Jest to mój pierwszy post na tej stronie, dlatego chciałbym serdecznie Was powitać! nie przeciągając, opiszę swój problem ( w skrócie )
Początek znajomości - ona jest mną bardzo zainteresowana, widać jej zaangażowanie. Ja podchodzę do tego z dystansem.
Następny etap - zaangażowanie i zainteresowanie rozłożyło się 50:50.
Następnie - pokazałem jej, że mi na niej zależy i ona zaczęła się wycofywać.
Kolejny etap - ona stwierdza, że gdy robi się poważnie to ona "ucieka", na pytanie 'dlaczego' odpowiada "poprostu ta mam, mam w tej kwestii umysł przedszkolaka".
Potem - po poważniejszej rozmowie ona postanawia się bardziej postarać żeby było dobrze.
Wyjazd na obóz - ona od początku próbuje mi pokazać, że ma na mnie wyjebane. Poczułem się głupio i było mi przykro, ale nie będę sobie przez nią wakacji psuł. Zaczynam rozmawiać z innymi dziewczynami i dobrze się bawić. Ona to zauważa. Chodzi przyjebana, zamyślona , zła ( smutna ? ) Zaczyna zerkać na mnie, patrzy mi się w oczy, pojawia się w moim towarzystwie ( czego na poczatku bardzo unikała )
Dowiedziałem się ( pośrednio ) że ona robiła tak, żeby mi pokazać, że dam sobie radę bez niej i że mogę sobie inną dziewczynę znaleźć ( powodzenie u dziewczyn mam duże )ale z drugiej strony bolało ją to, że kręciłem z innymi dziewczynami.
Po obozie - pisałem z nią raz, "jesteś super, a ja poprostu nie potrafię tego docenić, jestem taka głupia zła itd itp.. "
Urwałem kontakt całkowicie ( już jakieś 2 tyg ). Ona dziwnie się zachowuje ( jak ja jestem fb to ona wychodzi, ustawia jakieś smutne tła itd. )
Dziewczyna jest naprawdę wartościowa. Pasujemy do siebie idealnie. Nigdy nie byliśmy oficjalnie parą. Wydaje mi się,że przestałem być dla niej atrakcyjny ( ? ) czy coś.
Na obozie po tym co ona odpierdalala olewałem ją totalnie i bawiłem się z innymi dziewczynami. Po obozie się nie odzywałem. Zależy mi na niej, ale podchodzę już do tej sprawy z dystansem. Moje pytanie jest następujące: czy można to jakoś naprawić? Odbudować zainteresowani, skoro tak naprawdę nigdy nie byliśmy razem? ( ta znajomość trwala z 3 miesiące ) Dodam, że ona raczej nigdy nie odzywa się pierwsza. Nie wiem czy nie przesadziłem i czy ona nie odebrała tego tak, że kompletnie mam ja w dupie i że to ja powinienem odezwać się pierwszy? ( ten to ma problemy!... ) proszę o porady jak to rozegrać, jeśli coś jest niejasne chętnie wytłumaczę. Pozdrawiam!
P.S bardzo przepraszam za multum bezsensownych tematów ( moich poprzednich ) i proszę o ich skasowanie, dopiero teraz odkryłem że tekst ucina mi emotka ( wtf? ) teraz wszystko powinno być ok.
jak laska dorośnie to można:) póki co to lataj z innymi dupami:)
gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec
Następnym razem jak będziesz chciał żeby laska się bardziej zaangażowała to sam wyskocz z tekstem, że nie potrafisz się zaangażować i żeby sobie za dużo nie obiecywała. Ona oczywiście powie to samo. Ale pomyśli coś zupełnie innego, kobiety to przekorne bestie. No i ty nie patrz na takie teksty, że laska "ucieka gdy robi się poważnie" to jest zwykłe pierdolenie, przygotowywanie sobie drogi ucieczki jeśli zechce zrezygnować z relacji tak żeby miała czyste sumienie. Kompletnie nie patrz na tego typu teksty, bo często można to usłyszeć. A dopytując się "dlaczego" tylko tracisz w jej oczach.
O cholera... Jakbym przeczytał (niemal) swoją historię sprzed sześciu lat...
Moja rada, nie marnuj sobie życia, jak ja swego czasu, olej ją. Jak będzie chciała być z Tobą, to Ona zrobi pierwszy krok, bo pęknie (no chyba, że ma typ charakteru na "nie").
Obracaj inne laski, tym bardziej, że jesteś w takim wieku, jakim jesteś.
Młody z Ciebie chłopak , nie przejmuj się tą głupią dupą
Jeżeli jak zakładam owa panna jest w podobnym wieku, to ma typowy "rozpierdol" w głowie.. nie bierz niczego na poważnie , ja nie twierdzę ,że musi mieć siano , bo sam swoją dziewczynę z którą nadal jestem poznałem jak miała niepełne 17 lat i tak potoczyło,że dalej wszystko gra..
a ładne parę lat minęło, ale to się zdarza dość rzadko ( przynajmniej tak sądzę)
jeżeli nie złamiesz pewnych stereotypów , że to chłopak się stara, jemu ma zależeć etc. to nic z tego nie będzie .. trzymaj sobie balans 50/50 jeżeli dziewczyna (obojętnie jaka) odbijaj na zasadzie lustra.
Np. :
- " Nie wiem czy potrafię się zaangażować" - " wiesz co przemyślałem sprawę i też mam wątpliwości "
- " Nie wiem czego chce " - " Daj mi znać jak się dowiesz, tylko oby nie było za późno"
Gdzie ten drugi cytat to tak z przymrużeniem oka w przenośni i dosłownie.. dziewczyny czym młodsze tym bardziej emocjonalnie podchodzą .. jak zagrasz na jej emocjach , to być może nawet zagrasz na młodych cyckach
)
Dzięki chłopaki. Mimo wszystko i tak wyszedłem z tego na +. Nauczyłem się naprawdę wielu rzeczy i w przyszłości poradzę sobie lepiej. Dzięki za wszystkie odpowiedzi, naprawdę to doceniam
Nie warto się bawić w programowanie takich. Odpuścić i pa. Najprościej.
gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec
Ona jest z tego typu dziewczyn "nie napiszę pierwsza bo na pewno jest zajęty, coś robi, będzie chciał to sam napiszę". Natomiast jeśli cały dzień się nie odzywałem to rano po przebudzeniu na telefonie widniał tylko napis "dobranoc <3" a na następny dzień "denerwowałam się wczoraj, dlaczego nie pisałeś"
. Jej zachowanie na obozie i to co mi napisała po, odebrałem jako próbę spławienia mnie. No cóż, niech ten kto zrywa próbuje odnawiać kontakt, bo jeśli to, co mi mówiła, że coś do mnie czuje i jej na mnie zależy to prawda, to prędzej czy później powinna się odezwać, jeśli nie, to przekaz mam jasny.
pozdrawiam i miłego dnia wszystkim.
A ja bym zrobil Aramgedon, cos co ja zaskoczy, na przyklad spotkajmy sie na miescie a idziesz z nia do restauracji (ona nic wie) Spotkacie sie pogadacie i na koniec buziak gdzie tam chcesz i zostawiasz z myslami ja sama sobie. Laska jest niedojrzala (emocjonalnie) i koledzy dobrze Ci radza szukaj dojrzalszej maszyny ale jesli "umiesz" sie nie napalac (a takie mam wrazenie) i masz pewnosc siebie to dzialaj ale nastaw sie ze masz wywalone (gdzies gleboko w glowie) bo widac ze zbyt kombinuje i to ja pograza.
Jak myślicie panowie, co powinienem teraz zrobić? Nie wyszło za pierwszym razem. Wiem jakie błędy zrobiłem i już wiem jak mam działać. Ciężko mi odpuścić tą dziewczynę bo jest naprawdę wartościowa. Ona raczej pierwsza się nie odezwie, to powinienem napisać pierwszy? Pokazać, że się zmieniłem? Te 3 tygodnie to wystarczająca przerwa? Czy powinienem dać sobie więcej czasu? pozdrawiam
Odświeżam ( o ile to legalne
)
Po dłuższym namyśle stwierdzam, że nie jestem jeszcze gotowy. Muszę nad sobą popracować, zobaczymy co będzie dalej. Dzieki wszystkim za zainteresowanie tematem. Pozdrawiam.