Witam. Już raz zakładałem temat o tą samą kobietę, stwierdziłem że zrywam kontakt bo miała niezłe wahania nastrojów, sama nie wiedziała czego chce od życia, ale...Kontakt powrócił, nie wiem jak ale zaczęła do mnie pisać, dzwonić chciała gadać. Ja to robiłem tylko dlatego, że na prawdę bardzo fajnie się z nią rozmawiało. Przez ostatnie kilka dni ja pisałem, że nie szukam przyjaźni i nie wiem czy to ma sens, abyśmy dalej razem pisali...ona mi mówiła, że nie chce mi robić nadziei, że co będzie to będzie ale na razie sama nie umie mi odpowiedzieć (zajeżdża mi to po prostu zabawą lecz...). Dzisiaj do mnie napisała, że "lubi mnie ale nie chce żebym ją źle zrozumiał w pewnym momencie" po czym dodała, że jutro jedzie do babci (za małego mieszkaliśmy 100 metrów od siebie, nawet o tym nie wiedzieliśmy) i zapytała się czy chce jechać z nią, ja stwierdziłem że spoko, dawno nie byłem w rodzinnym miasteczku to czemu by nie pozwiedzać, więc napisałem jej "spoko, to Ty sobie pójdziesz do babci a ja sobie pochodzę i pozwiedzam", po czym ona do mnie "nie no to chodź pójdziesz ze mną do mojej babci, a później razem pozwiedzamy"..Nie kumam o co w tym chodziło, może po prostu tym "nie chce żebyś źle mnie zrozumiał w danym momencie" chciała po prostu mnie sprawdzić jak się zachowam ? Bo skoro wie, że ja oczekuje od niej czegoś więcej to po jaką cholerę jedzie tam ze mną?
Jedziesz, idziesz do jej babci, razem zwiedzacie.
I sprawdzasz co jest na rzeczy, złap ją jak należy i pocałuj, będziesz miał odpowiedź.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Może nie chce pokazać, że jest słaba? Albo łatwa. Masz ustawione spotkanie więc działaj i powodzenia;)
Zapomniałem dodać, że "jako tako" spotyka się z jakimś tam Marcelem i wiem, że jej się podoba. Nie są razem, ale przystanęli na spotkaniach (czy było między nimi KC to nie wiem)
Z tego co pamiętam to już przewijał się tu temat nijakiego Marcela...chyba zacznę kibicować temu Marcelowi:)
Był temat, był. Tylko po prostu wyszła dziwna akcja i chciałem dostać jakąś radę, co z tym zrobić ..
Nie przejmuj się co miała na myśli, bo zwariujesz
Stary, masz ochotę jechać to jedź, a co się wydarzy między tobą a nią i czy w ogóle coś się wydarzy - zobaczy się. Tym bardziej nie rozkminiaj co ona ma teraz na myśli i nie wymyślaj niestworzonych scenariuszy.
-------
Don't take life too seriously. You'll never get out of it alive.
Poczytaj raz jeszcze co tutaj jest na stronie i staraj się tak postępować byś na końcu nie miał sobie nic do zarzucenia.
Dobra, dopiero teraz to przeczytałem co napisaliście. Od 13 do 17:20 byłem z nią na dworze (sama mi napisała, czy idę gdzieś jak skończy lekcję). Podjechałem pod szkołę, poszliśmy na taką górkę gdzie jest cisza, usiedliśmy na ławce, przez pierwsze 1,5h tylko gadaliśmy, później przeszło do przytulania się, leżenia na ławce tak że trzymałem jej nogi na swoich, co jakiś czas próbowałem KC ale nie udawało się, zawsze był ten jej odruch odrzucenia. Oprowadziłem ją na przystanek, poleciał tylko buziak w policzek i tyle. Nie mam pojęcia czy to jest po prostu sposób na przytrzymanie jej przy niej czy co ;/
Dzięki wielkie
Dzisiaj nie udało mi się z nią spotkać, bo nawet nie poszła do szkoły. Rozmawialiśmy przed chwilą na luzie przez fb i wyszła taka konwersacja na zasadzie, że jej mama rozmawiała z nią wczoraj i pytała się Czemu się ze mną spotkała skoro spotyka się z Marcelem, a ona odpowiedziała jej "że tak o tylko i żeby się nie martwila haha
że cie Lubie
I zmieniła temat xd"
Odpisałem jej :
-No przecież i tak nie jesteś z Marcelem, to czemu nie miałabyś się ze mną spotkać?
Dostałem taką wiadomość :
- Ona go w sumie nie poznała w realu, ale jak dzwoni czasem to coś tam gada do niego i go lubi, dlaatego
i dalej zmieniony temat. Te słowa mają nawiązywać do czegoś, czy co ? Wiem wiem, już za dużo główkuje ale tak dla samego siebie chciałbym wiedzieć
Stary ty nie masz wiekszych problemów ? Tylko główkujesz nad tym co laska pierdoli w dodatku od rzeczy? Wcale bym sie nie zdziwił jeśli ona to wszystko zmyśla,po to byś sie starał na takiej zasadzie ze masz niby konkurenta.
Wez sie za cos pożytecznego.
Sory ale no ja pierdole.
Przestań z nią rozmawiać na Fb, to i kiedyś gg, to jest najgorszy shit w kontaktach z kobietami, jaki może być. Pierdolenie godzinami o głupotach, marnowanie swojego cennego czasu, idź zajmij się sobą, potrenuj, poczytaj coś, spotkaj się ze znajomymi. Ona chce z tobą pogadać? Spotkaj się z nią na żywo, pogadaj, podziałaj. Przestań być czaso-umilaczem, jesteś facetem, czy psiapsiółką?
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Dobra koniec z rozmowami na fb, teraz poczekam aż pierwsza napiszę.
Napisałem jej teraz, że jutro po szkole możemy się spotkać, ona napisała że po szkole nie bo wraca do domu, dopisałem to wrócisz 2-3h później a ona "nie" i koniec. Nie będę błagał jej o spotkanie.
już błagasz. Nie widzisz tego?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
To co ? Mam walnąć chłodnik ? Czekaj na ruch z jej strony ? Zlewać ją w szkole?
Dobry chłodnik to nie jest zlewka. Wielu facetów myśli, że walnie sobie chłodnik i będzie git, a zachowują się jak sfochowana dziewczynka. Jak chcesz dobrze chłodzić to: odpisuj zdawkowo(ale wciąż pozytywnie) jak ona do ciebie napisze, jak cię zaczepi na korytarzu to pogadaj(ale z pozytywną energią) i powiedz, że musisz już lecieć, jak zaproponuje spotkanie to powiedz, że może innym razem(bez podania przyczyny). To jest dobry chłodnik, kiedy laska zaczyna się zastanawiać "co jest, taki jakiś szczęśliwy jest a nie ma dla mnie czasu?". Zlewka to nie jest dobry chłodnik. Wg mnie ofc.
Za tydzień będziemy na tej samej imprezie. Ona idzie tylko z przyjaciółką, jak się zachowywać ? Pogadać z nią chwile, starać się podrywać czy coś ?
Ona wie do czego chcesz, by to doprowadziło, więc jak zaczniesz ją podrywać, jedynie utrzymasz status quo. Tu chodzi o zmianę, o totalny obrót spraw. Chodzi o to, aby zauważyła, że robiłeś co mogłeś, ale rozrusznik nie zaskoczył i fura nie odpaliła. Ruszasz więc dalej a ją zostawiasz tam gdzie chce. Idziesz na imprezę, na której będzie ona, jej koleżanka i...wiele innych osób. Na tym się skup. Nie mówię "olej", mówię, żyj własnym życiem i pokaż jej, że świat ani się na niej nie zaczyna, ani nie kończy. Pamiętaj, że do niczego jej nie zmusisz, możesz jedynie sprawić by sama tego chciała. Chciałeś jej zaoferować swój czas i uwagę, ona tego nie chce. "Dziękuję, fajnie było, trzymaj się i powodzenia". Odstaw ją na bok, także we własnej głowie, bo inaczej wyczuje że to gra. Zrobiłeś co mogłeś (choć kwestii FB, sms itd. nie będę komentował, ale takie czasy ;/) nie wciskaj się jej na siłę bo to zajedzie żenadą.
A i ona jak widać w kwestiach damsko męskich jest bardziej na etapie "Bravo Girl" niż "Cosmopolitan"
"Jeśli uważasz, że nie masz po co żyć, żyj na złość innym."
Dobra, podjąłem decyzję tak jak Saber mi doradził. Walę taki chłodnik, dokładnie jak jest tu opisany.
Dzisiaj dostałem od niej wiadomość "możesz pisać, ja i tak Ci mówiłam ze zdania nie zmienię ;)" - Chodziło o to, że jest Marcel i ona zdania nie zmieni
Więc robię tak jak wyżej, jak sama nie będzie pisała to koniec:)
Dzięki za wszystkie rady, które otrzymałem od Was
Trochę takie odświeżenie tematu...Wyszło na to, że sama do mnie napisała, porozmawialiśmy chwilę i przeszło na jakiś temat, że otrzymałem od niej zdanie "Ja nigdy nie piszę ani dzwonie do kogoś pierwsza", czyli w temacie chłodnika jestem lekko spalony (koniec szkoły czyli brak kontaktu, ona nigdy nie piszę pierwsza czyli również brak kontaktu, nie zadzwoni - również lipa)...
Tutaj zaczynają się schody, bo pod wpływem % i namowami znajomych napisałem do niej, żeby mi odpowiedziała na pytanie czy coś z tego będzie, po czym zniknę z jej pierd*lonego życia, po czym był stop w kontakcie na 4 dni, a teraz niechcący do niej zadzwoniłem na telefon, a ona zaczyna mi pisać na FB dlaczego nie zrobiłem tego co obiecałem, tylko do niej piszę.
W tym momencie napisała mi :
- miałeś zniknać z mojego "pierdol*nego" życia...coś Ci nie wyszło
- co z tego że byłeś pijany, jak już nie jesteś to widzisz sens w rozmowie ze mną?
- mi nie przeszkadza jak do mnie piszesz
- rób co chcesz
- tylko później mnie nie obwiniaj o nic
nie wiem kompletnie co odpisywać, liczę na jakieś podpowiedzi
Według mnie jesteś w jej oczach frajerem który nie ma zasad. Sama Cię podsumowała że miales zniknąć z jej życia.
Zdaje sobie z tego sprawę..Czyli już nic nie da się zrobić ? Chociażby jakaś podpowiedź, co odpisać? Trzeba próbować;)
Nie pisz nic, zmień się na lepsze, nabierz cech prawdziwego mężczyzny i być może kiedyś będziesz miał okazję się z nią spotkać, całkiem przypadkiem np.
Nie próbuj nic póki co, tylko się pogrążysz. Możesz oczywiście zaplanować powrót, za jakiś czas, ale jeśli sam się zmienisz, to podejrzewam że i na nią będziesz spoglądał już innym wzrokiem. Idź dalej, nie stój w miejscu
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."