Rok temu poznałem dziewczynę. Śliczna i inteligentna z charakterem. Jakos nie było nam po drodze bo w meidzy czasie ona już zaczęła kombinowac z innym typem. MIja pół roku jak z nim jest i mieszka . Ostatnio w ramach odświeżenia kontaktu umówiłem się z nią na mieście. Było troche topornie na początku ale później się rozkręciłem i sytuacja zaczęła układać się tak jak to sobie zaplanowałem. Już na samym początku spotkania zaczęła mi narzekać na swojego chłopaka. Że nie majawspólnych tematów, że od kiedy meiszkają razem to nie dzieje się zbyt wiele w jej życiu. Uznałem to za dobrą kartę do dalszego prowadzenia rozmowy. Rozmowa szła nieźle, inicjowałem kontakt przez dotyk. Panna czesto spoglądała mi na usta. W pewnej chwli zaczęła gdac o jakimś kolesiu którego poznała dzień wczesniej który jej cos tam powiedział i wygladala na zauroczona nim. Szybko zmieniłem temat. W końcu wyszlismy z pubu, kupiliśmy wino i poszliśmy nad jezioro. Później gadając o muzyce zaproponowałem jej że najlepiej bedzie jeśli skoczymy do mnie żeby odsłuchać kawałków o których mówiliśmy. Chętnie przyjęła moją propozycję. W mieszkaniu było rewelacyjnie. Jarała się moimi płytami, czego słucham i ogólnie konwersacja szła w dobrą stronę. W pewnym momencie zaczeła się zemną. . .szarpać
Ona tam jakieś sztuki walki ćwiczy i takie pierdu pierdu żeby sie podotykac. Wpadlismy na łóżko, szamotaliśmy się jeszcze odrobinę (w pozytywnym tego słwoa znaczeniu) po czym nagle wstała jak oparzona i się nieco zmieszała. Potem zaczęło być znowu fajnei do momentu kiedy nei zadzwonił jej chłopak
Tak wiec posiedziała jeszcze z godzinę, a potem odprowadziłem na miejsce gdzie jej koleś siedział z jakimiś ludźmi. W między czasie kiedy ją odprowadzałem, zasugerowałem że musimy dokończyć to spotkanie za tydzień. Chętnie się zgodziła. .
Tak czy inaczej zastanawiam sie jak to dalej rozegrac. Jesli nadarzy się okazja chciałbym ją pocałowac przy najbliżesj okazji. Jakie macie dla mnei rady w kwesti poprowadzenia kolejnego spotkania żeby jak najnieskuteczniej ją uwieść?
Swoją drogą, kiedy panna w danym momencie nie odwzajemnia pocałunku lub jest zmieszana, lub robi jeszcze cos innego - jak na to reagujecie? Kiedy ostatnim razem tak mi się zdarzyło z jakąś inną udałem że nic sie nie stało i kontynuowałem dalej spotkanie.
I to najlepsze co w takiej sytuacji możesz zrobić. Słońce nie zgasło, Ziemia się dalej kręci.
-------
Don't take life too seriously. You'll never get out of it alive.
Wstała jak oparzona, bo przypomniała sobie, że nadal ma chłopaka. Powiedziałbym, że dobrze to o niej świadczy, gdyby nie to, że chwile wcześniej "szamotała się" z tobą na łóżku.
Rada na spotkanie? Jedno słowo, to czego nie zrobiłeś - całuj.
Oprócz tej butelki wina możesz spróbować np. z filmem, wiadomo jak one się kończą.
Tylko w tym swoim podrywie nie snuj przyszłości i nie zatrać się za bardzo, bo jakby nie patrzeć obecnie nie jesteś jedynym facetem w jej życiu. Powodzenia
-------
Don't take life too seriously. You'll never get out of it alive.
a jak mam rozumieć to jej gadanie o kolesiu którego gdzieś tam poznała? ;p
Zwykły ST* lub coś w tym stylu, za pewne chciała sprawdzić twoją reakcję lub powiedziała ot tak. Dobrze zrobiłeś zmieniając temat, w końcu ten typ cię kompletnie nie obchodzi. Tej wersji się trzymaj
*haha, oczywiście zawsze jest malutka szansa, że laska potraktowała cię jak przyjaciółkę i pochwaliła się kolesiem, w którym rzeczywiście jest zauroczona... jednak sam odpowiedz sobie na pytanie jak mało prawdopodobna jest taka wersja. Chyba, że patrząc na twoje usta chciała całować przyjaciółkę
-------
Don't take life too seriously. You'll never get out of it alive.
Nie sluchaj, zmieniaj temat. Ona Cie obchodzi nie jej kolesie;)
A weź tak pomyśl, o czym może sobie myśleć laska jak ci patrzy na usta... Zapamiętaj, że jak laska spogląda ci na usta to wyobraża sobie pocałunek z tobą i to jest dobry moment na akcję, zapamiętaj i następnym razem zadziałaj ;p no a tak ogólnie to ci dobrze idzie, nie spinaj się tak bardzo, bo już chyba z 4 temat założyłeś, mniemam że o tej lasce ;d
Heh, ano jestem dość ostatnio aktywny. Nie to inna laska jest. Z tamtą o której pisałem w innych postach na razie daje sobie spokój. Ewidentnie ma na mnie teraz wywalone i z dnia na dzień przestałą się do mnie odzywać. No szkoda że zapieprzyłem i w stosownym momencie nie zacząłem działać. Bierność w kontaktach z kobietami jest najgorszym złem jeśli chcemy ją poderwać ;p
Swoją drogą umówiłem się z 3 w tym tygodniu
Trochę mi dało po dupie to że z tamtą laska o której pisałem wczesniej mi nie wyszło (teraz jest z jakims grubaskiem/hipsterem:P) Więc postanowiłem nie czekać wiecej aż ktoś mnie ubiegnie i zaaranżowałem spotkania które już dawno miały się odbyć.
no laska coś trenuje,to uważaj bo kiss się jej nie spodoba to jeszcze Ci dzwignie założy i bedziesz musiał odklepać...dosłownie i w przenośni...
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
To jest całkiem urocze kiedy z zawiesistością boksera macha tymi swoimi chudymi rączkami. .
Przy okazji przypomniało mi się. Kiedy siedzieliśmy sobie na krzesłach jakos tak było mało miejsca że moje uda objęły jej. Nic nachalnego, jakos tak wyszło. Się zmieszała i zaczęła cos tam gadac o tym że w sumei jej sie to nie podoba. . Moim problemem jest to żeby nie wyjść przed kobietą na jakiegoś desperata który nie umiejętnie prowokuje kontakt fizyczny. NA szczęscie zdałem sobie w koncu sprawę że tak powinno być ale chyab to jeszcze kwestia wyczucia jak to odpowiednio robić..