Panowie otóż mam taki problem, że dziewczyna Ciągle opowiada mi o sobie, dosłownie każdą historię z jej życia z naciskiem na wydarzenia ostatnich dni. Dodam, że dopiero się poznajemy (2 spotkanie).Kiedy ja zaczynam coś opowiadać ona po prostu wysłucha, a czasem nawet i nie bo przerwie i znowu zaczyna o sobie..
Czuję, że to idzie w złym kierunku. Brak mi poczucia, że ona chce mnie poznać.
Kiedy ona mnie słucha słyszę tylko suche: yhmm, aa, no ok, spoko, fajnie. I tego typu sprawy, aa kiedy sama zaczyna mówić, opowiadać co robiła ze znajomymi, jaka jest, to słychać w jej głosie ekscytację.
Jak wzbudzić w niej głębszą chęć poznania mnie, obrócić trochę tą sytuację? Chciałbym wzbudzić większe zainteresowanie, niby sypie mi czasem komplementami ale czuje że chyba ona jest tak otwarta na wszystkich.
Jak się tak znowu nakręci jak katarynka i zacznie biadolić to ją nagle pocałuj, jak dostaniesz w pysk to przynajmniej wiesz, że gra nie warta świeczki.
Jaka jest różnica między tchórzem, a bohaterem?
Nie ma żadnej różnicy ... w środku są dokładnie tacy sami.
Obydwaj boją się śmierci i zranienia.
Ale to co bohater ROBI, czyni go bohaterem.
A to czego ten drugi nie robi, czyni go tchórzem.
niektóre typy tak mają, że lubią gadać tylko o sobie. ja bym się jej dał wygadać ale raczej na zasadzie, że ty też masz coś mieć z tej relacji. jak nie jej empatię to chociaż seks itp
Jak to drugie spotkanie jak mówisz to dobrze, że gada - dobrze sie z Tobą czuje, tylko uważaj na range psiapsióły. Nie dramatyzuj to początek jest
@shaker Tylko właśnie mam wrażenie, że ona tak "dobrze się czuje" przy wszystkich, jest po prostu otwartą osobą. Właśnie tej rangi się boję. Dramatu tu nie ma, ale chcę to rozważyć w trakcie a nie dopiero wyciągać wnioski i zastanawiać się po zakończeniu znajomości
@rafal25 Do tego cały czas próbuję dążyć
@niedziekuje20 Ostatnio właśnie zrobiłem tak, że kiedy mówiła przybliżyłem się (ale tak nieznacznie) uśmiechnąłem i patrzyłem prosto w oczy. Po kilku sekundach oczywiście: Nie patrz tak!.. czemu tak na mnie patrzysz?
Odpowiedziałem, że ma coś w tych oczach i że fajnie się przy niej czuję i chyba zaraz nie powstrzymam się, żeby jej nie pocałować. Uśmiechnęła się, wszedł krótki buziak. Ale kilka razy przecież tego nie będę powtarzał.
Po prostu, ch*jowa z niej partnerka do rozmowy. Znam takie osoby które chciałyby tylko gadać, a kiedy ty mówisz to zamiast cię wysłuchać układają w głowie to, co chcą powiedzieć jak już skończysz. Uważam takie osoby, po prostu, za ch*jowych partnerów do rozmowy. Nie sprawia mi przyjemności rozmowa z takimi, więc ich unikam.