że to "nie ta, nie ten czas" i wpadniesz w klasyczne błędne koło..

"Poznałem loszke 7/10, jest zainteresowana" - szczerze? zamiast płakać i tęsknić za dawną miłością.. to może , mimo krótkiego czasu po rozstaniu, spotkaj się z nią?
tak po prostu Wink

Herman
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-05-15
Punkty pomocy: 45

Te, Przyjaciel, nikt nie pozwoli i Ty nie pozwól, by drugi człowiek, kobieta, słabszy od Cb i pokraczny w zachowaniu Cię zniszczył!

"(...) Nie umrę, ale żyć będę i głosił dzieła Pana.
Ciężko mnie Pan doświadczył lecz na śmierć nie wydał (...)"

Przechodziłem przez to, może nie w takiej formie, lecz mogłem być Tb. A wiesz dlaczego wstałem z kolan po toksycznej, pierwszej, czyli tej najważniejszej miłości? ZERWAŁEM KONTAKT. Ona go szukała. Nie chcę wiedzieć, czy z tęsknoty. Bo może to nie prawda.

BRAK KONTAKTU, siłownia i pasja. Spójrz w swe oczy przed lustrem i zobacz, co inny człowiek z Cb uczynił?! I to nie był oficer wywiadu na przesłuchaniach! To zwykła, marna kobieta.

Płacz, cierp przed lustrem. Dojdziesz do wniosku, że nie pozwolisz, by taki stan się powtórzył. Krzycz, aż do zdarcia gardła, nie z bezsilności, lecz na sb. Bo doprowadzasz się do ruiny. Dlatego WALCZ, żołnierzu!

Byłeś wobec niej fair? Zrobiłeś co mogłeś dla niej w związku?
Tak? Dlatego też nie masz się czym martwić. Zostawiła wartościowego mężczyznę. Jeszcze bd żałowała. Wniosek?

JESTEŚ PANEM SYTUACJI. Tak. Właśnie teraz Wink
Ona popełnia może życiowe samobójstwo zostawiając Cb. Ale Ty żyjesz i rozwijaj się, by stać się najsilniejszym i najbardziej wartościowym mężczyzną.
3maj się, Żołnierzu!