Myslovitz śpiewał "Chciałbym umrzeć z miłości", ale ja tego nie chcę. Wolałbym się nią jeszcze nacieszyć, dlatego piszę ten temat.
Mam 18 lat, od 4 miesięcy jestem z młodszą dziewczyną (16), która jest jak ze snów a ubrana w codzienność, marzyłem o takiej mogę śmiało powiedzieć od podstawówki. Jest bardzo wrażliwa, jednak jak trzeba potrafi pokazać pazur, dodatkowo szaleje za nią co drugi chłopak co jest wprawdzie minusem, ale potwierdza jej niezwykły wygląd. Bardzo szybko ją uwiodłem dzięki kilku dobrze znanym mi technikom, sama mi przyznała, że nigdy nikt ją tak szybko w sobie nie rozkochał, no właśnie ona miała wcześniej 6 chłopaków... Większość w podstawówce na miesiąc, no ale mimo wszystko... Gdy zaczęliśmy być parą wrzuciłem trochę na luz i ona rządziła w związku, co musiałem szybko zmienić i powrócić do skutecznych technik jednak dzieje się coś złego między nami, na co nie umiem spojrzeć obiektywnie i tego od Was bardzo potrzebuje.
Po 1 ma kilku przyjaciół chłopaków, którzy do niej chamsko zarywają, poprosiłem ją żeby ogarnęła ich, żebym ja tego nie musiał robić no i okej trochę przystopowali, ale z dnia na dzień dostaje coraz więcej miłosnych listów od jakiś dziwnych facetów, na które prawie nie odpowiada, ale to mnie mega wkurwia...
Po 2 gdy jesteśmy razem to wszystko jest zajebiście, jednak gdy się nie spotykamy dłużej niż 3dni, to ona zaczyna marudzić na wszystko co robię/co się dzieje na facebooku, lubi strzelić focha, z którymi nie umiem sobie poradzić i czasami nawet im ulegam, z miłości do niej 
Po 3 najważniejsze, ostatnio jak co wieczór naszło ją na smęty, tym razem trochę bardziej. Nie wiedziałem o co chodzi, nie dała mi żadnych informacji. Tylko powiedziała, że wie jaka jest, i wie, że miała już wcześniej tylu chłopaków, powiedziała też, że JESZCZE nic nie odjebała... Po czym po godzinie rozmowy, że mnie bardzo KOCHA i boi się stracić itp. itd. jebanie kota w ogon...
Liczę na pomoc, liczę na obiektywne spojrzenie na ten związek, jednak nie nad jego sensem. Bo wiem, że on nie powinien istnieć jednak coś trzyma mnie na razie za mocno. Chciałbym usłyszeć co mogę zrobić, żeby ją naprawić i zniwelować do najmniejszego stopnia to co ona odwala.
Nie obraź się, bo nie piszę tego złośliwie. Młody z ciebie jeszcze chłopak i gówno wiesz o laskach i w dodatku wziąłeś sobie jeszcze młodszą siksę więc nie nastawiaj się na miłość po wsze czasy. To, że gówno wiesz o dziewczynach stwierdzam po prostu po tym co piszesz tj. nie radzisz sobie z jej fochami, nie radzisz sobie z tym, że ktoś inny ją adoruje i ogólnie zbyt się tym związkiem przejmujesz. To tylko 4 miesiące, etap poznawania się. Radziłbym po prostu wyluzować i cieszyć się z tej znajomości póki trwa, a po jej zakończeniu wyciągnąć sensowne wnioski co do swojego zachowania. Tak jak wspomniałem, nie nastawiaj się na wielką miłość... z 16-latką która już w podstawówce miała 6 chłopaków...
Wsumie to po to napisałem na tym forum. Bo jestem gówniarzem i gówno wiem o dziewczynach, i bo chciałbym wzbogacić się o nową wiedzę, wyciągnąć z tego związku nowe wnioski, liczę, że ktoś znajdzie mimo wszystko chwilę, przypomni sobie jak był takim szczylem i oszczędzi mi trochę przykrych przeżyć
Jak byłem w twoim wieku to akurat tkwiłem w 2-letnim związku z rówieśniczką który trwał łącznie 5 lat. Z perspektywy czasu widzę jaki był niedojebany, ale kompletnie go nie żałuję, bo wyciągnąłem z niego fajne wnioski i od tego momentu radzę sobie z kobietami hmm... bardzo dobrze
Tobie też życzę po prostu wyciągnięcia odpowiednich wniosków, każdy swoje błędy musi odbębnić żeby ich nie powtarzać. Polecam zapoznać się z klasykami/podstawami z forum, pomogą ci poukładać w głowie sporo rzeczy 
Z własnego doświadczenia mogę tylko napisać
1. Olej tych kolesi, kiedy o nich wspomina wyśmiewaj to i zmieniaj temat na coś wesołego.Daj jej do zrozumienia swoim działaniem, że byle kolesie nie zachwieją Twojego stałego charakteru.
2.Wg. mnie są to próby podporządkowania Ciebie.Myślisz, że w trakcie tych kilku dni rozłąki ona siedzi przed Twoim zdjęciem i sie do niego modli?
3.Kolejne próby zachwiania Tobą, żebyś pokazał jak bardzo wkurwia Ciebie to, że miała kiedyś kogoś innego.