Cześć!
Znam się z dziewczyną już 6 miesięcy i to tak szybko zleciało...
A zaczęło się ,że miał to być zwykły spacer i na początku to bardziej jej zależało niż mi. Było wszystko emocje, sex i poszło w kierunku związku . Wspólne plany na przyszłość i mi się wdawało ,że jest super to miałem wpadki, które tolerowała i z czasem zrobiła z tego dużą kulę śniegową . A to że nie sprawdziłem do której czynne jest muzeum , a to że nie przyniosłem alkoholu do znajomych ,lecz bardziej ją wkurzały jak to mówiła kłamstewka czyli delikatna różnica w faktach z mojego życia .Ona ma umysł matematyczny i wszystko musi być dokładne. Miałem wrażanie ,że zaczęła się rozglądać za kimś po tych symulacjach i to mnie trochę gubiło ...bo gdy wracało jej pozytywne nastawienie do mnie to pieprzyłem emocjami .Zamiast je schować w buty .Szczególnie gdy jechała na wieś do rodziców i się długo nie odzywała na FB , a widząc że była robiłem sobie wodę z mózgu . I może bez powodu miałem pretensje i dostawał .Wtedy się zmykała na mnie i milczała , czekał chyba na przeprosiny.. a ja udawałem, że nic się nie stało. Gdy przestała odpowiadać stwierdziłem ,że to koniec i tak jej napisała. A ona , że jej milczenie nie oznacza końca i zaczęła się bać, że ja ją rzucę . Mieliśmy się spotkać po weekendzie , bo znów u mamy jest na wsi ,lecz ja znów poczułem się zazdrosny zacząłem do niej dzwonić późno i znów milczała, ale za dwa dni oznajmiła ,że nie pasujemy do siebie. Była w bardzo ciężkim stanie. Próbowałem być trochę milszy niż ostatnio .Zero reakcji i po kliku dniach wiadomość "odpuść" Napisałem to porozmawiajmy ostatni raz i znikam. Nie pisał cztery dni i nagle pisze ,że może mi oddać już klucze, po wymianie wiadomości i tak nie doszło do spotkania . Napisałem ,ze wszystko rozumiem . Za klika dni napisałem jej wszystko co myślę o naszej relacji czego oczekiwałem i wyjechałem na weekend .Na drugi dzień pytała czy jestem tam sam itp. bo chyba nie wierzyła że,pojechałem. Dostała foty . Napisałem po powrocie , żebyśmy się spotkali. Nic przeczytała i olała chyba. Stwierdziłem koniec i nawet nie ma ochoty spotkać się , oddać kluczy jak normalni ludzie. Nagle mija klika dni.. Dziwne odzywa się i to w tym samy czasie jak koleżanka zalajakowała moje foty - "Cześć Co słychać" . Odpisałem po godzinie i zaczęła się normalna wymiana wiadomości . Błąd mój, że zacząłem o naszym związku i stwierdziła ,że ciężko jest naprawić tak szybko co się zepsuło i aby porozmawiać musi mieć na to ochotę . Na drugi dzień zaproponowałem spotkanie , lecz zaczęła swoje wywody jak to ja jestem etc
W ten czwartek byłem z koleżanką na treningu i owa kumpela oznacza mnie na FB z komentarzem jak to świetnie się trenuje. Dostaje od byłej wiadomość "o której kończysz pracę dziś ?" i napisałem, że jestem po pracy . Niestety nie odpisał już nic . Stwierdzam chyba nie do mnie to było. Wieczorem dostaje " cześć " i nie odpisuje od razu tylko po 5 godzinach "Co się stało? " , a ona nic i ma nadzieję, że mój wieczór był bardzo owocny .
Wczoraj w piątek napisałem rano " opowiadaj co u ciebie " zgodnie z tym jak chciała pogadać i cisza 5 godzina.. Wiadomość : czy biorę urlop ? ( mieliśmy spędzić ten czas razem od tego poniedziałku , ona poszła na urlop do rodziców)Straszenie ją ten temat interesował po wymianie zdań jakie były plany koniec pisania .Umówię się na wieczór z kumplami i stara sobie odpuszczać emocje. Wieczorem pytanie gdzie ruszam na urlop . Pisaliśmy bardzo długo, aż dojechał do rodziców i już się kładła spać .Rozmawialiśmy o pracy moje, bo zmieniam..opowiedziała mi ze szczegółami sny etc. Nie poruszałem tematu Nas jak związku . A dziś nawet nie zaczynam rozmowy, bo chyba to bezsensu .
Jeżeli udało się dotrwać do końca to dzięki. Szukam wskazówek jak rozpocząć to od nowa. Jak zrobić tak, aby jej się chciało samej znów spotykać, bo jak dojdzie do spotkania to sobie poradzę.. Głównie jak rozbudzić jej emocje do mnie.. Czy zaproponować spotkanie po urlopie..
Czytałem tutaj na blogu dużo ,ale nie wiem teraz co będzie w tej sytuacji najlepsze.
Po co chcesz proponować spotkanie, do tego od razu po urlopie. Ona sama zaproponuje spotkanie jak będziesz podchodził do niej neutralnie tj. jak do koleżanki. Skoro odzywa się zaraz po zakończeniu związku to odezwie się i za jakiś czas i nie zniesie tego, że podchodzisz do niej neutralnie i BUM masz to swoje spotkanie. A teraz tak szybko po rozstaniu jeśli sam zaproponujesz spotkanie to bardzo możliwe, że do niego nie dojdzie. "A jednak mam go ciągle w garści, a to niech się jeszcze pomęczy piesek hue hue" tak sobie właśnie może pomyśleć.
Sytuacja mnie trochę zaskoczyła z jej strony. Stwierdzam ,że dziewczyna jest trochę dziwna
Wczoraj gdy zobaczyła jak mam nowe zdjęcie na FB i dużo komentarzy od innych kobiet ( nie widział jej reakcji )
Trochę gdy wieczorem się odezwała była widać trochę sfochowana, ale gdy usłyszała , że byłem na weekendzie z rodziną całą , stała się milsza i nawet powysyłała trochę swoich fotek z nad jeziora z siostrą i potem była trochę złośliwa i zniknęła nie odpowiadają na pytanie .
Dobrze, trochę się wykurzyłem, ale tego nie widziała.
Dziś miałem się nie odzywać i sama pisze do mnie.. gdzie wczoraj była, że jej się należy szczęście etc normalna gadka i znika...znów pisze pod wieczór gada bal bla o książkach, pracy i innych tam... nagle pytanie : Dlaczego się nie zainteresuje jedną z koleżanek, udałem że nie wiem o co chodzi, coś że nie jesteśmy parą.. i że widzie że aktywnie działam towarzysko dlatego pyta i że dla mnie ta relacja nie jest łatwa oraz przyjemna itp. Zdaje pytanie po co walcz.. Ja napisem, że nie miałem okazji odpowiedzieć na żywo ..Napisał ,że zrozumie i życzy miłego wieczoru .Odezwie się jak będzie miał czas czyli zadzwoni..
O co jej chodzi ?
Czy mam już odpuścić i odejść ?
Dzięki. Masz rację jak zaczyna podchodzić do Niej neutralnie i bez emocji to odpisuje. Widzę ,że sprawdza czy ma mnie w garści . Pół dnia nie pisze i nagle wiadomość ,że zasnęła pisząc ze mną...specjalnie wiedząc, że jest wiadomość na aplikacji Messenger od Niej poszedłem coś innego robić, aby nie odpisywać po 1 minucie .Na spokojnie napisałem za 25 minut jakby niby nic.. Jestem pewny, że odczytała, bo robi tak samo jak ja zapewne.. sprawdza tak, aby nie było widać, że odczytane i znika.. Jeżeli się nie mylę sprawdza mnie o czy ma mnie pod kontrolą .
Przeczytałem sobie tutaj dużo fajnych blogów cierpliwości, spokoju, pokorze i nawet trzy , cztery raz aby o tym pamiętał...myśląc jak masz emocje to idź pobiegać..
Czy idę dobrą drogą ?
Tak, trzymam się sugestii jestem neutralny ... mało kontaktu. Wczoraj z ni gruszki ni pietruszki wysyła wieczorem zdjęcie z pozdrowieniami, skomentowałem pozytywnie i tyle.. zero kontaktu