Witam,
Jestem nowy na forum, acz na podrywaj zaglądam juz od dawna.
Mam taki problem, nigdy wcześniej z czymś takim się nie spotkałem, a mianowicie...
Poznałem dziewczynę w clubie, pogadaliśmy, całowanie, dotyk(dość intymny dotyk), impreza się skończyła, zdobyłem nr. Nie oczykiwałem zbyt dużo no ale napisałem następnego dnia, (tel nie odbierała...) Krótka wymiana zdań, co tam jak tam, napisałem, że nie lubię pisac i wolę porozmawiac bezpośrednio i czy nie chce gdzies wyskoczyć. Zgodziła się. W czwartek miało być spotkanie(dziś), nie doszło do niego, klasy, godzine przed wiadomośc" źle się czuję, czy możemy spotkac się jutro ",, ja no spoko, ", uzgodniliśmy czas i miejsce... (wcześniej duzo do mnie wypisywała, jak ona nie tęski itp.). Spotkanie umówione, ok.
Wieczór, napisała na FB: czy chce z nia byc w związku, czy jak?
Ja lekko szok, raz sie widzieliśmy, a tu takie pytanie?
Odpisałem, że to nie rozmowa na FB...
Napisała że jej przykro i ze nei chce zebym myslałem że chce pierwszego lepszego chłopaka...?
Panowie, coś jej odpowiedziec czy zostać przy tym że to nei rozmowa na FB, bo cos mi się wydaje, że nie zadawalająca jej odp = brak spotkania 
Z drugiej nie chce być need i wyjsc na frajera jakiegoś.
CO poradzić?
Wróżbita skarpet wróży, że to jakaś gówniara. Nie odpowiadaj, to nie pytanie tylko stwierdzenie faktu. Taki typ laski, która szuka sobie na siłę faceta. Byle kto, byle jak, byle żeby był. Ch*j tam, że cię kompletnie nie zna. Ja osobiście na twoim miejscu po takim tekście pewnie spadłbym z krzesła ze śmiechu. Osobiście podszedłbym do niej na totalnej wyjebce i spróbował przetestować jakieś głupoty na spotkaniu, bo nie wiązałbym z nią żadnych większych planów.
Skoro składa Ci takie propozycje to powinieneś wprost walić, że nie wiesz przecież jeszcze czy jest odpowiednią osobą, bo nie miałeś okazji tego sprawdzić. Określ sobie co lubisz najbardziej w kobietach i testuj ją czy się nada. Wprowadzaj ją do swojego życia i nie przejmuj się tym co pomyśli sobie na Twój temat. Ustal sobie ramę: Cokolwiek zrobię, dziewczyna i tak to pokocha. Dawaj dużo i bierz dużo
Ona jest strasznie niezdecydowana, a przynajmniej takie mam wrażenie.
No nic zobaczę co wyjdzie po spotkaniu o ile sie odbędzie.
Pozdrawiam
Opisz ze tak, zapieprzaj do jubilera i na nastepnym spotkaniu sie oswiadcz
To nie kłamstwo. To flirt.
Chyba odpuszczę sobie oświadczyny na tą chwile
Skończyło się na seksie oralnym, więc tragedii nie ma... Uznaje to za sukces, związek sobie z nią odpuszczę, ona też stwierdziła, że woli mnie jako kumpla(skąd ja to znam już --_--).
Zaczynam poszukiwania na nowo...
Ty jej zrobiłes Reno W Leasing czy ona Tobie gałe?
Ona mi jednak, też ją troszkę zaspokoiłem
skoro tylko "troszkę" to nie dziw się, ze woli Cię jako kumpla
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Kurde, czemu ja wcześniej nie spotykałem 'kumpelek', które by mi trzaskały gałę ;/ Pomyśl nad ff
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie