Byłem dziś na basenie i poznałem bardzo fajną dziewczynę młodsza ode mnie. Od razu jak podszedłem pozytywna reakcja, powiedziałem, że mi się nudzi ona na to, że jej i jej koleżance również. I tak od zdania do zdania rozgadaliśmy się i spędziliśmy świetnie czas, podała mi numer bez gadania, proponowała bym wpadł też jutro ale akurat nie mogę. Postanowiliśmy jednak, że skoro ja nie mam z kim jeździć i ona też to musimy się zgadywać częściej i razem wpadać na basen. Był też dotyk, bawiliśmy się w wodzie, droczyliśmy się no i powiedziałem, że się odezwę. Napisałem do niej SMS'a.
-Siemanko, jeśli się nie utopiłaś i żyjesz to informuję cię, że to mój numer. Coldplay.
(Nie zdązyłem odłożyć telefonu a tu już SMS)
-Haha, oo napisałeś ^^ Nie, nie utopiłam się, jestem cała i zdrowa ;x
-Noo myślałaś, że pisać nie umiem?
jak tak to spoko, plecy bolą? bo moje tak ;x
No i tak od 1.5 h bez odzewu. Albo mi znów SMS'y nie dochodzą albo ja już nie wiem... MINDFUCK
Snoofie - świetne pytanie sam sobie je zadaje - "Laska ci nie odpisała na SMS'a, stary nie wariuj" ale i tak mi to rucha mózg. Piszesz sms'a, dostajesz po minucie odpowiedź, piszesz drugiego i chuj. Jak makiem zasiał, poumierali czy co...
Strzelam, że taka kolej rzeczy utrzyma się z niewyjaśnionych powodów.
"I give love a bad name"
poumierali czy co... Strzelam, że taka kolej rzeczy utrzyma się z niewyjaśnionych powodów.
Wcześniej była cała i zdrowa, a po minucie z kibla wypełzł wąż morski i ją zeżarł.
Nie miałeś nigdy tak, że na pierwszy sms odpowiadasz z grzeczności, a później zlewasz bombardowanie wiadomościami. Mogłeś wyglądać na needy, mogła nie mieć nic do napisania o plecach, mogła być zajęta.
Czym się przejmujesz, nieznana laska nie wysłała smsa. Znajdź 10 innych.
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
"Nie miałeś nigdy tak, że na pierwszy sms odpowiadasz z grzeczności, a później zlewasz bombardowanie wiadomościami."
Nie. Poza tym nikogo nie bombardowałem wiadomościami. Jeden sms. That's all.
"I give love a bad name"
-Siema. Nudzi mi się
dobre
gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec
ColdPlay.... no cóż mogę napisac po tym temacie...
https://www.youtube.com/watch?v=...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Rozumiem, że nic. Szkoda kolejnej fajnie zapoeiadajacej się relacji, która padnie tylko dlatego bo laska postanowiła sobie ot tak już nie odpisać na sms'a.
Napisze do niej potem jeszcze albo w następnych dniach jak nie odpisze to jebac to.
"I give love a bad name"
Nawet gdyby to smsy wyglądały tak jak w pierwszym poście. Napisałem, odpisała, napisałem i juz cisza. Nie pisałem sterty wiadomości. No i spinam się bo to się zdarza często. Poznaje laskę, wszystko cacy a potem bum i ni ma.
"I give love a bad name"
Schlodzilem już trochę banię bo byłem nieźle nakręcony wczoraj. Dzięki Snoofie tego mi było trzeba. Masz rację z tym ciśnieniem.
"I give love a bad name"
moze telefon wpadł jej do wody
Czekasz aż ona pierwsza napisze. To Ty musisz być dla laski nagrodą a nie na odwrót. Nigdy Ty nie dajesz nr pierwszy, tylko czekasz aż sztuka Ci go da.
1. Padł jej telefon
2. Skończyły jej się pieniądze
3. Śpi
4. Jest zajęta
Nie koniecznie od razu cie olewa
Kilka lat temu pisałem z jedną panną. Była na tyle natrętna, że kiedy wyszedłem z domu na 15 minut i zostawiłem telefon, po powrocie miałem kilka wiadomości dlaczego nie odpisuję, czy się obraziłem itp. Nie muszę chyba pisać, że szybko urwałem kontakt.
Nic sie nie stalo, ten drugi sms pod wplywem chwili ale Spoko Loco, jak do nocy (22.00) nie odpisze to sa dwie opcje, czekac albo zapytac o basen dzis wieczorem.
Jakby jutro nie bylo konca swiata - zapraszam na basen.
Jak bedzie chciala to sie zgodzi. Jak nie odpisze to daj jej tydzien i dopiero wtedy zadzowon do niej.
Jak nie mozesz zdecydowac rzuc moneta
Napisałem jej, że to tak nie ładnie nie odpisywać na smsy ale nie obawiajcie się dałem sobie siana i się trochę ochłodziłem. Często tak mam, że jak poznam jakąś dziunię to mi bije na łeb i tak jak napisał Snoofie mam ciśnienie na nią a z tym nic nie zdziałam.
Odpisała po kilku sekundach, że mnie przeprasza, że nie odpisywała wczoraj i zapytała co porabiam.
Postanowiłem jednak dać se siana i idę w pizdu najwyżej odpiszę jutro.
Dzięki panowie.
"I give love a bad name"
"jesteś klasycznym niedogłaskiem, człowieku, nie kumasz w ogóle istoty gry. To dupy są od tego, żeby czekać na smsa od Ciebie, a nie na odwrót."
"I give love a bad name"
Spokojnie sytuacja jest pod kontrolą, stwierdziłem, że nie będę strzelał fochów i wymieniliśmy wczoraj parę smsów, moim zdaniem jest zainteresowana zresztą widziałem na basenie i napierdala emotkami typu ":*" (zaraz zostanę zaatakowany, że sobie wkręcam, że jakieś śmieszne emotki mają znaczenie a nawet jak nie to who cares, poza tym to młoda laska także wiadomo) i wstępnie jesteśmy zgadani na basen na tygodniu ale to się odezwę jak będę wiedział kiedy ogarnę czas. To, że mam ciśnienie no to nie wiem z czego to wynika czasami tak jest ale ogarnąłem sobie też kontakty z innymi pannami bo trochę zaniedbałem ostatnio.
Uda się to uda nie to nie. Dzięki Snoofie za posty.
PS. Dam znać jak to się potoczyło.
"I give love a bad name"
O kurwa...
------
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij
Wczoraj miałem taką sytuację , ogarniałem jedną lasię , wszystko było okej , tylko dołączył się jakiś przydupas i zaczął ją podrywać. Więc wstałem od baru i mówię żeby się bawili dobrze , ja zmywam się zapalić. Olałem ich po całości i zostawiłem samych. Nie minęło 10 min podchodzi do mnie ta sama dziewczyna i prosi o wymianę numerów. Na następny dzień budzi mnie sms
Dzięki dzięki panowie za posty i sugestie. Czaję bazę.
"I give love a bad name"