Witam wszystkich użytkowników tego portalu.
Na wstępie chciałbym się przedstawić , mam 38 lat. Jestem po zakończeniu pięcioletniego związku z kobietą , gdzie ostatnie kilka miesięcy było toksyczne dla obu stron.
Po zakończeniu związku byłem sfrustrowany , zniechęcony więc zacząłem szperać po necie i natrafiłem na ten portal. Prowadzę własną działalność handlową a w okresie wakacyjnym ruch w interesie jest słaby więc miałem czas wolny na przeczytanie tu wielu Waszych publikacji. Niektóre wpisy są banalne, ale są też wartościowe , z których wyciągnąłem wnioski i podbudowany uwierzyłem , że nie jestem jeszcze starym prykiem i należy wziąć się w garść odciąć się od przeszłości i zacząć żyć.
Postanowiłem wiedzę stąd przełożyć w praktykę i założyłem na portalu społecznościowym swój profil. Mimo mojemu zaskoczeniu już po jednym dniu odezwało się kilka kobiet ale nic ciekawego dla siebie nie znalazłem . Pomyślałem sobie , że skoro nie ma dla mnie ciekawej postaci postanowiłem potrenować wiedzę zdobytą z tego portalu.
Zaczepiła mnie kobieta na fotkach żadna rewelacja , ale postanowiłem spróbować. (działo się to w połowie lipca tego roku) Po dwóch dniach odezwałem się do niej i podałem prywatny skrzynkę pocztową , poprosiłem więc , aby napisała coś o sobie i na drugi dzień tak jakby od niechcenia napisała nie wiele o sobie ale bardzo konkretnie wykształcenie prawnicze , wolny zawód , szczupła blondynka. Postanowiłem się zmierzyć z wyzwaniem . Podałem swój numer telefonu i poprosiłem aby zadzwoniła. Wieczorem był telefon rozmawialiśmy ok. pół godziny i zaproponowałem spotkanie.
Na nazajutrz wieczorem umówiliśmy się w pobliżu Jej domu na piwko. Postanowiłem nie być dupą i jak przyszła wstałem i ją pocałowałem w policzek tak żeby przełamać pierwsze lody , siedzieliśmy ponad dwie godziny dużo mówiła o sobie i swojej pasji ja słuchałem i obserwowałem Jej gesty zachowanie i pozwoliłem aby się wygadała po czym wstaliśmy i odprowadziłem Ją pod dom lekko zmieszana była ale pocałowała mnie na pożegnanie w policzek wcześniej rozglądając się czy nikt tego nie zobaczy z sąsiadów. Pożegnałem się i poszedłem do domu rozmyślając jak dalej testować wiedzę zaczerpniętą z tego portalu.
Okazała się piękną inteligentną wykształconą kobietą , która mnie bardzo pociągała.
rozmawialiśmy przez telefon co wieczór przez około tydzień ponieważ kupiła mieszkanie kończyła remont i przeprowadzała się w tym czasie. Minęły już prawie dwa tygodnie i stwierdziłem , że szkoda czasu na gadanie przez telefon. Wiem , że jest konkretną kobietą więc powiedziałam Jej , że ja nie mam tyle czasu , gadać przez telefon i jak tak będziemy się poznawać to nastanie koniec roku a my się nie poznamy. Bałem się , jak tu jest napisane w blogach , że dostane kategorię przyjaciel psychoanalityk a nie daj panie frajer.
Zaczęło się , zaproponowała kino a po kinie kolację u niej w domu. Zaproponowała film lecz był denny ale w kinie wziąłem Ją za rękę i trzymałem przez cały film . Po seansie filmowym wsadziła mnie do swojego terenowego auta i zawiozła do domu , przygotowała sama pyszną kolację bardzo się przy tym starała a ja w tym czasie podziwiałem jej nowe pięknie urządzone mieszkanie myśląc jak tu nie spieprzyć tego wieczoru i nie dać się zaszeregować jako jednorazowe turne . Więc gdy nalewała kolejną szklankę piwa mi powiedziałem , że niech nie dolewa bo i tak łatwiejszy nie będę. Po spędzeniu jeszcze kilku chwil razem zebrałem się i dziękując za wspaniały wieczór wyszedłem.
Nie nadmieniłem wcześniej zacząłem chodzić w tym czasie na siłownię , aby zrzucić piwny brzuszek pielęgnowany kilka lat.
Zaproponowała mi że na jej piętrze jest siłownia i mógłbym z niej korzystać jak mam chęć tylko musi poprosić o klucze dozorce ale się krępowałem przecież dopiero się poznaliśmy. Nazajutrz po pracy poleciałem na siłownię potrenować i trochę kondycji nabrać wieczorem zaproponowała mi że na zakwasy najlepszy będzie basen i zarezerwuje nie opodal w hotelu jutro po południu basen bo nie chce iść do miejskiego basenu - zgodziłem się.
Po pracy poszliśmy na basen kameralny basen w hotelowym podziemiu sauna nastrój basen do dyspozycji tylko dla nas coś niesamowitego po godzinie wyszliśmy i poszliśmy do Jej domu na kolację oczywiście sama ją przygotowała a do tego zimne piwo. Widząc jak bardzo się starała aby wszystko było komfortowo uległem Jej i kochaliśmy się przez całą prawie noc uciekłem o czwartej nad ranem bo na szóstą do pracy jechałem. No i tak sielanka trwała jeszcze trzy dni. Zaproponowała mi aby pojechać do Jej znajomego na piwo i czy mógłbym być kierowcą - zgodziłem się.
Pomyślałem wtedy jak tu w tę sielankę wprowadzić trochę negatywnych emocji zgodnie ze wskazaniem na tych stronach.
Długo nie musiałem czekać . Następnego dnia umówiliśmy się na dwunastą ( sobota ) , że przyjedzie po mnie i pojedziemy do moich znajomych na kawę zgodziła się. Po jedenastej zadzwoniła , że musi iść do mamy na obiad później coś załatwić i tak ok. trzeciej będzie wolna.
czas na wprowadzenie złych emocji. Nie lubię kiedy umawiam się ze swoimi znajomymi a potem nie dotrzymywać słowa , więc się wkurzyłem na gwiazdę ozięble przez telefon gdy zadzwoniła powiedziałem niech załatwia swoje sprawy. a ja poszedłem do domu na zimne piwko obmyślając wdrożenie złych emocji.
Zadzwoniła około czwartej powiedziała , że już jest wolna i żebym przyjechał do niej na to powiedziałem , wpiłem już piwo i nie mogę przyjechać więc stwierdziła jak odparuje to bym się pojawił a ja wywalone na to poszedłem uciąć sobie drzemkę. Wieczorem esemes co to za foch . Więc wiele nie czekając odpisałem , że nie jestem frajerem i Twoją zabawką. potem dostałem jeszcze dwa esemesy ale nie odpowiadałem na nie. Nastała cisza. Pamiętałem , żeby się pierwszy nie odzywać czekając co się będzie działo.
Postanowiłem , świadomie aby podgrzać atmosferę i wprowadzić emocję zadzwonić do niej wczoraj wieczorem - i co nie odebrała nie oddzwoniła - pomyślałem jest wściekła.
o to mi chodziło.
Trzeba iść za ciosem pomyślałem wprowadzić pozytywne emocje aby to się tak nie zakończyło przez jakieś błahostki a się starała bardzo lecz uważa , że to ona ma decydować co gdzie i kiedy bo nią nie można sterować - wyzwanie.
Postanowiłem ją zaskoczyć.
Dziś rano wstałem skoro świt wykąpałem się ogoliłem ( dziewczyna lubi pospać do 10 nie musi harować jak wół ) i postanowiłem skoczyć do sklepu kupić świeże bułeczki i coś do bułeczek i wprosić się na kawę o 6.30 dziś rano taki spontan. Zaparkowałem samochód popatrzyłem w okna Jej samochód zaparkowany - jest w domu . Myślę dam dziewczynie 10 minut na ogarnięcie się i wchodzę. Na dwoje babka wróżyła albo się uda albo odbije się od drzwi - i minęło 10 minut od esemesa a brzmiał ( wstaw wodę na kawę będę za 10 minut) idę do bramy brama uchylona , wjechałem windą na górę myślę jest dobrze zadzwoniłem do drzwi i co cisza nikt nie otwiera . Powiesiłem zakupione śniadanie i przyjechałem napisać opowieść z przebiegu mojego testowania wiedzy zdobytej tutaj.
jest dobrze w między czasie napisała esemesa ( sorry , nie widziałam tego esemesa , bo spałam . Rozumiem , że foch Ci przeszedł... Tyle tylko że ja fochów u nikogo nie toleruje.
Zwróćcie proszę uwagę jak pewna jest dziewczyna siebie i jak zna swoją wartość - jak tu nie kontynuować dalej swojej nauki w zakresie poznawania kobiet w połączeniu z wiedzę wynoszoną tutaj.
Bardzo mnie kręci jak zdobywanie trudnych niedostępnych kobiet. Oczywiście nie krzywdząc ich lecz sprawdzić granice kiedy naprawdę odpuszczą swoje JA . bo w gruncie rzeczy wszyscy kobiety czy mężczyźni na pozór Twardzi i niedostępni w środku są miękcy w środku a ich pozorna siła zewnętrzna jest jedynie tarczą która ma osłaniać miękkie serce.
napiszę jak się sytuacja rozwinie za parę dni a teraz przejdę do przyswajania dalszej wiedzy na tych stronach.
Wiedza musi wejść w krew, tak byś był naturalny i sobą.
Mieszanie emocjami jak najbardziej w porządku.
Jedyne co to bym nie pisał nic w stylu, że "nie jestem frajerem i Twoją zabawką". Można to lepiej ująć innymi słowami.
Dzięki za podpowiedz teraz już mleko się rozlało. ale wezmę Twoje rady do serca.
zadra
Wporzadku,tylko nie wyjdz na sfochanego nastolatka. Czekam na relacja i brawo za wziecie sie za siebie:)
BoLo sfochanego nastolatka masz rację mam 38 lat i do tej pory fochałem się myśląc , że świat się kręci w koło mnie ale już pracuję mocno nad tym trafiłeś w sedno.
zadra
Zagrałeś va bank. Gratuluję odwagi.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Zagrałeś va bank nie wiem czy to odwaga czy moja głupota ?
niecierpliwie czekam na rozwój sytuacji. Przy wiedzy zawartej z doświadczeń kolegów , nie wiem czy za szybko to wszystko się nie dzieje i czy zamiast poznawać techniki i trenować sam nie wpadnę w jej sidła Ona cały czas mnie testuje .
Czy z tego wszystkiego może być coś dobrego i czy ja tego chcę ? oto jest trudne pytanie .
zmierzę się z Nią i tym wyzwaniem . Podzielę się zwami tym doświadczeniem.
zadra
stary tam się aż prosiło w kilku momentach żebyś ją rozpakował jak świąteczny prezent, położył na łóżko i ....
trzymanie za ręce przez pierwszy miesiąc już wyszło z mody bro
they hate us cause they ain't us
Przyjacielu prezent został rozpakowany szybko, tylko nie wiem czy ja rozpakowałem czy to nie czasem ja byłem tym prezentem i to Ona rozpakowała i bez wytchnienia od wieczora do 4 nad ranem mi dokuczała.
Ale nie o sam SEX tu chodzi bo to Ona zapowiedziała wyczerpujące dla mnie noce ,ja nie jestem narzędziem do zaspokajania Jej potrzeb i nie będę Jej wibratorem.
mnie interesuje przede wszystkim zdobywanie doświadczenia i umiejętności relacji damsko - męskich.
zadra
Napisz co dalej bo ten wątek jest dość ciekawy.
Te Twoje wprowadzenie negatywnych emocji - takie są skutki prowadzenia relacji wg PUAsowych pseudosztuczek. Podrywaja trzeba czytać ze sporą dawką autocenzury, bo głupot tu w niektórych wątkach nie brakuje.
" Nie jestem narzędziem do zaspokajania jej potrzeb, nie będę jej wibratorem" - zaraz zaraz; ona przygotowuje fajną kolacje z oprawą, organizacje jakieś baseny, pomoc z siłownią itp. Potem masz sex, zdaje się przez duże S, a Ty masz z tym problem? No kaman! Wolalbyś usłyszeć po kolacji czy kinie "Dobranoc mój przyjacielu, wyspij się i zdzwonimy się jutro". Potraktowała cię jak faceta, którego wpuszcza do swojego życia i sporo potrafi od siebie dać - może taką optykę przyjmij raczej co? Jak jest w miarę atrakcyjną, pewną siebie babką to gdyby szukała "wibratora" to by pewnie specjalnych problemów nie miała żeby ONS sobie zorganizować bez tego wszystkiego.
" Mnie interesuje zdobywanie doświadczeń" - to ja już nie bardzo wiem czy się chcesz zabawić czy chcesz z nią coś poważniejszego tworzyć. .
Powodzenia! Bo chyba się przyda
Tak czytam i czytam i widzę fajną babkę i plastikowego faceta. Dlaczego?
Kobieta jest konkretna, normalna, zaradna życiowo, pewna siebie, wykształcona, sympatyczna - zaprosiła Cię do siebie, postarała się, zaangażowała (kolacja, piwo, oferta z siłownią, zaaranżowanie spotkania na basenie itd...) a Ty?
Jakieś gierki, manipulacje, wprowadzanie złych emocji, po co Ci to?
Stary koń, a zagrywki jak gimbaza.
Stroisz samca Alfę, a "ulegasz" w łóżku. Jakieś głupkowate teksty, że nie będziesz łatwiejszy, nie jesteś frajerem, zabawką. WTF?
Chłop dorosły, za chwilę czterdziecha na karku i esemeski wysyłasz rodem z BRAVO.
Jaja.
Dam sobie uciąć obie ręce, że panna i SMS poranny odczytała i słyszała, jak dzwonisz do jej drzwi.
Zachowała się dokładnie tak, jak zachowałaby się każda wartościowa babka. Olała Cię, a bułeczki pewnie zjadła ze smakiem - przy okazji śmiejąc się z Ciebie.
Nie chcę być złym prorokiem, ale wszystko schrzaniłeś Panie Zadra. Miałeś okazję pobyć z fajną, miłą i starającą się kobietą, ale chyba już po zawodach.
Skoro spotykaliście się i było ok, a raz się zdarzyło, że panna zmieniła plany (bywa, poza tym uprzedziła Cię) a Ty od razu strzelasz fochy (dokładnie tak jak ona to odebrałam)?
Jeszcze jedno.
Pamiętaj, że od chłopaka 18-letniego oczekuje się innych zachowań, a od mężczyzny 38-letniego innych. Chyba o tym nie pomyślałeś.
Dzięki Elba Twoje słowa krytyki uświadamiają mi faktycznie , że bycie z fajną kobietą to przyjemność. Masz wiele racji ale po to tu napisałem aby ktoś popatrzył na to z innej perspektywy i wyraził swoją opinię a krytyka z Twojej strony pokazuje że wiele pracy jeszcze przede mną.
dzięki serdeczne
zadra
Stary, dojebałeś do pieca konkretnie. Od wywoływania dramatów to są kobiety, Ciebie to ma po prostu nie ruszać, tylko tyle i aż tyle. Takie zagrywki są dla 16-letnich dziewczynek, chociaż i one wolą stanowczego faceta, a nie rozchwianego emocjonalnie nerwusa.
Trzeba było ją ciąć ile wlezie, zajmować się swoimi pasjami bez żadnej taryfy ulgowej i pozostać niereaktywnym na jej ewentualne fochy i testy, które prędzej czy później by nadeszły. Tak swoja droga to aż podejrzanie łatwo Ci z nią poszło. Ile ona ma latek? Konkretna sztuka, tylko pytanie czy takich kochasiów z internetów jak ty ona nie ma na pęczki. Może lubi ten sport? Trzeba było korzystać i robic swoje, teraz już się raczej nie przekonasz. Imho za bardzo dojebałeś do pieca, zupełnie z dupy i na zbyt wczesnym etapie znajomości. Raczej pozamiatane, ale daj znać czy jest jakiś cdn.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
kobieta ma 40 wiosen , uważnie przeczytałeś i dziękuje za swoje spostrzeżenia. Ważne są dla mnie Wasze wskazówki.
na pewno napisze w którym kierunku sprawy się potoczą.
pozdrawiam
zadra
uuuuuu.... 38 i 40.... No to jeśli jeszcze foszek zadruni nie wprowadził ją na orbitę to bedziesz miał dużo szczęścia.
Proponuję nie szukac negatywnych emocji na siłę. Nie raz Cię znajdą same.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
tia, zwariowana i niezależna czterdziestka
nie wiem czy jest czego żałować w takiej sytuacji
they hate us cause they ain't us
Doczytałem dotąd: "Czas na wprowadzenie złych emocji. Nie lubię kiedy umawiam się ze swoimi znajomymi a potem nie dotrzymywać słowa , więc się wkurzyłem na gwiazdę ozięble przez telefon gdy zadzwoniła powiedziałem niech załatwia swoje sprawy. a ja poszedłem do domu na zimne piwko obmyślając wdrożenie złych emocji.
Zadzwoniła około czwartej powiedziała , że już jest wolna i żebym przyjechał do niej na to powiedziałem , wpiłem już piwo i nie mogę przyjechać więc stwierdziła jak odparuje to bym się pojawił a ja wywalone na to poszedłem uciąć sobie drzemkę"
Dotąd doczytałem, potem za głowę się złapałem.
I wyobraziłem sobie co ta kobieta mogłaby myśleć i czuć w takiej sytuacji. Zakładając, że jest emocjonalnie dojrzała (a raczej na pewno jest):
-zostałam odrzucona przez emocjonalnie niestabilnego i niedojrzałego faceta. Nie będę jego mamusią niech spada!
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Zbyt serio wziąłeś do siebie te rady z tej strony. Przecież całe życie nie będziesz udawał kogoś kim nie jesteś, czasem warto postawic weto i powiedzieć że na coś nie nie zgadzasz ale bez sensu robić problemy z niczego.
Dziewczyna mi się bardzo podoba, bo jest ogarnięta nie ma księzniczkowych zagrywek, nie czeka na Twój ruch tylko sama potrafi wszystko zorganizować i zainicjować. Podejrzewam, że jest już dojrzałą kobieta po 30?
Widać, że lubi przewodzić i kontrolowac relacje ale oczywiście Ty możesz w jakiś kwestiach pokazać, że masz inne zdanie ale bez robienia niepotrzebnych problemów, które tylko dają kobiecie do myślenia" stary pryk, a jakieś dziwne zagrywki ma". Pozdro
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."