Hej. Przejdę od razu do opisywania.
Nie wiem czy wszystko idzie w dobrym kierunku.
Jestem z dziewczyną od jakiś ponad dwóch miesięcy i od niedawna zacząłem zauważać pewne zmiany. Mianowicie o relacje między nami i okazywanie uczuć.
Od około 2 tygodni nasze spotkania są straszne "suche". Są wspólne rozmowy, wyjścia ale ostatnio odmawia seksu. To jest zmęczona, to ją boli głowa. Nie wiem czy to przez tabletki (które rzekomo bierze antykoncepcyjne), ale sytuacja jest dość frustrująca. Zawsze przeprasza, że nie ma ochoty, mówi bym się nie obrażał. Oczywiście niczego takiego nie robię, zawsze mówię spoko, rozumiem.
Z początku związku było o wiele więcej starania z jej strony, teraz przeszło to na moją stronę i zauważyłem problem. Pierwszy ja inicjuje spotkanie, pocałunki itd. Trochę zastanawiające jest, że nie widzę już takich starań z jej strony jak na początku.
Ostatnio wyjechała na tydzień do Belgii do siostry, kontakt też lipny. Mało ze sobą rozmawiamy, a jak rozmawiamy to ja to pierwszy inicjuje.
Póki co ani ode mnie, ani od niej nie wyszło słowo "Kocham Cie". Jakoś czekam i czekam aż ona pierwsza ulegnie ale póki co nie zanosi się na to.
Wraca 14, mamy razem spędzić tydzień wspólnie na wakacjach nad morzem i chciałbym jakoś wprowadzić trochę emocji do tego związku. Nie wiem co myśleć, czy się jej znudziłem, czy coś źle zrobiłem.
Widzę, że coś się wali i chce to jakoś naprowadzić na prostą drogę. Stare wygi forumowe, dalibyście jakieś porady ?
No nie wiem, jak może związek się wypalać po 2 miesiącach.
Jakiejś poważniejszej rozmowy też chciałbym uniknąć, ponieważ to jest moje stwierdzenie, które zauważyłem. Nie wiem tak na prawdę co ona myśli i na czym stoję.
No nie wiem, jak może związek się wypalać po 2 miesiącach.
Jakiejś poważniejszej rozmowy też chciałbym uniknąć, ponieważ to jest moje stwierdzenie, które zauważyłem. Nie wiem tak na prawdę co ona myśli i na czym stoję.
Też nie mam pojęcia jak można powiedzieć, że związek się wypala po 2 miechach
Ja bym ograniczał kontakt do tego wspólnego wyjazdu, a na wyjeździe nie inicjował sam seksu. Za to zaplanowałbym jakieś bardziej aktywne rozrywki niż leżenie na plaży. Bez jakichś tam romantyzmów, just fun. Jak sama w takim wypadku nie zainicjuje bzykania to ty się nie łudź, że będziesz miał z nią udane życie seksualne.
No dobra, ograniczę lekko kontakt. Chodzi mi o to, że nie chcę po raz kolejny inicjować rozmowy. Niech póki co siedzi w tej Belgii u siostry, może ma sporo na głowie, dawno się nie widziały siostrzyczki. Może trochę panikuje.
Co jeżeli będą znów wymówki przy seksie ? Chora sytuacja, specjalnie poleciała do ginekologa. Może ta sytuacja jest spowodowana tym, że jakieś inne tabletki bierze i jej libido spadło. Nie wiem czy dobrze mówię, nie znam się za bardzo na tych rzeczach.
A co z słowem kocham Cie ? Twardo czekać aż ona pierwsza powie czy na wakacjach jak będzie dobra okazja jej to wyznać.
Napisałem ci, nie inicjuj seksu! A co ze słowem kocham cie? Laska ci nie chce dawać po dwóch miesiącach, a ty myślisz o wyznawaniu miłości?
Upewnij się, czy aby nie ma kogoś w głowie, albo czy ktoś jej obecnie nie mąci...ewentualnie 2 miesiące dała sobie na sprawdzenie i wyszło jej, że to nie to czego szuka...