Poznałem pewną dziewczynę na obozie młodzieżowym ( strażackim ale bardziej wypoczynkowym
) ładna, fajna dziewczyna, odrazu się sobie spodobaliśmy i dużo czasu spędzaliśmy razem, było dużo kina, droczenia się itd. Uwaga, bo teraz najśmieszniejsza część - okazało się, że jest moją kuzynką
. Co prawda tylko 3 kuzynostwo, ale zawsze. Nasi rodzice raczej się nie znają, co najwyżej kojarzą. Co robić w takiej sytuacji? Poprostu odpuścić? Odrazu mówię, że nie zależy mi jakoś mocno. Pozdrawiam 
Słyszałem o takich wypadkach. Egipskie zwyczaje. Odpuść.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Też tak myślę, no cóż, trudno się mówi
ale niefart 
Ja bym sobie nic z tego nie robił to aż 3 stopień
Do ołtarza jeszcze nie idziecie, więc coś tam działać sobie możesz 
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Nasi rodzice wiedzą o swoim istnieniu, ale nie utrzymują żadnych kontaktów, natomiast mieszkamy dość blisko siebie ( 13 km ) więc wolę nie ryzykować. Pozatym jej to przeszkadza bardziej niż mi. Pozdrawiam
U mnie w klasie są kuzyni którzy są parą
W 1 klasie się tym chwalili, a potem jak "coś" zaczęło się miedzy nimi dziać to zaczęli mówić, że żartowali itp
Ale my i tak znamy prawdę xd Swoją drogą to bardzo specyficzna para, spędzają razem każdą przerwę, na lekcjach też , ciągle tylko razem.
Wy Lannisterzy, dla Was to normalka haha
jak kuzyn kuzynki nie przejebie to się rodzina rozjebie ;D
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Jak fajna dziewczyna nie ma co odpuszczac. W razie rozwodu i podzialu majatku wszystko zostaje w rodzinie
e taam.. ja Ci nie przeszkadzaj to działaj!
no chyba,że ta dziewczyna zacznie mieć chore jazdy z tego powodu , w co wątpie..
swoją drogą, nie każdy może przelecieć własną kuzynkę ;DD