Siemanko, jestem tutaj nowy, ponadto w uwodzeniu jestem zupełnie początkujący (dużo wiedzy teoretycznej, mało praktycznej, ale powoli zaczynam to zmieniać), chciałbym żebyście mi doradzili z jednym targetem:
gdy szedłem z koleżankami dołączyły do nas ich koleżanki. Zapoznanie, gadka szmatka, dużo zdań nie wymieniłem z targetem, a i tak wzbudziłem wyraźnie jej zainteresowanie, wracam do domu, patrzę zaproszenie na FB od niej. Ostatnio jak spotkałem ją w szkole samą zacząłem nawijać, dosłownie może 2 minuty, ale szły wyraźne IOI w moją stronę (swoją drogą nawet zanim zacząłem z nią gadać to na przerwach czułem jej wzrok na sobie). Problem jest taki, że nie wiem co i jak nawijać i się zachowywać gdy jest więcej niż jedna dziewczyna, a ona zawsze buja się z koleżanką, ten jeden raz do gadki wykorzystałem sytuację jak sama była. Pytanie brzmi jak to dalej poprowadzić? Napisać na fejsie, czy w szkole podejść nawet jak jest z koleżanką? Jeżeli chodzi o pierwszą opcję to nie zamierzam pisać z nią godzinami tylko 3 zdania i umówić się, jeżeli druga opcja to możecie dać jakiś poradnik jak radzić sobie z dziewczynami w stadzie i jak w takiej grupie umówić się z targetem/zdobyć numer? Tak czy inaczej poradnik co do podejść do grupy i tak się przyda (najlepiej taki dla odpornych na wiedzę, dobrze rozbudowany), ponieważ problematyczne jest czekanie na sytuację, gdy target będzie sam, no i oczywiście MNÓSTWO okazji mi przepada...
Pozdrawiam
Podejdź do nich i powiedz że porywasz jej koleżankę .
Bierzesz ją na bok chwila luźnej rozmowy i proponujesz spotkanie .
Nie da się wszystkiego opisać - każda sytuacja jest inna .
Podejdź do nich i powiedz że porywasz jej koleżankę .
Bierzesz ją na bok chwila luźnej rozmowy i proponujesz spotkanie .
Nie da się wszystkiego opisać - każda sytuacja jest inna .
Dupa tam, "porwanie" koleżanki rzadko działa bo wprowadza taką WTF atmosferę. Ja osobiście wolę podchodzić do grup niż do dziewczyn które są solo(kiedy się jeszcze nie znamy). Chodzi o to żeby zdobyć sympatię grupy, nie skupiać się na targecie. Wyobraź sobie ze na początku ta jest targetem, za minutę druga, a za kilka minut trzecia. Nawet nie wyobrażasz sobie jaki wpływ na twój target mogą mieć jej koleżanki. Jak zdobędziesz sympatię grupy to potem może wywiązać się taka rozmowa:
- ale ten koleś jest spoko
- no nawet bym z nim na randkę poszła
A twój target na to
- No a ja z nim piszę na fb!
- wowowo, bierz go!
Właśnie o taką akcję mi chodziło, izolowanie targetu wydaje mi się zupełnie nienaturalne, zwłaszcza na samym początku, ewentualnie pod koniec rozmowy żeby wziąć numer. Chciałbym się nauczyć uzyskiwać taki efekt o jakim czysteskarpety mówi, w towarzystwie fajnie można tworzyć attraction, ale ciekawi mnie jak budować raport w grupie? Czy budować go tylko z targetem, czy ze wszystkimi dziewczynami osobno, czy może próbować dotrzeć do całej grupy (w jaki sposób)?