Siemka, poznalem dziewczyne młodszą ode mnie. Nie mam wielkiego doswiadczenia, ale chyba mam dobrą gadkę, w czasie rozmowy staram sie blisko niej siedziec, a wrecz sie z nią stykać, wtedy opowiadam coś i delikatnie łapię ją za rękę i bawie sie jej palcami. A potem ją obejmuje..nie ma nic przeciwko, raczej jej sie podobam, jest ciut nieśmiała. Czesto patrzy w dół. Gdy stoimy to przechodze za nią i ją obejmuje i jej masuje brzuszek, ale czy na takim etapie, moglbym wlozyc reke pod jej koszulke, czy to przesada? Co moge robic gdy jestem za nia? odgarniac jej wlosy i zakladac za uszy? calowac po karku? A gdy jestesmy na przeciwko siebie i chcialem ja pocalowac to sie odsunela..i ze nie może. Na koniec udalo mi sie wyrywac od niej calusa w usta ale krotkiego. Pamietam, ze powiedziała 'nie wiem czy zasłużyeś' nie wiedzialem co odpowiedziec, cos powiedzialem 'pewnie nie..' jak odbic ten ST? albo tekst jak pyta czy każdą tak bajeruje? Generalnie to na spotkaniach dazyc do maksymalnej bliskosci, pocalunkow i poznawania jej historii marzen, planów? jakie tematy poruszac z nia w wakacje gdy wiem, ze nigdzie nie wyjeżdża?
Jeśli ktos skusi sie pomóc i odpowiedziec czy dobrze robie i pokierowac dalej to byłbym mu ogromnie wdziecznym
udało wyrwać całusa... Taaaa. Niedługi wpis, a jestem w stanie stwierdzić, że w/g mnie plasujesz się w czołowej piątce jeśli chodzi o poziom napalenia.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No masz częściowo racje, dawno nie mialem dziewczyny. Jednak w czasie pisania nie pokazuje jej ze jestem napalony, rozmawiam z nia krotki i pierwszy koncze rozmowe. Co mógłbym poprawić? Jak działać na spotkaniach aby nie odczuła, że jestem napalony?
powiedziała 'nie wiem czy zasłużyeś' nie wiedzialem co odpowiedziec, cos powiedzialem 'pewnie nie..'
....buahahahahahha xD Dobry tekst, trzymaj poziom. Pytasz czy dobrze robisz... Niedobrze, przeczytaj podstawy i klasyki.
To dobrze, że starasz się blisko niej siedzieć, nawet piszesz, że się z nią stykasz. Niebywałe. Nie no, rozbawiło mnie to totalnie.
Teraz poważnie, pytasz, czy możesz włożyć rękę pod jej bluzkę. To Ci odpowiem. Nie ma na to żadnej recepty, jak chcesz to robisz to, jak jej się nie spodoba, to trudno, jej strata. Mogę się domyślać, że pytasz się sam siebie, czy to wypada tak zrobić. Im więcej sobie zadajesz takich pytań w głowie, czy tak można, tym bardziej odsuwasz się od realizacji takiego kroku. Gdy jesteś za nią, co masz robić? To, co uznajesz w danym momencie za stosowne.
Odsunęła się, jak chciałeś ją pocałować? Daj spokój, w ogóle nie zwracaj na to uwagi. Przykład: spotkałem się z taką jedną kobietą ostatnio, uznałem, że chcę ją pocałować, siedzimy, a ona po prostu odsunęła głowę i zaczęła coś sobie gadać do mnie. Nie mija 5 minut, próbuję drugi raz, taka sama reakcja z jej strony. I co dalej zrobiłem? Za chwilę już ją całowałem. Teraz pomyśl, co powinieneś zrobić.
Jakby mnie zapytała się kobieta, czy każdą tak bajeruje, to bym odpowiedział, po prostu, że jak najbardziej i w ogóle się tym nie przejmował. Mnie powoli zaczyna w ogóle śmieszyć te legendarne już odbijanie ST. Tylko, że ja wiem, iż jestem pewny siebie i co bym nie powiedział i tak będzie dobrze. Więc, nie analizuj w ogóle, co masz odpowiedzieć kobiecie w danym przypadku, bo niedługo dojdzie do takich sytuacji, że będziesz musiał założyć zeszyt i nosić go na każde spotkanie z dziewczyną. Ty masz odpowiedzieć sytuacyjnie, a nie wymyślać teksty na prawie każde jej zdanie.
Co robić na spotkaniach? Jakie tematy poruszać? Możesz rozmawiać z nią nawet o lutowym kursie lira rumuńskiego, jeśli będziesz prowadził rozmowę w odpowiedni sposób. Jak masz ochotę to ją pocałuj, czyli jak najbardziej dążyć do pocałunków, do bliskości. Wiem, że co teraz napiszę, dużo osób może pomyśleć, że "to stare i w ogóle chujowe", ale ja mam technikę na zbliżenie się do kobiety z wróżeniem z ręki. Proste i skuteczne. Oczywiście, nie mam o tym zielonego pojęcia, ale to działa.
Napisałeś w ostatnim poście, że jak do niej piszesz, czy tam ona do ciebie, to kończysz rozmowę jako pierwszy. Powiem Ci coś od siebie. Jeszcze jakiś czas temu zwracałem uwagę na takie detale, w ogóle za dużo się zastanawiałem, podobnie jak ty teraz, dlatego Cię po części rozumiem. Teraz, mam po prostu wyjebane, czy ona skończy rozmowę pierwsza, to tak przykładowo piszę, bo jest tysiące takich rad, do których "powinno" się stosować. A ty teraz właśnie, powinieneś przestać się przejmować wszystkimi takimi kwestiami, bo przez to za dużo myślisz. Pomagaj sobie takimi radami, ale nie bierz ich za mocno do siebie, nie mogą one stać się dla Ciebie jedynym wyznacznikiem, bo wtedy zamienisz chwilę seksu, na chwilę zastanawiania się, co powinieneś w danej sytuacji zrobić, a zakładam, że nie jest to Twoim celem. Tego Ci życzę.
Co do pocałunku możesz spróbować tak : Próbujesz pocałować jesli się odchyli u go uniknie zapytaj " nie lubisz się całować? " i nie czekając na odpowiedź spróbuj jeszcze raz. u mnie wchodziło . A zawsze jak znów się odsunie i powie ze nie lubi możesz to olać albo powiedziec ze ty lubisz i lubisz tylko takie kobiety które tez to lubią i ze chyba nie pasuje do ciebie. Taka mala dyskwalifikacja. I tak z własnego doświadczenia efekty mialem zawsze tam gdzie robiłem zdecydowane kroki i posuwalem się coraz dalej. Jak za dużo rozmyslalem czy powinienem cos zrobić czy to wypada itp. Zawsze nic z tego nie wychodziło. Lepiej niech ona cie hamuje niż ty są siebie .
***********
Żadnego związku przed sexem