Witam !
Panowie taka sytuacja.
Poznałem fajną dziewczynę, wszytsko ładnie, pięknie, na spotkaniu dużooo dotyku, pocałunki. Szło w dobrym kierunku.
Niestety był problem taki, że dziewczyna po rozstatniu i to całkiem nie dawno, zauważyłem, że się zamyśla na jakiś czas i ma spadek humoru straszny, dlatego ją spytałem wprost co się dzieje. Ona ze nie moze o byłem zapomnieć. Chwila ciszy..., zmiana tematu ale to już nie było to, dlatego odprowadziłem ją do domu i tam już tylko buziak w policzek, praktycznie bez emocji. Klapa.
No ale nic pomyślałem sobie co mi tam moge się z nią spotykać coś próbować, może za jakiś czas jak sobie pukłada swoje sprawy. No tak sie spotykaliśmy, pisaliśmy(za dużo pisaliśmy), to nie było to co wczesniej już, owszem były momenty emocji jakiś dotyk, pocałunek(żadko) ale zwierzała mi się dużo, że jej cięzko, że mysli o byłym itp, trochę ją pocieszyłem, bo przeciez nie powiem spierdalaj ma drzewo 
Tak to się ciągneło przez tydzień, aż wypiłem i mi cos odwaliło, spytałem sie jej czy jest gotowa ze mną coś zacząć. Ona że przeprasza ale nie. No nic pogodziłem się z tym i spoko, nie chciała urywa kontaktu.Spotkanie następne było na mini imprezie, skończyło sie tym że do mnie się przymilała ale że ja trzeżwy byłem to odtrącałem ją(owszem przytuliłem, odpowiedziałem na zaczepki ale nie dałem się całować), bo ona i tak cały czas była zakochana w swoim byłem,a ja nie chciałem sobie robić nadzieji.:/
Mówie sobie straczy trzeba się wyleczyć z niej, nie dało rady, cały czas pisała, az do znudzenia, spotkania często dość (pieskowaie z mojej strony się zaczeło, bo było mi jej szkoda ale też zależało mi na niej...)
Próbowałem ponownie coś działać i nawet i mi to wyszło ale...
Problem główny: Zakochałem się. FUCK
Impreza u ziomka i wypiłem sobie konkretnie, do tego pogadałem sobie z kumplem o dziewczynach i on miał podobny problem, więc napisał do laski wprost że nie potrafi jej traktowac jak koleżankę, przyjaciółkę i mu wyszło, ja debil to samo zrobiłem... Jak ja Panowie tego żałowałem na drugi dzień...
Napisałem, że nie potrafię ją traktować jak koleżankę i co z tym zrobimy(streszczona wiadmość). Wyżaliłem się jej po prostu jak mi źle że z nia nie jestem, jak egoista i desperat.
Ona mi na to, że nie wie co ma powiedziec, idzie spać.
Rano wstaję, czytam co napisałem, odłożyłem telefon, wstałem przyjebałem głową w blat.
Odpisałem tylko że przepraszam za wczoraj, czy możemy się spotkac pogadać.
Zgodziła się, przeprosiłem ją za to co pisałem, troche pogadaliśmy o bzdetach i tyle. Teraz mija kolejny tydzień(już miesiąc od kiedy ją poznałem) i dalej z nią się spotyka, gadamy ale bez emocji, po prostu rozmowa jak znajomi. Do tego, ona teraz chyba kręci z kimś innym albo próbuje, nie wiem, wątpie że coś tego wyjdzie, bo ona cały czas byłego wspomina.
Tylko, że ona dalej, dzwoni, pisze chce się spotykać, a jak nie dam znać przez 1 dzień, ba pół dnia, to zaraz co sie nie odzywasz, co się stało. Na imprezie pewnie znowu bedzie próbowała mnie całować, bo próbowała ostatnio po piwie...
Co ja mam panowie zrobić? Bo ja nie wiem czy odpuścić czy nie.
Czy poczekać i spróbowac odbudować to cy było?
Z jednej strony bym chciał z nią spróbować ale z drugiej nie chce tego żałować.
Ech, mam to samo jak się schleję, chyba powinniśmy zostawiać telefony w domu idąc na balety
Ja osobiście omijam laski nie wyleczone z poprzednich związków, nie można przewidzieć jak taka kobieta się zachowa. Fajne to one są na numerek, ale nie na dłuższą przygodę. Jeśli się wahasz to zagraj odważnie, bez pierdolenia, ciśnij ostro na seks, przeleć ją w końcu, a potem się zobaczy(zakładam, że seksu nie było). Skoro się wahasz to poleć z nią na ostro, bo nie masz nic do stracenia.
I tak btw, spróbuj wypowiedzieć na głos "dużooooo", a potem "duuuużo". Jest różnica, prawda?
Seks odpada raczej, laska z nastawieniem, chcesz poruchać musisz ze mną być + jeszcze tego nie robiła. Jedynie do czego doszliśmy to troszkę bardziej intymny dotyk przy pocałunkach, jak spałem z nią po imprezie.
PS: Trzeba przestać pić na maksa. Postanowienie.
Błąd 1 - wyżaliłeś sie w smsie.
Potem niestety kolejny - przeprosiłeś
Kolego odpuść.
Zapytałbym czy to ona zostawiła byłego czy on ją ale ... to bez znaczenia. Tak o, z dnia na dzień nie wywali go z głowy. Ale jak pasuje Ci rola zapchajdziury ...
Tu nic nie odbudujesz. Ja Ci radze - urwij kontakt. Pożegnaj się w ładny sposób i potem konsekwentnie olewaj ją! Tzn traktuj jak taką znajomą, której odpiszesz na smsa od czasu do czasu, żeby nie wyjść na totalnego buraka. Z czasem da sobie spokój.
A po kilku miesiącach ... Jest szansa, że sie odezwie i będzie żałować. Nie na pewno, ale szansa większa niż 50%. Tylko nie żyj nadzieją, a swoim życiem bez niej.
Dobra, jak dla mnie to jest po zawodach. Ona będzie Ci cisnąć na spotkania i inne duperele czyli podlewać kwiatka (tzn. Ciebie) do czasu aż sobie nie ogarnie nowego bolca albo innego pieseła.
Jak dla mnie to powinieneś wyjść na imprezę i poczuć świeżą krew, nowe panny, nowa energia a nie kisić się w rozkminach nad przegranymi zawodami. Popełniłeś kilka błędów - na przyszłość ich nie powielaj i powodzenia z nowymi.
---------------------------------------------------------------
Think different
Laske wyleczysz a sam się pochorujesz,rozglądaj się za innymi,wiem z własnego doświadczenia
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Prawda. Podobała mi się bo była inna niz dziewczyny które poznałem wcześniej ale jak widac inna nie znaczy lepsza.
Jak kolega Biomen napisał, jak nie ja to inny będzie robił za pieska na pocieszenie. Czas zakończyć to, oddale się od niej, kolejna znajoma do kolekcji, szukamy dalej.
Dzieki Panowie za rady.
Nie utrzymuj z nią kontaktu bo nigdy się nie wyleczysz.
jeden błąd na przyszłość nie gadaj o byłym zmieniaj temat.
Tak to friendzone koniec. Po pijaku pisać do dziewczyny noo to dramat jak dla mnie nic już z tego nie bedzie i wylecz się z niej
Leczenie rozpoczęte, olewam jak pisze, ew wiadomość, że nie mam czasu lub jestem zajęty.
Dziś już w sumie tylko snapchat, 2-3 fotki, żeby jak ktoś wyżej napisał nie wyjść na buraka
Do końca tygodnia myślę, ograniczę kontakt do 1-2 snapów na parę dni, wiadomości tak samo a póżniej już z górki.
Gdyby coś się ciekawego wydarzyło dam znać, oby nie.
PS: Biorę się za nowe panny ze szkoły, klasa maturalna, więc mogę się zabawić, skoro już tam nie zawitam, życzcie mi powodzenia.
Żebyś się nie zdziwił że dasz rade się ograniczyć do 1-2 snapów na parę dni, to nie takie proste
Zdejmuj majtki będziemy się całować.