Hej, mam takie pytanie, totalnie amatorskie, ale zakładam temat, bo wtedy dotrą do mnie Wasze rady, a jak czytam inne blogi, to jakoś słabo.
Mianowicie miałem ostatnio sytuacje, że stałem za przystankiem, a dwie dziewczyny (nie podobały mi się) weszły pod przystanek i widziałem jak zerkały na mnie i strasznie długo sprawdzały harmonogram autobusów, kolejna sytuacja w markecie, czekam na kolege pod kiblem, a tu podchodzi matka z corka, matka wchodzi do WC, córka stoi i patrzy na mnie ukradkiem, ale nie wiedziałem co powiedzieć, po chwili odeszła gdzieś usiąść...
Kolejna sytuacja w Maku, z kolegami siedzimy przy stole, a niedaleko widze ładną, samą dziewczynę która konsumuje posiłek trzymając w ręku telefon, ale nie chciałem spalić przy kumplach.
Jak wy działacie? Często trzeba cos na spontanie powiedzieć, a ja nie mam pomysłu co, pewnie to kwestia wprawy, ale moze jakas rada i co powinienem w wyzej wymienionych przykładach zrobić 
Najlepiej przestań myśleć, po prostu podejdź i nie myśl nad tym co będziesz mówił. Zacznij na pewno od "hej" a później kontynuuj rozmowę w dowolny sposób np. "Co tutaj robisz ? Jaki ci smakuje kanapa (w przypadku tej z maka ) możesz wdać się w głębszą rozmowę jeśli będzie ciekawa i będą tematy a jeśli poczujesz że zaraz nie będziesz miał co powiedzieć zapytaj o spotkanie/numer telefonu aby uniknąć niezręcznej ciszy co pewnie wprowadzi cię w panikę i dyskomfort
...