Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Brak pewności oraz zainteresowań przez chorobę

15 posts / 0 new
Ostatni
kamilek235
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-26
Punkty pomocy: 0
Brak pewności oraz zainteresowań przez chorobę

Więc tak obecnie jestem studentem. Od kilku lat nie mogę uprawiać sportu z powodu problemów zdrowotnych (nie będę opisywać na czym one polegają).
Wcześniej byłem zapalonym sportowcem. W planach miałem przebiegnięcie więcej niż jednego maratonu oraz amatorska gra w jedno z gier zespołowych.
Przez to moja pewność siebie została zachwiana. Nie potrafię zainteresować dziewczyny, bo nadal nie mogę się pogodzić z chorobą.
Dodam, że nie jestem zbyt przystojny a mimo tu czuję, że podobam się dziewczynom, lecz później nie potrafię ich zainteresować.
W przeciągu tego roku miałem takie sytuacje: jedna dziewczyna do mnie zarywała, ale akurat ona mi się nie podobała. Miałem jeszcze podobno sytuację w klubie.
Jadąc w autobusie, dziewczyna która siedziała na przystanku się uśmiechnęła do mnie i z warg dało się wyczytać, że do koleżanki powiedziała widziałaś tego chłopaka;p ?
Czułem też, że jedna dosyć ładna dziewczyna jest mną zainteresowana, lecz nie umiałem tego wykorzystać. Jej zainteresowania to był sport, uprawiała jedno dyscyplinę amatorsko.
Rozmawiałem z nią sporo oraz sporo tańczyłem na pewnej imprezie. Potem jednak z czasem nie umiałem jej zainteresować. Przypuszczam,że gdybym był zdrowy byłoby zupełnie inaczej.
Dlatego nie mogę pogodzić się z chorobą bo wiem ,że przez nią wiele tracę. Nie mogę jej zaakceptować, mam często doły przez nią. Gdyby nie ona byłbym niesamowicie pewnym człowiekiem
i ciągle uśmiechniętym. Teraz bez sportu nie umiem cieszyć się z życia tak jak kiedyś.

Dodaje ten wpis dlatego, ponieważ mam nadzieję, że ktoś da jakoś radę jak mogę się pogodzić, że w młodym wieku nie mogę uprawiać sportu ?

Milfer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-03-04
Punkty pomocy: 141

A przecież sport to nie jest coś co jest niezbędne w relacjach z kobietami, gorzej jak nie dasz rady uprawiać "tej" dyscypliny sportowej. Każdy sportowiec może w każdej chwili skończyć kariere przez kontuzje a my w czasach sparty nie żyjemy.
Więc sie nie martw.

bobimc
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2015-06-05
Punkty pomocy: 91

zerwane wiazadła krzyżowe w obu kolanach i pogruchotana łękotka w prawym...Ciesze się z życia i nie marudzę,zyję bawię się pracuję a ty kolego jęczysz...Przestań się mazać,bo z tego co piszesz to wszystko miała być amatorka a nie Bundesliga,czasami zycie daje po dupie.Smile

na poprawę humoru :

https://www.youtube.com/watch?v=...

__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.

Perrminator
Portret użytkownika Perrminator
Nieobecny
Wiek: xx
Miejscowość: xx

Dołączył: 2014-11-26
Punkty pomocy: 532

Wiem, że z pewnością Ci ciężko bo sam całe życie uprawiałem różnej maści sport i jest to nie rozłączny elementem mojej egzystencji. Jasne, rozumiem.

Ale to co piszesz to zwykłe szukanie wymówek. Załóżmy, że teraz wróciłbyś do pełni zdrowia i dostałbyś od lekarzy zapewnienie że możesz kontynuować swoją przygodę sportową. Może przez kilka-kilkanaście pierwszych tygodni byłbyś na maxa szczęśliwym gościem, ponieważ zyskałbyś to co kiedyś straciłeś i wtedy faktycznie- mógłbyś mieć większe powodzenie u kobiet. Po pewnym czasie poziom dopaminy wróciłby na swój stary poziom, a Ty znów szukałbyś usprawiedliwień na swoje nie powodzenia w relacjach damsko- męskich.

Druga sprawa- napisałeś że chorujesz od kilku lat. Przez tak długi okres czasu z pewnością pogodziłbyś się z nie możnością uprawiania sportu. Baaa- Ty podświadomie jesteś z tym pogodzony, z tym że szukasz wytłumaczenia swoich porażek z dupami na poziomie logicznym. W Twoim przypadku akurat padło na Bogu winny sport.

Ludzie mają tendencję do myślenia na zasadzie: "Ech...gdybym miał to/ tamto; możliwość tego/ tamtego; wygląd taki/ sraki/ owaki to moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej". Dzieje się tak, ponieważ boimy się działania i negatywnych skutków z tym związanych. Niestety porażki są nieodłącznym elementem rozwoju własnej osobowości i chcąc nie chcąc trzeba wychodzić z tej strefy komfortu coraz bardziej i bardziej, aż w końcu osiągnie się wymarzony cel. Mózg będzie nas sabotował i podsuwał różne wymówki, ale nie można się dać na to złapać.

Autorze, jeszcze raz ogromnie Ci współczuje ale nie łącz ze sobą tych dwóch rzeczy bo to ma naprawdę nie wiele ze sobą wspólnego. Znajdź sobie inne zainteresowania, nie wymagające aktywności fizycznej. Rozwijaj też swoje relacje z kobietami, ja wiem że czasem jest ciężko do jakiejś zagadać ale graj takimi kartami jakie masz.

Pozdrawiam i powodzenia.

veriusas
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-18
Punkty pomocy: 33

Kamil! Po prostu zapoznaj się z: Nickiem Vujicicem:

https://www.youtube.com/watch?v=...

Twój wybór, czy skończysz jako silny czy nie.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

to czujesz że się podobasz i jedna cie zarywała to problem w czym ?
sportu WCALE nie możesz uprawiać żadnego ?
jaka to choroba ? jak już piszesz to pisz do końca, masz 24 lata i jesteś tu anonimowy ...

they hate us cause they ain't us

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Szachy to też sport.

kamilek235
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-26
Punkty pomocy: 0

https://www.youtube.com/watch?t=...

Według tego filmu kluczem do sukcesu jest bieganie i czytanie. Właśnie dla mnie tym było bieganie.

Do tej pory nie pogodziłem się z niemożnością uprawiania sportu. Myśli ciągle wracają prawie codziennie, przez co się dołuje.

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

to moze sie przestaw na czytanie? trudno, sportu uprawiac nie mozesz, musisz sie z tym pogodzic i znalezc inne hobby

kamilek235
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-26
Punkty pomocy: 0

Sporo obecnie czytam. Wiem kto to Nick Vujicic.
Problem raczej polega na tym, że nie jestem szczęśliwy z powodu choroby. Mam problem z nogą. Nie wiem czy to do końca życia zaakceptuje. Ciągle dochodzą mnie negatywne myśli,że nie jestem już w pełni sprawny. Mam zamiar już nie wracać do przeszłości, ale to ciągle się odzywa.

falpsom
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-08-02
Punkty pomocy: 3

Problemy zdrowotne to chyba najbardziej ciężka i przykra sprawa w życiu każdego człowieka. Nie chcę się wymądrzać, bo nie miałem jakichś poważniejszych problemów na tym tle, ale mam przyjaciela, który przez 4 lata zmagał się z poważnym urazem kolana. Nie mógł chodzić inaczej niż o kulach. Przez to popadł w prawdziwą depresję. Jemu pomogła profesjonalna psychoterapia i leki... Wiem, że to źle brzmi i źle się kojarzy, ale czasami warto. Nie znam Cię, nie wiem na ile Twój problem jest poważny, ale może warto rozważyć rozmowę z psychoterapeutą...? Życzę Ci powrotu do zdrowia i powodzenia.

kamilek235
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-26
Punkty pomocy: 0

I w jakim stanie jest teraz Twój kolega ? Polepszyło mu się ? Odstawił kule ?

falpsom
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-08-02
Punkty pomocy: 3

Tak, ale przez całe życie będzie już utykał. W każdym razie po psychoterapii przełamał się, poznał fajną laskę - w zeszłym roku byłem na weselu Wink Historia z happy endem.

kamilek235
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-26
Punkty pomocy: 0

A można wiedzieć co konkretnie miał z kolanem/jak to się stało ? I jak poznał laskę ?

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

Kamil! Jeżeli chodzi o problem z podrywaniem czy akceptacją samego siebie, to Twój problem jest w głowie a nie z kolanem.. zobacz nawet Twoje pytanie: "Odstawił kule?" - już sam ton wypowiedzi wskazuje na to ,że skoro ten chłopak się wyleczył to może Tobie też przejdzie.. nie wiem na ile Twój problem jest poważny, ale jeśli nie będzie dało się z tym nic zrobić to co?

Wiem ,że to takie pierdolenie,że inni mają gorzej,że są śmiertelne choroby itd. ale z drugiej strony czy to dla Ciebie koniec świata?

Postaraj się zaakceptować sytuację taką jaka jest, jeżeli nie masz na coś wpływu to nie masz wyjścia jak tylko to zaakceptować.. nikt Ci nie karze skakać z radości, ale użalanie się nad sobą nic Ci nie da.. pogorszy tylko sprawę.

Założę się ,że przed każdym z nas problemy pojawią się z biegiem czasu i jeszcze nie raz zacznie się coś komplikować. Głowa do góry i lecisz z tematem , kasujesz co złe w głowie i myśl pozytywnie, bo nie kolano Cię wykończy tylko wyimaginowane, niepotrzebne dodatkowe problemy z myśleniem Wink