Siemka postanowiłem się podzielić z wami moim można powiedzieć problemem który męczy mnie już od dłuższego czasu. Na wstępnie zaznaczę że zapoznałem się ze podstawowymi zasadami oraz kilkoma blogami. Otóż od pewnego czasu (Jakieś pół roku) moje relacje z innymi ludźmi są znikome gdyż właśnie wtedy przestałem się zadawać z grupką moich starych znajomych ponieważ nie czułem się dobrze w ich towarzystwie choć nie byli to narkomani itp. Od tamtej pory nie mogę znaleźć sobie swoje "otoczenia". Poznaje od czasu do czasu nowych ludzi choć rzadko bo przeważnie włóczę się sam po mieście mimo to że ich poznam nasze kontakty się urywają po zakończeniu spotkania. Nikt nie pisze, a nic nie w robi w kierunku spotkania się ze mną każdy posiada bowiem swoje "grupy" i z jednej strony im się nie dziwie. Choć jestem osobą bardzo komunikatywna, otwartą i inteligentną (Co do inteligencji nie schlebiam sobie każdy zawsze mi to powtarza czy rówieśnicy czy rodzice/nauczyciele). Jeśli ja robię coś w kierunku następnych spotkań czasami się udaje jednak po kilku mam wrażenie że jestem zbyt natrętny bo nikt nigdy po mnie nie pisze. Tutaj pojawia się pytanie do was, odpuścić szukanie znajomych ? (Dodaj że często się przeprowadzałem mieszkam tu zaledwie kilka lat i znam bardzo mało ludzi gdyż w dodatku kiedyś zgrywałem introwertyka i odluda) Siedzieć samemu i spacerować nie przejmując się tym ? Czy dalej szukać swojego miejsca tutaj haha
Tylko jak ? To samo tyczy się dziewczyny czasami pogadam z jakąś nowo poznaną i nie liczę że sama zacznie do mnie wydzwaniać jednak te co trafiają w gusta są przeważnie zajęte lub starsze przez mnie co dyskwalifikują.Co do podrywu na mieście nie mam problemu z podejściem do dziewczyny jednak idąc przez miasto 90% jest starsza,zajęta albo za młoda. Reszta nie trafia w gusta i wiem że powinno się zaczynać zagadywać od tych niekoniecznie ładnych jednak to nie jest kwestia pewności siebie i strachu przed dziewczynami. Gdzie zacząć szukać ciekawych nowych znajome ? Jak zacząć szukać nowej grupy i dziewczyny ? Będę wdzięczny za nawet najmniejsze wskazówki.
podbijam.
Ogolnie myślę, że zapisz sie na jakieś zajęcia w swoim mieście, tam poznasz ciekawe osoby.
sorki ale kolego jestes jak takie ciepłe kluchy,ogarnij sie,rób swoje bez zbednego nacisku,zapisz się na cos co lubisz...po prostu bądz naturalny,bo jak cos na siłę robisz to gówno z tego wychodzi...czy to u Ciebie czy u każdego z nas.głowa do góry i koniec narzekania!!!.
polecam do motywacji
https://www.youtube.com/watch?v=...
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
W żadnym wypadku nie użalam się nad sobą
Choć zdaje sobie sprawę że może to tak wyglądać jeśli szukałbym tych rzeczy na siłę to bym je miał tyle że zadawałbym się ze miastowymi ćwokami a moją dziewczyną byłaby niezbyt urodziwa i rozgarnięta osoba. Wiem że do tego potrzeba czasu dlatego nie napisałem tego postu wcześniej ale po pół roku praktycznie bez życia towarzyskiego.
...
słuchaj,Kubica też zaczynał kiedyś od gokartów,więc moze za wysoko mierzysz od razu w gąski,wszystko pomału popracuj nad sobą,żeby zmienić nastawienie,wiecej wyjść,klubów ale nie na melanż tylko na podryw,na pewno znajdzie się chociaz jedna osoba z którą mozesz wyjść,skoro jesteś inteligentny to wiesz ze z narzekania nic nie wyjdzie,dalej bedziesz sie budził z ręką w nocniku.
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
Znajdź sobie zainteresowania; np. paintball, siłka albo kurs językowy. Whatever, żeby Cię z tymi ludźmi coś połączyło. Potem się zmówicie na jakąś balangę.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Haha o stary mam identyczny "problem". Szkoda że nie jesteś z Krakowa
.
Czasami potrzeba czasu żeby zmienić otoczenie na odpowiednie.
Nie ma co się szarpać. Odpowiedni ludzie znajdą się sami, szczególnie iż twierdzisz, że jesteś ekstrawertykiem. Po prostu miej wyjebane i bądź sobą.
Zmiana otoczenia, oraz odpowiednia selekcja znajomych wpływa bardzo korzystnie na samego siebie. Jestem tego najlepszym przykładem.
Jeszcze rok temu, obracałem się w wąskiej grupce znajomych a teraz jest zupełnie inaczej. Co najlepsze, są to ludzie z którymi chcę się spotykać i robię to z ochotą.
Wcześniej nie zawsze tak było
@Szarobury
Mieszkam niedaleko i w październiku zaczynam studia w krk, także nie widzę przeszkód
Zapoznawcze piwko.
Chcesz to możemy się ustawić
On my way...