Witam ,słowem wstępu o całej otoczce tej strony mam kilka refleksji gdyż czytam co tu się u was dzieje już od jakiegoś czasu nie dlatego że tego potrzebuje lecz dlatego że w gruncie rzeczy to "lubię to" robić,chyba stal się to ostatnimi czasy taki element mojego życia - aaa sprawdzę co tam na podrywaju(wszystko w granicach rozsądku rzecz jasna nie sledze tego bóg wie ile czasu,ale 10-20 minut dziennie zawsze się znajdzie.
Strona mimo iż z niektórymi aspektami się nie zgadzam(po prostu robię po swojemu jeżeli coś wydaje mi się wbrew mojemu"ja")swoje w mojej głowie zrobiła.Mówi się sporo o byciu sobą i byciu pewnym siebie,moim zdaniem mam dobrą mowę ciała o czym mówiło mi już parę razy kilka koleżanek i kobiet,dobry ton głosu(co swoją drogą robi strasznie dobrą robotę) tylko że z tą moją pewnością siebie jest różnie gdyż raz potrafię zrobić doslownie wszystko a innym razem jest inaczej(raz jest a raz nie ma?).Zastanawiałem się że możę pod wplywem wzorców ze strony udaje kogoś kim być może chciałbym być?Może było i by to prawdą tylko jak np jestem poza domem,czy to w towarzystwie czy na imprezie to nie myślę co powiedzieć tylko robię to,nie zastanawiam się.
Teraz pytanie odnośnie bycia needy.Poznałem ostatnio kobietę(znajoma takiej znajomej z mojej paczki) na imprezie pogadaliśmy(powiedziała koleżance ze lubi pewnych siebie facetów i że sprawiam takie wrażenie) numeru nie brałem gdyż najzwyczajniej w świecie bawiłem się dobrze i zapomniałem. Parę dni później myślę sobie napisze do niej na fb aaa co mi szkodzi(używam tego w ostateczności i po wzięciu numeru rzadko się tam odzywam) gadka spoko proponuje 2 terminy w tyg,ona że pracuje i jak coś to "może weekend
? " to odpisuje ze jak coś to sie odezwe niech poda numer bo umawiać się tak przez fb to troche slaby temat. Dzwonie po paru dniach pogadane trochę no i spotkanie w sobotę.Biorę ja do pubu który jakoś niedawno otworzyli, na spotkaniu miałem tam duży social gdyż szefowa baru jak i barman chyba strasznie mnie polubili.Wyszło niezręcznie bo laska postawila mi piwo bo nie mieli jak mi wydać ze 100zł(później juz mieli to postawilem kolejkę).Na spotkaniu wyszedłem trochę na gościa cock&funny ,kino było w miarę gadka się klei mamy podobny humor.
Następnego dnia umówiliśmy się nad wodę ze wspólnymi znajomymi i tu już kino było dużo słabsze gdyż byłem jakoś srednio przekonany do tego przy znajomych ?Jakieś smarowanie pleców itp jak to nad wodą.Z racji iż po pierwszym spotkaniu była 22 to poszedłem na domówkę do kumpla popiłem i nie byłem samochodem to owa kobieta zadeklarowała sie żę nas odwiezie.Bylem ostatni wieć zostałem z nią sam i pewność siebie wróciła ? na parkingu rzuciłem dla jaj ze spojrzeniem jej w oczy pewnym glosem i lekkim uśmiechem "że jak tak na mnie patrzy to jej uśmiech mnie zawstydza" po czym weszło KC (przy którym jakoś dziwnie się nie zgrywaliśmy)no i poszedłem.
Istotny fakt jest taki iż mam teraz urlop do końca wakacji i cierpie na zbyt dużo wolnego czasu, poza siłownią i jakimś randomowym wyjściem zwyczajnie nie mam co robić bo wiekszosc znajomych w pracy.I ona prawdopodobnie o tym wie.
Dzisiaj po 2 dniach na spacerze z psem myślę a umowie się spontanicznie z nią wiec dzwonie a ona że jest z tą wspólna znajoma i koleżankami (mowie ok,spoko) a ona dodaje że w weekend mozna sie spotkac bo teraz pracuje i nie ma energii w tygodniu.gadka była trochę słaba bo jakoś flow spadlo jak dowiedzialem sie ze siedzi z kolezankami.Dodam ze wiem iz jak by chciała to spotkała by sie w tygodniu,a mi srednio pasuje postawa typa który znowu przed weekendem zadzwoni i umówi się tak jak ona zagra.Zwyczajnie szkoda mi weekendu bo wtedy akurat przewaznie mam co robi.Więc jak tu nie być needy mając tak wiele czasu i jak laska z góry narzuca nam weekend?
Zwyczajnie czuje się needy na tym urlopie i tu nie chodzi o konkretną kobietę tylko ogólnie.Tak to tydzień był zawalony pracą,treningami,basenem.weekend się czlowiek resetował a tu tragedia.
Sorry za ten chaotyczny słowotok.
A tak apropo możliwego pytania skąd tyle urlopu to jestem osobą niepełnosprawną no i mam go troszkę więcej,coś kosztem czego:P W sumie to dzięki tej wadzie zainteresowałem się samorozwojem,dbaniem o siebie i swój wizerunek bo z początku miałem trudniej niż większość ale miałem skąd czerpać motywacje,ale o tym to może innym razem.
Znam ten ból, też teraz mam dużo wolnego czasu i kreatywnie go nie wykorzystuje niestety, co przekłada się niekorzystnie na moje samopoczucie. Ogólnie rzecz biorąc, pomysłów mam sporo jak wykorzystać ten wolny czas, ale bardzo słabo mi idzie realizacja tychże pomysłów.
Co do Panny, to one zwyczajnie tak mają, że wyolbrzymiają odnośnie "braku czasu i energii", oczywiste jest, że gdyby chciała to i w tygodniu by się spotkała, no ale jakoś te stworzenia już widocznie tak mają i nic na to nie poradzisz. Cała filozofia polega na tym, żeby nie świrować z byle powodu, wziąć 2-3 głębokie wdechy i przestać analizować (oj jak ja bym chciał, żeby to było takie łatwe). Jeśli chce się umówić w weekend, to ustaw się np na niedzielny wieczór, miłe zakończenie tygodnia zawszę w cenie.
Daj znać jak sobie poradzisz z nadmiarem wolnego czasu, może też skorzystam
Jaka jest różnica między tchórzem, a bohaterem?
Nie ma żadnej różnicy ... w środku są dokładnie tacy sami.
Obydwaj boją się śmierci i zranienia.
Ale to co bohater ROBI, czyni go bohaterem.
A to czego ten drugi nie robi, czyni go tchórzem.
Chciałbym mieć takie problemy jak nadmiar wolnego czasu, uwierz.
Odnośnie tej pewności siebie to bądź świadomy, że nikt nie jest wiecznie pewną siebie osobą. Jeśli coś jest dla nas nowego i pochodzi nie z naszej strefy komfortu to oczywistością jest, że może nam zabraknąć pewności siebie w tych momentach. Sukcesywnie powiększając swoją strefę mocy zaczniesz mieć coraz mniej problemów z pewnością siebie. To tak prima facie.
Rozumiem Twoje aktualne stanowisko, faktem jest, że aby gra była niewymuszona to wymaga ona włożenia w nią dużego wysiłku.
Daj dziewczynie karty do grania i pozwól jej tylko nimi grać. Przykładowo, jeśli nie chcesz wyjść na needy to powiedz, w które dni możesz się z nią spotkać i niech się do nich dopasuje, coś z nich wybierze. Powiedz, że weekendy masz zajęte i niech zaplanuje sobie wcześniej termin na spotkanie z Tobą. Nie naciskaj bo tylko wywołasz większy opór i wzbudzisz niechęć.