Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Juwenalia, czyli jak zagadać do dwóch na raz i ugrać cokolwiek

Juwenalia, czyli jak zagadać do dwóch na raz i ugrać cokolwiek

Siemanko Wink

Chciałbym uzyskać jakąś fachową podpowiedź, czy podsumowanie do tego co zrobiłem, lub jeszcze ew. mogę zrobić.

Zostałem zaproszony przez koleżankę z pracy na juwenalia, gdzie spotkałem właśnie ją, a później poznałem jej siostrę i siostry koleżanki. Tam w pierwszej kolejności zwróciłem uwagę na jedną dziewczynę - w skrócie M. Nie rozmawiałem z nią bezpośrednio, tylko było nas troje (wiem, że mogłem to jakoś inaczej rozegrać, ale nie o to teraz chodzi). Później, kiedy polała się już darmowa wódka, rozmawiałem już sam na sam z drugą - w skrócie A. Z tą było naprawdę spoko, sporo żartów, przyjemna sprawa, byłem już trochę wypity, aczkolwiek nie przeszkadzało to.

Po dotarciu do domu postanowiłem się odezwać do jednej i/lub drugiej. Problem polegał na tym, że dziewczyny studiują na jednym kierunku i mieszkają razem w pokoju w akademiku.

A ja... za dużo szczęścia na raz, nie wiedząc do której zagadać wybrałem najprostsze dla mnie kryterium - która mi sie bardziej podobała, czyli do M. Jedyna możliwość dotarcia do niej to był FB, więc napisałem, a w odpowiedzi dostałem wiadomość, że ona "nie ma w zwyczaju umawiać się z czyimiś chłopakami, zwłaszcza jej koleżanek, a przecież przyszedłem z tą [ode mnie z pracy]". Odpisałem, że owszem, przyszedłem z nią, ale to koleżanka z pracy. I pożyczyłem miłego wieczoru.

No i teraz pojawia się ten dylemat, bo mam dziką chęć odezwania się do A. Ale zdaje sobie sprawę, że
a) mogę być już spalony, jeśli laski się znają na tyle dobrze
b) jakie miałbym niby wytłumaczenie, że piszę do niej jako do tej drugiej?

No i właśnie, czy jest w ogóle sens próbować, jeśli tak, to jaką strategię obrać? Szczerego do bólu głupka, który chce najzwyczajniej poznać dziewczynę, czy nie ma to kompletnie sensu?

Portret użytkownika Guest

aaaaa... czyli nieważne jaka,

aaaaa... czyli nieważne jaka, byle by była? W takiej sytuacji mialeś tylko 1 nabój. No i nie trafiłeś;)

Oczywiście, że ważne - tak

Oczywiście, że ważne - tak jak napisałem, chciałem poznać obie, bo obie naprawdę śliczne i z każdą z nich rozmawiało mi się w porządku, ale problem polega na tym, że są razem w pokoju w akademiku Wink

Z perspektywy kobiety -

Z perspektywy kobiety - wyjdziesz po prostu na desperata, na sto procent ta druga się dowie, a dziewczyny nie lubią być "second choice". Ewentualnie spróbuj jeszcze z M., może naprawdę pomyślała, że coś jest na rzeczy między Tobą a koleżanką, może też oczywiście być tak, że jej się nie podobasz.