Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problemy emocjonalne - Bez bliskości chłopaka (not gay) nie mam energii na kobiety

12 posts / 0 new
Ostatni
zagubiony
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2015-06-28
Punkty pomocy: 2
Problemy emocjonalne - Bez bliskości chłopaka (not gay) nie mam energii na kobiety

Nie wiem co ze mną jest nie wporządku, ale czuję się rodzynkiem na świecie z takim problemem - jestem dziwny.
Temat dotyczy problemu z nawiązywaniem solidnych, wzorcowych reacji z kobietami spowodowanego niewłaściwym i nieodwracalnym ukształtowaniem osobowości w okresie dorastania (dojrzewania). Problem całkiem trudny i egzotyczny przedstawię na przykładzie mojej osoby. Liczę na Wasze zrozumienie i empatię oraz POMOC.

Tytułem wstępu:
Panowie (!) narzekacie, że nie rozumiecie kobiet, że to inny świat, kłócicie się czasem z nimi, jesteście na tym portalu nie bez przyczyny. Jesteście tu, żeby wymienić się informacjami, aby zrozumieć mózg kobiety, żeby wiedzieć co robić aby osiągnąć zamierzony cel.
Kwitując - chętnie bym się z Wami zamienił - Jesteście inni niż "one" i szukacie recept na osiągnięcie własnego celu, bo obcy jest Wam mózg kobiety, ich potrzeby, myślenie. To nie jest złe. To jest bardzo ciekawe, bo każdy samiec chce zdobywać i w efekcie cieszyć się z wygranej (zdobywanie, gonienie króliczka). Poza tym to przeciwieństwa się przyciągą. Chcecie pokazać jej swoje walory, męskość, dać bezpieczeństwo i w przyszłości będąc razem, po latach dalej odkrywać zupełnie inne karty z "talii życia", kłocić się, godzić. Tak bym chciał. Ja jako facet hetero z odwrotnym problemem czuję się jak lesbijka i gej w jednym...

Na codzień:
Za bardzo bogaty emocjonalnie, za bardzo otwarty, wylewny, czuły, romantyczny i delikatny, nieśmiały, zbyt kulturalny ..., a więc niemęski (zbyt dużo cech kobiecych). Typ "antymacho", który do stałego związku chyba powinien poszukać twardej i dominującej kobiety o męskich cechach osobowości stanowiącej fundament.
Jestem zbyt dojrzały psychicznie jak na 28 latka (ustatkowany, rozsądny, wykształcony, odpowiedzialny, etc.) i za bardzo niedojrzały emocjonalnie.

Przyczyna:
Niepełne i niewłaściwe wzorce wychowawcze. Skrzywiona osobowość mojego ojca. Był infantylnym, słabym wewnętrznie alkoholikiem, który nie uczestniczył za bardzo w moim wychowaniu, on sam nie umiał radzić sobie z życiem. Jedynie alkohol budził w nim pozorne oblicze siły, pewności siebie, dominacji, wysokiej pozycji w hierarchii i ważności. Faktycznie - obraz słabej, zagubionej i niepewnej kobiety.
Fundamentem wychowawczym była moja mama. W efekcie chłonąłem wyłącznie kobiece wzorce i to w 3 dawkach. Od mamy, ojca (błędnie przyswoiłem pojęcie męskości) oraz od starszej siostry.

Osobisty problem ogólny:
Brak miłości i wzorców ojcowskich. Pomimo, że chciałbym być z kobietą to (paradoks) za bardzo je rozumiem, jestem w stanie zapewnić jej byt, stabilizację, opiekę, to nie mam tego najważniejszego czynnika - ogólnie pojętej męskości, która jak magnes przyciąga kobiety. Mam dość bycia "koleżanką" (tłumaczenie tylko dla facetów - nie przegiętą ciotą ze złamanym nadgarstkiem (!)), tylko prawdziwym mężczyzną, który właśnie jest tacy jak Wy - inny od kobiet, trudny, zgadkowy, tajemniczy macho.

Najważniejszy problem:
Jestem jak bateria w telefonie. Jak mnie nikt nie naładuje to nie działam. Kobiety mnie pociągają, ale żebym chciał znowu spróbować jestem uzależniony od brakującej energii - chłopaka. Jestem w środku, pomiędzy chłopakiem a kobietą (NIE JESTEM BI). Rozmowa, towarzystwo i bardzo mocna chęć więzi z rówieśnikiem, któremu ufam, który ze mną pogada, jak będę chciał to mnie przytuli jest dla mnie bardzo ważna. Bliskość poprzez przytulenie do chłopaka uzupełnia mi braki z przesłości i razem z rozmową daje moc do dalszego budowania relacji z kobietami. Problem w tym, że nie ma heteryków, którzy mogliby mi to dać...

Może, jest ktoś kto mi coś doradzi?

-------
Dla zainteresowanych, dodatkowe szczegóły:
Ten model wychowawczy (3 x women) stanowiący mój jedyny właściwy fundament wzorcowy pociągnął za sobą jak lawina wiele negatywnych skutków. W okresie wczesno szkolnym (wtedy, kiedy chłopcy trzymają się razem a dziewczyny są "fe") unikałem kontaktu z chłopakami bo nadawali na nieznanych mi falach. Jako jedyny uwielbiałem towarzystwo dziewczyn, a one moje, bo doskonale się rozumieliśmy. W okresie dojrzewania sytuacja ogólna się zmieniła. Chłopcy zaczęli się interesować dziewczynami, a nie sobą. U mnie nie zmieniło się nic, poza nowym odczuciem zwanym pożądaniem do dziewczyn, potem kobiet ... . Myślałem błędnie, że jestem na wygranej pozycji, bo przecież kto lepiej zrozumie kobietę niż ja. Wtedy pojawiło się pragnienie stworzenia związku z kobietą. Nigdy się nie udało. Wśród znajomych kobiet zawsze byłem traktowany jako dobry kumpel z którym można pogadać, taka ... koleżanka która dobrze zrozumie. Konsekwencją poczucia inności była dość trudna, nasilona w okresie dojrzewania depresja.

Ogromna energia płynąca z przytulenia jest jak woda - niezbędne do życia. Przytulajmy się wszyscy częściej. To nie oznaka słabości - to order dojrzałości.

robsonx3
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: wwa

Dołączył: 2015-06-28
Punkty pomocy: 6

Musisz przestać skupiać się na przyczynach problemu i na samym problemie. Zacznij skupiać się na rozwiązaniu.Wiem, że łatwo mi pisać ale każdy z nas był na początku pizdą. Jeżeli zależy Ci na byciu męskim, musisz wyjść z domu i zacząć podchodzić do dziewczyn. Przestań się użalać. Chociaż będzie to bardzo trudne i bolesne, jako przyszły samiec alfa, dasz radę.

---------------------------------------------------
Jak chcesz osiągnąć sukces, kiedy boisz się porażek ?

zagubiony
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2015-06-28
Punkty pomocy: 2

Chyba nie zrozumiałeś mnie. Ja nie jestem "pizdą" i przyczyny mojego problemu są bardziej zakorzenione. Nie uważnie czytałeś lub nie rozumiesz mojej sytuacji. Szukam pomocy i rozwiązania, jednak nikt nie umie mi pomóc, nikt nie wie co mi poradzić, temat umarł... ok.
Nie potrzebnie to rozwlekałem... Przez to zrozumiałem, że nie można mi już pomóc.

Ogromna energia płynąca z przytulenia jest jak woda - niezbędne do życia. Przytulajmy się wszyscy częściej. To nie oznaka słabości - to order dojrzałości.

Stifler
Portret użytkownika Stifler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Californication

Dołączył: 2015-04-26
Punkty pomocy: 226

Skoro ojciec nie wkykonal swojej roli wychowawczej, braklo ci starszego brata, albo kolegi ,którego sie naśladuje w wieku dojrzewania. Mimo spaczonej psychiki w środku gdzies musisz mieć instynkt czysto biologiczny faceta, powinienes przebywać w męskim gronie. Zapisz sie na siłownię ale nie na jakiś pachnący fitness club, tylko na prawdziwą piwniczaną kuźnie gdzie w powietrzu unosi się testosteron. Obserwuj jak mowią jak się zachowują. Jeśli jesteś zdesperowany to niech ci lekaz przepisze sterydy , wtedy nie ma bata zaczniesz się zachowywać jak Jason stahman.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

"Problem w tym, że nie ma heteryków, którzy mogliby mi to dać..."

I tu jest problem taki, że należy to zbudować w sobie samym a następnie z tego korzystać.

Inteligentny z Ciebie gość, nieźle pojąłeś wiedzę, pozgłębiałeś i poszukałeś co Ciebie trapi.
Brawo Ty.

Co do tego zmieszania i Twojego rozdarcia wewnętrznego między płciami. Musisz po prostu wybrać, którym chcesz być i budować cechy odpowiadające Twojej płci.

Jeżeli chcesz być chłopczykiem, to wyobraź sobie ideał w swojej głowie tego gościa którego przytulenia i zrozumienia pragniesz. A następnie sam dla siebie się nim stań / zbuduj w sobie te cechy dla siebie.

Skoro się wchłania ludzi którzy są blisko Ciebie, to czas zmienić towarzystwo na typowo męskie i się w nim próbować odnaleźć. Będzie ciężko bo ma być ciężko. Masz w chuj lat do nadrobienia w krótkim czasie jeżeli jeszcze chcesz się nacieszyć męskością.

Patrz - obserwuj, koduj sobie to, co zauważysz u innych samców i uznasz za "eurekę", coś wartościowego a następnie na tym buduj nowego siebie.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

zagubiony
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2015-06-28
Punkty pomocy: 2

Jak mogę zbudować w sobie sam to czego mi brakuje? Chcę się przytulić i pogadać z facetem. Nie jestem w stanie sam sobie tego wypracować. Powiem głębiej ... Analizowałem od lat siebie i ... wpadłem na głupi pomysł. Znależć faceta do związku (wybór mały - geja), naładować akumulatory przez stracone lata i wtedy wypełniony brakami startować do kobiet. To jednak nie możliwe. Geje nie mają za dużo w sobie wzorców męskości, mimo że chętnie rozmawiają i się przytulają. Mi zwyczajnie brakuje wzoru ojca, którego chyba nie da się nadrobić.
Idealna sytuacja - heteryk, który dostosuje się do mojego "ego" i w np. rok intensywnie uzupełni mi dzieciństwo dzieląc się wiedzą, emocjami. Takie intensywne wychowanie pseudo faecta przez FACETA.

"Musisz po prostu wybrać, którym chcesz być"
Skoro mam pociąg do kobiet to chcę być facetem. Nie wiem co miałeś na myśli to pisząc. Czyżby chodziło o to, że skoro mam penisa, a kobiece wzorce to mam zmienić płeć i zostać lesbijką? W obecnym stanie nie jestem odbierany poważnie przez kobiety - jestem tzw. "psiapsiółą".

Chcę się wiele nauczyć, ale nie ma nauczyciela, który zrozumie moje potrzeby i poświęci własne życie na kształtowanie mojego.

Poza tym jak mam potrzebę przytulenia do chłopaka którgo znam i mu ufam, to daje mi wiele energii i nie czuję się wtedy już smarkatym chłopcem. Jednak to sporadyczne przypadki.... po niedługim czasie oni mają do mnie duzy dystans bo myślą, że jestem homoseksualny. Przytulanie (w mojej ocenie jak syn do ojca) jest odbierane negatywnie.

Ogromna energia płynąca z przytulenia jest jak woda - niezbędne do życia. Przytulajmy się wszyscy częściej. To nie oznaka słabości - to order dojrzałości.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Jak Ty chcesz stworzyć związek z kobietą skoro obydwoje potrzebujecie tego samego jednocześnie tego nie mając?

Masz brak męskiej siły i kobiety to czują.
Nie będą Ciebie postrzegały jako kogoś z kim chcą być dopóki tego w sobie nie odnajdziesz / zbudujesz.

Na pewno interesują Ciebie kobiety?
Przecież to mężczyźni są Ci potrzebni do stabilności i spełnienia.

Podniecają Ciebie kobiety czy mężczyźni lub oboje?

Jak dalej nie wiesz to obejrzyj sobie film porno z gejami, jak Ci stanie i się podniecisz to znaczy, że faceci też Ciebie podniecają.
A jeśli się podniecisz to sprawdź w którą postać wcielasz się uczuciowo - w dymanego, czy tego co dyma.

Kurwa, gościu malinowy... ubzdurałeś siebie że tylko ktoś Ciebie może nauczyć męskości a Ty sam nie możesz.

O tym, że masz wybrać płeć którą chcesz być, chodziło mi o to:
Masz wybrać kim chcesz być mentalnie a nie kim teraz jesteś.
Następnie budować w sobie cechy męskie jednocześnie zwalczając kobiece.

Masz zapisane schematy z dzieciństwa, bo tak Ci się łeb ukształtował, ale to kompletnie nie znaczy że jak raz się go urzeźbi to już tak zostanie. Trzeba zmienić w nim reakcje na bodźce i postrzeganie rzeczywistość krok po kroku, element po elemencie, na zasadzie od szczegółu do ogółu. Zmiana osobowości to nie buła z masłem, trudne to to w chuj, ale się da. Co sam po sobie widzę.

"Idealna sytuacja - heteryk, który dostosuje się do mojego "ego" i w np. rok intensywnie uzupełni mi dzieciństwo dzieląc się wiedzą, emocjami. Takie intensywne wychowanie pseudo faecta przez FACETA."

To jest idealna sytuacja dla mentalnej kobiety, bo facet jak chce czegoś, to idzie i napierdala tak długo, aż to zdobędzie. I mu przez myśl nawet nie przejdzie, żeby żebrać i sobie nie marzy "żeby mu tak najlepiej z nieba skapło".

Więc jak?

Idziesz po swoje czy czekasz na świętego mikołaja z prezentem?

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

zagubiony
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2015-06-28
Punkty pomocy: 2

Po Twojej wypowiedzi dużo zrozumiałem. Ja chyba muszę zapomnieć o związku z kobietami.
Do końca życia będę tylko walił konia.
Ewentualnie stworzę sobie związek z facetem. Nic innego mi nie pozostało. A niech mnie rucha.... już mam to gdzieś.
Nie mam siły dłużej walczyć i nie pójdę po swoje jako mentalna kobieta. To mnie za dużo kosztuje. Mam za duże braki męskich cech. Poddam się temu co będzie...

Ogromna energia płynąca z przytulenia jest jak woda - niezbędne do życia. Przytulajmy się wszyscy częściej. To nie oznaka słabości - to order dojrzałości.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

No nie wierzyłem jak to przeczytałem.

Naprawdę chcesz odpuścić?

Kurwa, no nie!

I że niby chcesz przepierdolić swoje życie przez palce nie łapiąc je w łapki?
I co sobie powiesz jak będziesz miał 60-70 lat?

"Nie zagrałem w życie... jesteś tchórz... nie potrzebnie żyłem" ?

To, że Ciebie życie tak poskładało to nie znaczy, że masz w tym gównie do końca swoich dni trwać ze złożonymi po sobie uszami.

Noż ja pierdole. Męskość to rozwiewanie i rozpierdalanie własnych wątpliwości w życiu. Tego naprawdę idzie się nauczyć.

Ja bym najpewniej został pedałem gdybym nie wziął się za siebie wiesz?

Bym ciągnął druta i dawał dupy, krótko mówiąc.

Ale walczę z tym gównem i nie będę pedałem, bo tak chcę i tak sobie zamierzyłem.

Bo widzisz - Twoje przeznaczenie to także TWÓJ WYBÓR a nie tylko to, skąd jesteś i jak Ciebie dzieciństwo nakierowało.

Jeżeli wybierzesz istnieć po najmniejszej linii oporu to Twoje życie nie ma sensu, bo tak naprawdę nie będziesz żył. Będziesz martwy jak kamień którego ktoś przerzuca w tą i we w tą. A on sam nie ma sił się poruszyć.

Życie ma sens dopiero wtedy, gdy walczysz o siebie lub o cokolwiek co ma DLA CIEBIE wartość.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Pietya
Nieobecny
Wiek: 07
Miejscowość: Texas-południe

Dołączył: 2015-04-14
Punkty pomocy: 30

piszesz, że miałeś depresje... rozumiem, że miałeś kontakt ze specjalistą? Jeżeli tak to teraz poważnie szukasz rad na... z całym szacunkiem "jakimś" forum? Wśród amatorów mieniących się specjalistami od ludzkiej psychiki? Serio?
Twój problem jest zbyt głęboki aby go poruszać w tego typu miejscach, bo jedyne co możesz to zrobić sobie krzywde

zagubiony
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2015-06-28
Punkty pomocy: 2

Wyjaśnię Ci. Miałem deresje z powodu ktory omawiałem (aspołeczność - głębiej - facet z penisem i pociągiem do kobiet zachowuje się jak kobieta), potęgowało ją odczuwanie niezrozumienia siebie, alienacji. Bycia innym i ciągłe patrzenie na alkoholizującego się ojca (babę(!)). Mama chodziła ze mną do psychiatry i psychologa - jak na złość były to kobiety.

"Twój problem jest zbyt głęboki aby go poruszać w tego typu miejscach"
Zrozum, że mając już 28 lat wyczerpałem drogę psychoterapii, leczenia depresji. Depresji już nie mam, ale problem pozostał a ja nie chcę się do niego przyzwyczajać. Po co mi tzw. "specjaliści", którzy leczą lub radzą wykorzystując wiedzę medyczną. Napisałem na forum, żeby pomogli mi "zwykli" ludzie i dali swoje rozwiązania płynące z ich życia, doświadczenia, inteligencji. Rozwiązania ludzi, a nie medycyny.

Ogromna energia płynąca z przytulenia jest jak woda - niezbędne do życia. Przytulajmy się wszyscy częściej. To nie oznaka słabości - to order dojrzałości.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Rozważ terapię dla DDA (tam znajdziesz "zwykłych" ludzi, którzy przeżywali to samo, co Ty).

Pomysł Mendozy z oglądaniem filmów porno, z jednej strony może Ci coś uświadomić, ale z drugiej narobić jeszcze większego mętliku w głowie.

Dlaczego?

Z reguły (ale nie ZAWSZE) przeciętny heteroseksualny mężczyzna reaguje bardzo negatywnie (obrzydzenie, wstręt, niechęć) na pornograficzne filmy pokazujące seks między dwójką mężczyzn. Jeśli jesteś zdecydowanym heterykiem - reakcja powinna być jednoznaczna (NIE), ale co gdy taka nie będzie?

Wiele heteroseksualnych kobiet potrafi reagować pozytywnie (podnieceniem) widząc seks homoseksualny (zarówno kobiecy, jak i męski). Jeśli sam oceniasz się jako bardzo "kobiecego" - możesz zareagować podobnie, jak te kobiety.

Co do przytulania. To też dziwne i niepokojące. Owszem, dorośli ludzie (hetero) też łakną bliskości i kontaktu fizycznego nie będącego w żaden sposób związanego z seksem, ale rzadko zaspokajają takie potrzeby z kimś tej samej płci, dorosłym i na dodatek nie będącym z nim w bliskiej relacji.

Chyba najlepsza będzie jednak konsultacja z profesjonalistą. Poszukaj terapeuty seksualnego - mężczyzny, rozważ terapię dla DDA i ewentualnie dla DDD.
Powodzenia.