Siemanko,mam pilną sprawę.
Są dwie dziewczyny. Jedna to załóżmy Sandra a druga Nadia.
Znają się dobrze, chodzą do jednej szkoły, ale nie przepadają za sobą.
Byłem na imprezie na której były obydwie, ale wtedy jeszcze z żadną nie kręciłem. Nadia sama pisała do mnie abym wbił, ale jak wbilem to parenascie minut i musiała się zwijać, bo znajomi już odjeżdżali, więc praktycznie nic nie zrobiłem. Później poznałem Sandrę, która była wcięta, troche gorsza z wyglądu ale również ładna, ale po alko nie chciałem nic z nią robić, wiec odprowadzilem ja do domu. Na drugi dzien przypadkiem spotkalem sie z Nadią, bylo juz duzo wiecej. Przytulanie, mizianie, ale pocalunek wszedl krotki na pozegnanie. Pozniej za kilka dni napisalem aby sie spotkać, zgodzila sie a na drugi dzien napisała, że przeprasza ale cos jej wypadło. Wiec zapytalem kiedy jej pasuje, to powiedziała, ze nie wie, moze w przyszlym tygodniu a był czwartek! Dałem spokoj. W tym czasie dosyc rozwinalem relazcje z Sandrą, prawie jak para, ale ja nie chce z nią związku. Jednak znowu spróbowałem zadziałać z Nadią, aby być pewnym, że moge w 100% brać się za Sandrą, bo z Nadią nie ma szans. Wiec napisalem do Nadii, ze za pol godziny bede u niej, ona że okej, chociaz nie dowierzała. Od ostatniego spotkania z nią w realu minelo z 2 tygodnie. Dzis na przywitanie odmowila przytulenia, calusa w polik. Pospacerowalismy, troche za rękę jak para pochodzilismy, ale blisko swojego domu juz nie chciala, bo znajomi itd będą widzieć i będą obgadywać. czulem że pocałunek nie wejdzie, wiec nie probowalem - malo na mnie patrzyla, taka wstydliwa chyba. Na pozegnanie chcialem znow ja przytulic, cmoknac w polik tez nie weszło, odsunela się. Czy możecie na podstawie tego raportu wywnioskować, czy Nadia jest mną zainteresowana? Sandra to inna sprawa, bo z nią mam dobry kontakt, sama do mnie pisze chce sie spotykać, ale myślałem, ze z Nadią jeszcze coś wyjdzie.
Gdyby nie byla zainteresowana to przez kilkaset metrow szłaby ze mna za rękę? Jeszcze zapytała 'co Ty robisz..?' a ja cos w styly 'no co, tak jest przyjemnie' i dalej tak szliśmy. Może probuje byc niedostępna? Chodzi oto, ze nie dam rady dlugo sie spotkyac z Sandrą bez wiedzy Nadii i chcialbym wiedziec czy z Nadią bez szans. Dodam, że są młode 16 lat...
znajdź se Virginię...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Albo Ksenię ;D
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Sandra i Nadia. Bogatą masz wyobraźnię do imion ...
Na podstawie tego bełkotu stwierdzam, że Cie w dupie pali by mieć ją na JUŻ! niecierpliwcze
Jest takie powiedzenie: "jeśli gonisz dwa króliki, nie złapiesz żadnego"
Ciężko by było cokolwiek sensownego wywnioskować z Twego wpisu, gdyby nie to, że mają po 16 lat. Toż w takim wieku panny mają totalne siano w głowach i nie ma co traktować ich poważnie. Same nie wiedzą czego chcą.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Nadia ewidentnie Cię olewa i chce zrobić sobie kolegę, który by za nią latał. Bo czemu nie miec takiego przydupasa co wierzy że się coś mu powiedzie, a przy okazji go trochę wykorzystam ?
Odpuściłbym tą Nadię całą a wziął się za Sandre jak chętna.
Jak Nadia zauważy że się spotykasz z inną a ją masz w nosie może nawet nabierzesz atrakcyjności. Ale jak nie to i tak masz jedną laskę i jest dobrze.
Zastanów się co do "brzydszej " opcji, możesz trochę doświadczenia złapać przy okazji spotkań z nią.
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
Jeśli Sandra Ci się podoba, to olej Nadie, może zlewka będzie miała na nią wpływ, a i jeszcze podziałasz coś z Sandrą
Same korzyści 
To jeszcze nie czas, żeby teoretyzować o dziewczynach, one w tym wieku same nie wiedzą, czego chcą 
Chociaż później też za bardzo nie ma u nich postępu w tej kwestii
Tak czy inaczej bierz pod uwagę fakty i nie wchodź w żadne gierki 
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Trzem pierwszym panom dziękuję za poważne podejście do tematu.
)
A co do reszty, to też myślę, że Nadia jest nie dojrzała i nie ma co jej rozkminiać. Biorę się za Sandrę, już nie obchodzi mnie zdanie Nadii, dałem jej szanse. Dzięki wam co powaznie podeszliście do tematu