dziewczyna postanawia mnie skreślić, tak to wygląda, nie wiem może inny na horyzoncie... spotykaliśmy się, było ok, a teraz się zaczęła sypać... zaczęła mówić, że to chyba dalej nie ma sensu, żebym najlepiej zapomniał itd... powiedziałem spoko rozumiem, ale zapytałem, żeby szczerze powiedziała o co chodzi, dlaczego wtedy mnie całowała, mówiła ze jestem kims ważnym itd a ona napisała mi tak "Poprostu poczułam coś ale ty mówiłeś nie.. nie poruszałeś tematu związku, chciałeś zebym była twoja kochanką a ja nie chce byc niczyją kochannką, zle mi sie to kojarzy A ja chciałam mieć kogoś na kim mogę polegać itd. Widocznie nie byłeś mi pisany"
Zdyniałem po takich słowach...
No przecież powiedziała Ci w jaki sposób zjebałeś, więc o co chodzi?
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Laska szukała czegoś na stałe, a ty jej nic nie proponowales. Obstawiam ze teraz znalazł się ktoś kto chce z nią stworzyć "związek" no to wybrała jego. Laskinie ucinaja tak stanowczo i sszybko kontaktu jeśli nie mają opcji B, stąd ten wniosek .
przecież to ona ma zaproponować związek a nie facet, ja robiłem swoje, a ona uważała że jest moją "kochanką" czy cos w tym stylu...
byłem dla niej zbyt zimny? przecież to ona ma wspomnieć, że chce coś więcej a ja mam robić swoje
memfis! no nie zachowuj się jak robot. Nie chodzi o słowa i definicje, ale działania. Ona w Twoim postępowaniu nie wyczuła, że jest to związek. Ty byc może nie wychwyciłeś jej oczekiwań.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
pare razy powiedziała, że nie chce być moją kochanką, że jestem ważny bardzo itd....
jak długo jesteście razem?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
nie byliśmy razem, chodzi ci o to ile trwała znajomość? kilka miesięcy, spotykaliśmy się krocej, mówiła ze jestem dla niej w chuj ważny itd., i czasami mówiła czego oczekuje bo ona nie chce byc kochanka...
zaraz zaraz.... to co jest między wami?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
to był taki powiedzmy związek bez zobowiązan
no to nie rozumiem w czym masz problem. Nie bylo zobowiązan wiec kazde z was w kazdej chwili moze powiedziec "dosc". Mieliscie taki a nie inny układ, ktory jej przestał pasowac, bo liczyła na "cos wiecej" z Twojej strony. Nie masz ochoty jej tego dawac wiec...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
potem mi sie odmieniło...
ahaaaaaa.... jak zaczęła zamiatać. Typowo...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"