Witam. Zacznę od tego, że od dłuższego czasu nie jestem dumny ze swojego życia, z tego co robię, z tego czego nie robię itd., ogólnie z tego jaki jest wobec innych, ale przede wszystkim wobec samego siebie. Cieszę się, że przypadkowo trafiłem na podrywaj.org( to już ponad rok temu), natomiast nie jest zadowolony z tego jak dalej toczy się mój żywot. Moja przygoda z tą stroną zaczeła się tak jak pewnie dla wiekszości z was, od nieszcześliwego zauroczenia. W sumie to uświadomiłem sobie to dopiero w momencie gdy ta dziewczyna znalazła sobie innego, ja praktycznie nie robiłem wcześniej nic. Jak sobie pomyślę to aż mnie krew zalewa jak się wtedy zachowywałem. Z tym, że mimo że sporo się zmieniło m.in dzięki podrywaj.org , przeczytałem chyba tysiącą blogów, najwięcej dały mi klasyki oraz lekcje Gracjana, ale także inne książki oraz filmy o samorozwoju, uwodzieniu itp. to nadal nie potrafię wziąść się porządnie za siebie. Ja nazywam o lenistwem z tym, że nie chce przez lenistwo zmarnować sobie życia. Wielu z was mówi, że też jesteście leniami, ale mimo to działacie ja jakoś tak nie potrafię.
Na początku roku postanowiłem sobie że zmieni się moje życie w sumie do około kwietnia wszystko szło w dobrym kierunku( brak alkoholu, codzienne cwiczenia, dieta, czytanie ksiązek) ale mineło znowu kilka miesięcy i mam wrażenie, że około 3 ostatnie miesiące znowu zmarnowałem.Myślę, że głównym powodem jest to że zacząłem pić by móc podrywać do lasek na dyskotekach, wychodiło mi to więc znowu wszedłem w błedne koło. Mam do siebie żal o to co robię, ale niewiem jak to zmienić. Myślę, że spore znaczenie na to jak żyję ma moje otoczenie i zastanawiam się nad przeprowadzką, natomiast uważam że to gdzie mieszkam nie powinno mieć aż takiego znaczenia i też mi z tym źle, było by to jakby ucieczką przed życiem a tego nie chce. Dodam że mam spory problem z masturbacją co też wpływa zapewne na to że czesto nie mam ochoty na nic. Chciabym natomiast zyć tak żeby budzić się z uśmiechem na twarzy i cieszyć się kolejnym dniem. Chciałbym być doceniany, kochany. Chciałbym kochać innych i pokazywać to. Chciałbym szanować innych a też często robie rzeczy złe za które nie mam odwagi przeprosić. Chciałbym umieć przeprosić, powiedzieć to co myślę, chociaż wydaje się to wszystko takie ludzkie zwyczajne to nie nauczyłem się tego. Mimo wszystko uważam że moje życie nie jest jakoś na dnie. Tylko poprostu brakuje w nim pewnych elemetów bym był szczęsliwy. Chciałbym obudzić się i całkowicie zmienić swoje nastawienie do życia i robić o co mnie cieszy. Ten post jest formą uświadomnienia sobie samemu, że coś jest nie tak. Chciałem to zrobić, mam nadzieję że to mi jakoś pomoże by mojego lenistwa spełniać się życiowo... Dzięki za przeczytanie, w sumie nie mam żadnych pytań natomiast jeżeli cchcecie to komentujcie co o tym myślicie...
Wiesz co ci nie odpowiada i dzięki temu wiesz nad czym pracować. Jeśli zrobisz coś złego i będziesz chciał przeprosić ale mega ciężko ci będzie złapać za telefon i powiedzieć przepraszam to staraj sie ze wszystkich sił przełamać ten oprór. A piwko i masturbacja od czasu do czasu to nie takie złe;p