Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Granica strefy przyjaźni

5 posts / 0 new
Ostatni
43672
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Londyn

Dołączył: 2015-06-11
Punkty pomocy: 0
Granica strefy przyjaźni

Cześć, mam taki temat: utrzymuję znajomość z pewną dziewczyną, lubię ją i chciałbym od niej oczekiwać "czegoś więcej" (związku), ale podchodzę do tego na spokojnie, nie chcę się grzać bo dziewczyna jest dosyć delikatna i chyba trochę boi się związku, więc działam powoli żeby nie spalić sprawy. Powoli nie znaczy, że niekonkretnie, po prostu nie walę do niej tekstów typu: "kocham cię", nie zasypuje jej prezentami czy coś w tym stylu.

Od jakiegoś czasu daje mi do zrozumienia, że ma jakieś "problemy życiowe". Nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie znajomości żeby słuchać o swoich "życiowych problemach", ale ona chyba bardzo chce o tym ze mną pogadać. Nie ciągnąłem tego tematu bo tak naprawdę gdyby chciała to sama zaczęłaby gadać o tych problemach, ale ona chyba chce żebym ją o to wypytywał. Nie chcę za bardzo ruszać tego tematu bo boję się, że to może być takie zaproszenie do strefy przyjaźni, nie jesteśmy w związku ani tak jak wspomniałem na takiej stopie żeby się żalić na życiowe sprawy.

Co robić? Nie ruszać tego tematu czy dać się jej wygadać?

sakno
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-12-25
Punkty pomocy: 25

A co robisz w kierunku nie bycia przyjacielem oprócz nie kupowania prezentów i nie mówienia 'kocham Cie'? Był pocałunek, seks, cokolwiek? Wink

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Pewnie chce Ci się wygadać, bo traktuje Cię jak KOLEGĘ, czy tam "przyjaciela", jak zwał tak zwał. Także no... nie nastawiaj się że jak Ci się wyspowiada, to automatycznie rzuci Ci się w ramiona i będziecie parą.

W ogóle mam wrażenie, że totalnie od dupy strony do tematu podchodzisz. Za delikatna... No co Ty nie powiesz? Taka Ci się Calineczka trafiła? Aż strach dotykać, nie mówiąc o tym żeby ją wyruchać.

Mój przyjaciel, tak samo grzeczny jak Ty, bujał się za taką delikatną księżniczką dobre pół roku, czaił się, kombinował, bo ona taka biedna, dziewczęca. Któregoś pięknego dnia, kiedy spacerowali, zatrzymała się koło nich stara beta, panienka poleciała do kierowcy, który okazał się tak samo łysym i szerokim co głupim miejscowym osiłkiem. No i wyszło, że owy jegomość od dłuższego czasu tą jego delikatną królewnę co to niby dziewicą jest jeszcze na pewno, brał regularnie na tylnym siedzeniu swojego samochodu pod lasem nieopodal swojej wioski.

Także powodzenia w adoracji jej nieskalanej kobiecej delikatności.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Konstanty jak zwykle celnie wypunktował. Autorze, zachowujesz się jak większość facetów którzy nie mają jeszcze żadnego doświadczenia z laskami tzn. pchasz się na siłę we friendzone bo myślisz, że wtedy łatwiej ci będzie się do niej zbliżyć. Droga na około, bardzo trudna i bez sensu. To tak jakbyś z samochodu wymontowywał silnik żeby zmienić olej. Może i się da... ale po ch*j Wink