Niektórzy mówią że wygląd nie jest tak bardzo ważny, liczy się to co w środku. Mam więc do was pytanko? Jak bardzo ważny jest dla was wygląd kobiet? Jak bardzo macie wszystko sprecyzowane? Poznałem niedawno dziewczynę, nie brzydka ale do ideału jej też trochę brakuje. Ma natomiast świetny charakter i lubię z nią flirtować. Zastanawiam się czy posunąć naszą znajomość dalej?
Ja nie potrafię spotykać się z dziewczyną, która mi się fizycznie nie podoba. Niezależnie od jej charakteru. Jedno i drugie musi ze sobą współgrać
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
"Niektórzy mówią że wygląd nie jest tak bardzo ważny"
Gówno prawda, jest ważny. Przecież nie chciałbyś się wiązać z osobą, która nie pociąga Cie fizycznie (oczywiście mowa o młodych ludziach, nie wiem jak sprawy się mają po 40 roku życia, ale mniemam, że dużo się nie zmienia).
"[...]nie brzydka ale do ideału jej też trochę brakuje.
[...]Zastanawiam się czy posunąć naszą znajomość dalej?"
Skoro dobrze się czujesz w jej towarzystwie, świetnie się dogadujecie to dlaczego nie? Zawsze jakieś doświadczenie, a żenić się przecież nie musisz
Jaka jest różnica między tchórzem, a bohaterem?
Nie ma żadnej różnicy ... w środku są dokładnie tacy sami.
Obydwaj boją się śmierci i zranienia.
Ale to co bohater ROBI, czyni go bohaterem.
A to czego ten drugi nie robi, czyni go tchórzem.
ech... podrośnijcie, chłopaki!
co to znaczy "ładna/brzydka"? Co to znaczy "ideał"? Co to jest HB7-8?
dla ciebie 7, a dla mnie 3. I odwrotnie
Ale jak się usmiechnie, cos powie, popatrzy... i już +1 do całości. Albo -2.
Autorze... podoba ci się? To ją bier. Nie podoba? Nie bier! Nie pytaj innych. Twoj gust, twoje grabki. Decyduj i baw się...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
U mnie jest tak, że wraz z poznawaniem kobiety inaczej odbieram jej wygląd. Jeśli polubię jej charakter, automatycznie bardziej mi się podoba z wyglądu. Nawet jak poznawałem pewną koleżankę, to na początku znajomości sobie myślałem, ,,ja pierdole, jak ona wygląda, przynajmniej będę miał pewność, że się nie zauroczę". Serio, nie mogłem na jej ryło patrzeć. Tylko, że wtedy chyba nie nosiła makijażu, a on troszeczkę ją ratuje. Tak czy owak, w końcu ją polubiłem tak bardzo, aż mi się spodobała. Także, jeśli masz tak jak ja, że ona wraz z ujawnianiem swego wnętrza zacznie ci się podobać to czemu nie, ale jeśli ma cię obrzydzać? Sam zdecyduj czy ci się podoba czy nie.
Kilka lat temu zakochałem się przelotnie w HB5-6. Trwało to kilka dni. Pociągnął mnie jej charakter. Dla mnie wygląd jest ważny, ale wole mniej ładną i ogarniętą. A nie jakąś lafiryndę.
u mnie jest tak, że musi być początkowo w kobiecie coś pociągajćego i zwykle nie jest to idealna figura, symetryczna twarz... bardziej coś oryginalnego co mnie osobiście ku niej pociągnie