Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zakochiwanie się

18 posts / 0 new
Ostatni
Yknip
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Siedmiogród

Dołączył: 2014-04-25
Punkty pomocy: 13
Zakochiwanie się

Witam.
Kilka miesięcy temu poznałem kilka dziewczyn, które się dobrze ze sobą kumplują, aktualnie stworzyła się dość dobra paczka. Już na początku bałem się, że stanie się to co zawsze, czyli że w którejś się zakocham. Odkąd pamiętam, czyli od przedszkola, do ok. 1/2 klasy liceum, byłem w kimś zakochany. Jak w jednej przestawałem, to zaraz pojawiała się inna. Nie wiem co ze mną kurwa było (i może jest?) nie tak. Na szczęście właśnie jakoś w tej 1/2 klasie liceum stał się cud i do żadnej dziewczyny niczego nie czułem, świetne lecz zarazem dziwne uczucie. W nowoutworzonym gronie sobie radziłem, przebywałem w gronie wielu lasek, które są całkiem ładne. Gadałem z nimi, eskalowaliśmy dotyk itd., oczywiście wszystko robiliśmy dla zabawy i ani ja nie chciałem niczego więcej ani - tak myślę - one. Po prostu lubiłem ich towarzystwo, oczywiście samce tutaj też się przewijali, a nie że sam z nimi siedziałem. Jednak po pewnym czasie już pojawiało się to uczucie, że o jednej zdecydowanie za dużo myślałem, na szczęście jest ich dużo to zaraz mi to przechodziło i o kolejnej, bo mi czymś zaimponowała, albo fajnie się z nią bawiłem. Mogłem nawet sobie wyobrazić ranking głowie, którą dziewczynę aktualnie najbardziej lubię, cały czas się on zmieniał. Jednak jedną z tych dziewczyn ostatecznie lubię najbardziej. To właściwie ją jako pierwszą poznałem, skumplowałem się, a potem z resztą. Dobrze nam się gada, mamy podobne poczucie humoru, czasem eskalujemy dotyk. Na początku właściwie mnie wręcz brzydziła, jest brzydka, ale polubiłem ją za charakter i teraz na to nie zwracam dużej uwagi. Teraz pojawia się mój kurewski problem. Zaczynam za dużo o niej myśleć, na pewno za bardzo ją już lubię (dlatego też nie wierzę w przyjaźnie męsko-damskie, ale to z mojej winy, a nie lasek, mógłbym się na ten temat bardziej rozpisać ale to teraz nieistotne (choć właściwie tego przypadku tutaj nie nazwałbym tego przyjaźnią, bo to dla mnie bardzo mocne słowo, ale wiecie o co chodzi)). Jeszcze nie czuję tego, co zawsze, gdy zakochiwałem się w dziewczynie, ale mam wrażenie, że to powoli się zbliża. Irytuje mnie to, bo tego nie chcę, ona z resztą raczej również. Co ja mam zrobić, aby kurwa te myśli mi przeszły? Potrafię sobie znaleźć zajęcie, zazwyczaj coś robię, ale to nie pomaga. Poznawanie innych dziewczyn? Owszem, ale czy wtedy za każdym razem gdy zaczynam czuć coś do laski mam już szukać innych? Zastanawiam się, co zrobić z tymi moimi jebanymi uczuciami, bo w paczce widujemy się często i jest super. Miał ktoś albo ma taki problem? Nie wiem może jestem po prostu popierdolony. Może spróbuję ją po prostu olać i zająć się innymi koleżankami i mi przejdzie. Albo ograniczyć spotykanie się w tej paczce, wakacje są, więc wiele innych ludzi hasa po ulicach czy plażach. Nie wiem. Jakieś sugestie, rady, bluzgi, że jestem wrażliwą pizdą, przepisy na dobre danie, czy cokolwiek innego? Zapraszam.

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Skoro Ci się jakaś dziewczyna podoba, to po co się z nią kumplujesz, ustaw się sam na sam i wtedy działaj w odpowiednim kierunku. A jeśli Ci już jakaś z twojej "paczki" się spodobała, to spróbuj ja gdzieś samą wyciągnąć. Zróbcie razem coś fajnego, masz tu dużo pomysłów na randki i na koniec ją pocałuj. Coś ryzykujesz?

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

Yknip
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Siedmiogród

Dołączył: 2014-04-25
Punkty pomocy: 13

Kumpluję się, bo jest fajna, a nie zamierzałem tego, że zacznę cokolwiek do niej czuć. Ryzykuję to, że potem może być dziwna sytuacja w paczce, że nie będzie już tak samo. Mimo wszystko chyba jednak trochę do mnie przemówiłeś i możliwe, że coś spróbuję zdziałać w ten weekend, jak nie to trudno. W sumie kiedyś, idąc na klasową domówkę, nie wiedzieć czemu, postanowiłem sobie, że coś zdziałam z jedną koleżanką. Podotykałem ją, lecz próbując pocałować stwierdziła, że będę tego żałować, bo jestem pijany. Później w sumie nadal tak samo się kumplowaliśmy i mieliśmy to w dupce, może tu będzie tak samo? Zobaczymy.

Yknip
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Siedmiogród

Dołączył: 2014-04-25
Punkty pomocy: 13

Tutaj akurat może cię zdziwię, bo w naszej relacji jest mnóstwo takich tekstów, gadamy o seksualnych rzeczach, żartujemy, że w szkole na przerwach się jebaliśmy, itd., ale wszystko oboje traktujemy jako żart. Majtki chciałem sprawdzić, jadać po udzie, przy cipie spotkałem jej rękę, którą ją sobie przykryła, więc możliwe, że ta dłoń to był właśnie taki napis FRIENDZONE XD

,,Ps. Po pierwszym przejechaniu na kobiecie wielkie love od pierwszego spojrzenia przejdzie.":

Przejechałem się konkretnie w 3 gimnazjum, ale coś ze mną jest nie tak, bo - choć wiem, że to nie ma sensu - lubię wierzyć w sprawy typu przeznaczenie etc., jednak te pojebane myśli zostawiam w mojej głowie, wypieram je racjonalnym myśleniem. Ale teraz z tą koleżanką to nie było ,,wielkie love od 1 wejrzenia", długo ją znałem, zanim mi się spodobała, ale to nie znaczy, że nie boję się na niech ,,przejechać", bo pamiętam to chujowe uczucie. Od tej 3 gim staram się nie okazywać tego, że laska mi się podoba, chyba, że w formie żartów, bo dla mnie takie coś to ukazanie słabości, może tu błędnie myślę, ale tak mi już zostało.

puasky
Nieobecny
Wiek: 9,5
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-11-29
Punkty pomocy: 14

Co do tego Twojego zakochiwania się to Ty najpierw skup się na tym jak dziewczynę zagonić do łóżka a miłość to wtedy już sama przyjdzie.

Yknip
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Siedmiogród

Dołączył: 2014-04-25
Punkty pomocy: 13

@puasky mam rozumieć, że kumplując się z prawie 10 laskami w paczce ruchasz każdą po kolei, a potem zastanawiasz się, w której by się tu zakochać?

puasky
Nieobecny
Wiek: 9,5
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-11-29
Punkty pomocy: 14

Zastanów się nad tym, czego oczekujesz od swojej stałej partnerki, bo rozumiem, że jeśli chcesz się zakochiwać to nie będą to sporadyczne spotkania.

Jeśli mam się z kimś wiązać na dłużej to priorytetem jest dla mnie sprawdzić jak ta dziewczyna zachowuje się w łóżku.
Oprócz dopasowania pod względem psychicznym trzeba mieć na uwadze dopasowanie fizyczne, bo jedno bez drugiego rodzi problemy np w postaci późniejszych zdrad.

Więc odpowiadając Ci na Twoje dość sarkastyczne pytanie: Tak, wolę najpierw przespać się z dziewczyną zanim wejdę z nią głębiej w relację.

Acarin1995
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2013-11-01
Punkty pomocy: 1

Kurcze stary, jeśli przełamałeś się i tu napisałeś to znaczy że jednak chcesz czegoś więcej niż przyjaźni, która akurat jest dobra na dłuższą metę, bo kto jak kto ale dziewczyny nieźle nas punktują jeśli relacje są pozytywne i nie udawane. Ale jak dla mnie to powinieneś wyłączyć kompa nie czekać na rady tylko działać, najlepiej od razu bo czym dłużej odwlekasz tym więcej argumentów przeciw temu by coś zrobić się pojawia. Nie odkładaj czegoś na jutro, bo jutro to kolejne dzisiaj.

Pzdr. Jerry.

Zapraszam na stronę poświęconą amatorskiej poezji mojego autorstwa:

https://www.facebook.com/jarekpi...

Yknip
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Siedmiogród

Dołączył: 2014-04-25
Punkty pomocy: 13

Problem w tym, że może teraz bym chciał, ale wiem, że ta relacja poszła już w innym kierunku niż bym chciał na ten moment, dlatego to nie ma sensu, raczej już wleciałem w friendzone, większość rzeczy na to wskazuje, dlatego po prostu chce się nauczyć wypierać te głupie myśli, albowiem czy muszę w każdej fajniejszej dziewczynie się zakochać(zauroczyć)?
Niczego nie odkładałem, pisałem to przed wyjazdem, gdzie ona też była. Nic ciekawego, trochę więcej dotyku niż zawsze, ale to tyle. Jadąc jej ręką po udzie w stronę pizdy spotkałem tam jej dłoń, to może to był właśnie taki napis FRIENDZONE. Właśnie zdecydowałem, że ją olewam, przynajmniej do następnego paczkowego wypadu, bo do końca wakacji jakiś będzie, jeszcze wtedy zobaczymy.

globtroter
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa i okolice

Dołączył: 2010-07-10
Punkty pomocy: 6

Ja miałem ostatnio taką samą sytuację, moim zdaniem one tak lubią, zabrać ci rękę w najlepszym momencie. Tylko, że ja ją dalej calowalem i nastąpił w końcu finał. Myślę, że ty też, z tego co piszesz, bylbys w stanie to zrobić, ale nie sprobowales. Ja nawet jak wywroce się na rowerze, to otrzepuje się i jadę dalej.

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

"Zakochałem się" to mocne słowa. Każdy niech sobie definiuje miłość jak chce, ja odróżniam zauroczenie od zakochania, bo byłem na prawdę zakochany raz, a zauroczony jestem co miesiąc w innej pannie. I fajnie to wychodzi kiedy zdajesz sobie sprawę, że to tylko zauroczenie. Sytuacja która zdarza się bardzo często, coś normalnego i powtarzalnego więc nie jest mi żal kiedy moje drogi się rozejdą z laską w której jestem zauroczony. Dodaj do swojego słownika pozycję "zauroczenie" i zacznij to odróżniać.

Yknip
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Siedmiogród

Dołączył: 2014-04-25
Punkty pomocy: 13

Wiedziałem, że ktoś się doczepi, ale już nie chciało mi się zmieniać z zakochiwać na zauroczyć. Wiem, że to pewnie zauroczenie (w takim razie nigdy nie byłem zakochany), ale nadal to dla mnie ten sam problem. Niestety u mnie zauroczenie nie trwa miesiąc.

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Luknij sobie mój profil. Specjalnie tam wkleiłem filmik w którym koleś opowiada jak wyleczyć się z takich problemów. Wkleiłem, bo to jest bardzo częsty problem wśród facetów. A jak nie znasz angielskiego to nie wchodź i mnie zminusuj ;p

EDIT: problemów z laskami nie mam, a sam dla przypomnienia obejrzałem tego kolesia znów. Posłuchaj ze zrozumieniem.

Yknip
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Siedmiogród

Dołączył: 2014-04-25
Punkty pomocy: 13

Znam angielski bardzo dobrze, a nawet jeśli nie to nie miałbym za co cię minusować Smile Obejrzę i zedytuję.

#EDIT
Spoko film, lecz większość z tego co było mówione wiedziałem. Zakładając ten temat chyba liczyłem na jakiś specjalny przepis, który sprawi, że nagle przestanę myśleć o tej lasce (i o innych, które pewnie w przyszłości mnie zauroczą). Będę się musiał bardziej postarać.

Yknip
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Siedmiogród

Dołączył: 2014-04-25
Punkty pomocy: 13

EDIT: po długiej przerwie dane mi było ja zobaczyć i uczucia wróciły. Po pewnym czasie zająłem się innymi pannami i rzeczami i bum, czar prysl. Zapisuję to sam sobie na przyszłość. Metode może i będę miał, ale i tak wkurwia mnie uczucie zauroczenia, czuję wtedy, że przegralem.

blasiu
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-16
Punkty pomocy: 219

Zakochanie, zauroczenie = myślenie często o danej osobie Wink Trafiony- zatopiony !!
Jak już założyłeś temat - myślisz o tej PANNIE , masz w głowie co inni napiszą na temat tej PANNY,nerwowo sprawdzasz forum czy ktoś nie napisał czegoś nowego o tej PANNIE.

Kolego to ona powinna o Tobie myśleć a nie ty o niej Wink

Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku