Witam
Mam pewien problem. Otóż spotykam się od 5 miesięcy z pewną dziewczyną, jest we mnie bardzo zakochana, prawdę mówiąc jestem jej pierwszym chłopakiem, któremu się prawie w całości otworzyła(seksu nie było-dziewica).
Problem mój polega na tym, że od jakichś 2-3 tygodni czuję, że to nie jest to, niby się z nią spotykam, ale nie mam ochoty wychodzić z nią nigdzie, wolałbym gdzieś na imprezę jechać samotnie.
Padły słowa "kocham Cię", ciągle pyta się czy ją kocham, tak prawdę mówiąc chyba nie, ale boje się przy tym ją zranić więc odpowiadam, że tak.
Już dłużej tak nie mogę, ciągle chodzę zamyślony, boję się, że ją zranię. Mam iść z nią na wesele za 2 tygodnie, jeśli z nią zerwę, to pewnie z nikim nie pójdzie, bo widzę, że jest strasznie zakochana.
Nie wiem czy zerwać z nią teraz, czy po weselu. Czy powiedzieć, że muszę się zastanowić nad związkiem.
Dajcie mi jakieś rady co robić.
Od 5 miesięcy jesteście razem i nie było seksu? Jesteś pewny, że nie jesteś tylko jej bardzo dobrym kolegą? Bo dużej różnicy nie ma.
Ja się nie dziwię, że chcesz od niej uciec
Ona jest przed swoim pierwszym razem więc się może boi?
Wątpię, bym był dobrym kolegą, bo strasznie pokazuje, że jej zależy i że mnie kocha
Nie wierzcie w schematy. Jak ktoś chce to można wytrzymać. Może to antymeskie i ogólnie antyludzkie ale można.
Co do problemu autora. Nie chce na sile sugerować, ale ja bym z nią zerwał przed weselem jeśli nie chcesz jej ranix itd. Przynajmniej będzie zmuszona iść na imprezę odreagowac rozstanie. Jak cie to dusi to poprostu to zrób.
gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec
Zerwij po weselu ! albo przed ! nie lepiej po ( bo przynajmniej pojesz i popijesz za free) !!
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Nie zależy mi na tym, aby popić i pojeść za darmo, bo akurat to się dla mnie nie liczy
lepiej pojeść i popić za darmo czy nie?
Powiem Ci, że ta cała sytuacja mnie po prostu męczy i jakoś nie zależy mi, żeby za darmo popić i pojeść
i jeszcze podupczyć
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Tracisz i swój i jej czas. Niemęskie to i dziecinne, podziękowałbym, ale z klasą.
Prawdopodobnie ona już czuje, że coś jest nie tak. To idzie wyczuć, wierz mi. : )
Im szybciej zakończysz, tym lepiej dla niej i dla Ciebie.
Nie miałcz, że ją zranisz, lepiej teraz niż później. Nie miażdż jej mózgu swoim niezdecydowaniem. Twoim obowiązkiem jest wziąć na swoje bary tą decyzje i jej prawdopodobny płacz.
Nie jesteś gotowy lub to nie jest dziewczyna dla Ciebie.
Zastanów się jeszcze chwile, bo jak pidejmiesz decyzhe, to odwrotu nie będzie, choćbyś z pistoletem na drodze stał.
Cel : do przodu. Pytanie czy z nią czy bez.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Właśnie zachowywałem się tak, jakby coś było nie tak, lecz ona wszystko to ogarniała.
Co do postu Lolka, wątpię by tak było, ponieważ w ogóle nie mam ochoty się z nią widzieć ani nic, nawet gadać czy też pisać smsy, nic kompletnie.
Zaklad przyjmuje
Mendoza, jak wg. Ciebie podziekowac z klasa?
Podziękujesz jej z klasą kiedy powiesz jej całą prawdę. Że się pomyliłeś, nie czujesz tego związku. Możesz już pominąć kwestię tego, że ją okłamywałeś mówiąc "kocham cię". Powiedz to co czujesz, uwierz mi, że poczujesz się dużo lepiej mając czyste sumienie. Bo będziesz miał czyste sumienie jeśli powiesz jej wprost prawdę, to nie to. I nie patrz na jej ewentualne płacze, być z kimś z litości to beznadziejna opcja. Dla obu stron. W ogólnym rozrachunku z czegoś takiego NIE MOŻE wyjść nic dobrego. Miej jaja i powiedz jej prawdę.
Też mi się zdarzało kończyć znajomość wygaszając kontakt do zera i zdecydowanie wolę pogadać i przyznać, że się pomyliłem i kompletnie tego nie czuję. Zazwyczaj trafiałem na panny które, bądź co bądź, ze smutkiem to przyjmowały, ale bez wielkich płaczów. Zresztą jak ucinałem to szybko, to dziewczyna była na to raczej przygotowana. Słyszałem już kilka razy tekst "wiedziałam, że to powiesz, dziwnie się ostatnio zachowywałeś". Jak dziewczyna zacznie ryczeć i błagać to wtedy wierzę, że jest lipa, dawno tak nie miałem na szczęście.
Ja bym pannie powiedzial wprost juz dawno, ze mam swoje potrzeby. Kurwa, przeciez to sie w glowie nie miesci zeby 5 miesiecy chodzic ze soba i sie nie bzykac. To nie jest normalne!!!
)
Roznie to bywa. Ty moze ruchaleś jakies szczepy, a on ma wartosciowa kobiete ktora ma do siebie szacunek, w dodatku jest to jej pierwszy raz i chce byc pewna, ze robi to z kims na kim jej zalezy i odwrotnie. Ja mialem 1raz po 8 miesiacach.
Uśmiechaj sie.
Choćbyś nie wiem, co robił i tak dziewczynie będzie przykro. Trochę niefajnie się złożyło (wesele). Szkoda, że ją okłamywałeś potakując, gdy pytała czy ją kochasz. Przypuszczam, że wykorzysta to jako argument i stwierdzi, że ją oszukałeś. Ma pełne prawo czuć się oszukana i zraniona, może być nieprzyjemnie.
Masz lekcję na przyszłość, żeby tak nie robić.
A co zrobić?
Chyba pozostaje Ci jedynie szczera rozmowa, choć nie wiem, czy przed weselem, czy raczej po weselu. Jeśli to nie jest dla niej jakaś bardzo ważna impreza (ślub siostry, brata, kuzyna) i gdy nie pójdzie, nic strasznego się nie wydarzy - powiedziałabym już. Gdy powinna być na tej imprezie - zacisnęłabym zęby i rozstała się np.tydzień po. Po co przysparzać dziewczynie dodatkowych problemów (ewentualne wyrzuty rodziny, że nie przyszła na wesele, bo chłopak ją zostawił).
To jest wesele jej kuzyna, jest za dwa tygodnie.
Fakt, wczesniej sie chyba zauroczylem, czulem silne emocje i powiedzialem ze kocham a teraz tego nie czuje
Kalili jak kobieta lubi sex to jest szczepem? Gość ma dziewice, która ma opory do przełamania, a Ty nie uprawiając z Nią sexu mogłeś stracić zainteresowanie jej osobą. Jeżeli byłeś na tyle męski żeby jej kłamać z uczuciem, to teraz bierz to na klate.
a co to pierwszy raz bedziesz z dziewczyna zrywal? powiedziales, ze kochasz -ok wtedy mogles tak czuc a potem okazalo sie ze to jednak nie to. uczucia sa plynne chociaz dla niektorych milosc to rzecz swieta to wg mnie naturalnym jest ze kochamy wiele osob w zyciu i potem to sie konczy
Własnie pierwszy raz, jesli chodzi o wytlumaczenie sytuacji jaka jest.
Z pierwsza dziewczyna rozstalem sie w klotni po tym jak po 4 latach dowiedzialem sie ze skacze na boki
Alden, a jaki wpływ na Twoją decyzję i samopoczucie w relacji ma brak seksu?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Głebiej zastanawiając sie, to nie zalezy mi teraz tak bardzo na seksie z nia. Nie mam sily powiedziec jej ze to koniec. A chcialbym, by byla szczesliwa, a wiem ze ze mna w tym momencie tego szczescia nie znajdzie, gdyz w takiej sytuacji bedziemy sie meczyc.
Nawet sama mi mowila, ze chcialaby jechac na weekend sama ze mna, by tam przezyc swoj pierwszy raz. Jakos to mnie nie ruszylo, bo chce by zrobila to z kims, kto bedzie ja kochal i dazyl prawdziwym uczyciem.
Wiem, brzmi jak bukkake, ale tak sie aktualnie czuje
no sytuacja trochę niefortunna.. zdaje się ,że dziewczyna poczuła ,że w końcu znalazła "tego jedynego
" a tu taka kicha wychodzi.. z jednej strony szkoda dziewczyny.. z drugiej z litości przecież z nią nie będziesz.. problem w tym,że czym Ty bardziej będziesz chłodził tym ona bardziej będzie się przypierdalała
zacznie panikować.. " czy wszystko gra" .. zacznie się emocjonalna jadka..
idź na to wesele.. przemęcz się i zerwij z nią za jakiś czas , kulturalnie przeproś

tylko nie mów ,żebyście zostali przyjaciółmi ;D , pozbiera się raz dwa dziewczyna i zapomni jak ktoś inny zawita
Wracajac, powiedzialem jej o moich rozsterkach, plakala przez godzine, lecz doszlismy do porozumienia. Pojdziemy na te wesele, ja w tym czasie mam sie zastanowic co dalej. Jednak zostala juz poinformowana ze cos jest nie tak.
Mowila, ze sobie z tym nie poradzi, ze nie wie jak to bedzie i ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie. Jestem uczuciowy i w strasznej rozsterce :/
Nie martw się, poradzi sobie. Nie jest 3 letnią dziewczynkę, a Ty nie oddajesz jej do domu dziecka.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein