Witam,
chciałbym się zapytać o kwestię z tyułu posta. Macie jakieś swoje doświadczenia w tym temacie? Mieliście tak, że było fajnie wszystko, laskę by się nie dało o nic posądzić , analizując jej zachowanie wobec nas, a jednak potem po X czasu okazywało się, że byliście rogaczami? Oczywiście, nie chciałbym mówić o sobie, że jestem zdradzany, bo to byłoby bardzo duże nadużycie, ale jakieś wątpliwości mam swoje małe jednak i chciałbym się dowiedzieć, jakie były u Was z tym przeżycia.
Przede wszystkim nagły brak zaangażowania i gorszy niż zwykle nastrój w Twoim towarzystwie. Z mojego doświadczenia liczą się także szczegóły na spotkaniach, przed którymi czuje się że coś jest nie tak, np.:
- unikanie spotkań
- na w końcu umówionym spotkaniu, luźne-śledziowe trzymanie ręki
- nieobecne oczy - niby wszystko po staremu, ale albo nie patrzy się w oczy jak mówi albo robi to dłużej niż zwykle
Znajdzie się tego trochę, byle nie popadać w paranoję i nie doszukiwać się takich zachowań wszędzie.
Albo wprost przeciwnie - nagle dużo milsza, kochająca, wręcz zbyt idealna
Po bialych zaciekach na jednej z jej najlepszych sukienek.
A tak na serio: raz mi sie to za gowniarza przytrafilo (zdrada). Domyslilem sie, bo widzialem falsz w jej oczach i sie nie pomylilem. Obserwuj.
ja nie obserwuje, chyba bym szału dostał jakbym miał się tak nad tym zastanawiać.
poza tym jak już ci przychodzi do głowy taka myśl: zdradziała, nie zdradziła, jak to będzie, muszę obserwować ją, patrzeć jej w oczy, coś mi podpowiada, że..... itd. itp. to włączy się wybiórcze myślenie i koncentracja na elementach mających potwierdzać twoje wątpliwości.Jak laska zdradziła to jej problem:)
Takie rzeczy prędzej czy później wychodzą na jaw. Nie warto tworzyć swojej własnej teorii do każdego jej teoretycznie podejrzanego zachowania. Zgłupieć można
Zdrowy i dojrzały związek opiera się na zaufaniu i tego się trzymaj. Jak ma Cię zdradzić to to zrobi, niezależnie od Twoich działań.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
-Zamykanie się w kiblu i przesiadywanie tam z telefonem albo kompem.
-ciągłe pisanie z kimś na komputerze
-posiadanie kont na portalach randkowych i regularne ich odwiedzanie ( nie konieczna zdrada, ale kobieta ewidentnie czegoś, szuka a jak szuka to znajdzie)
-wychodzenie bardzo często do klubów lub ze znajomymi, bez Ciebie. Jeszcze nie jest to zdrada, ale coś bywa na rzeczy, szczególnie jak jej koleżanki są singielkami, rozwódkami itd, samotnymi matkami z dzieckiem.
-coraz rzadziej się całujecie i ona przerywa całowanie pierwsza, albo całowanie trwa dosłownie sekundę lub przypomina takie zwykłe cmokanie w usta. Nie jest to zdrada jeszcze, ale jeśli często się to powtarza oznacza spadek atrakcyjności w jej oczach
-niechętnie robienie loda, albo wcale. Mimo, że kiedyś miałeś go, gdzie i jak chciałeś. Też może świadczyć to o spadku atrakcyjności w jej oczach.
-Gdy dotkniesz jej rzeczy typu telefon lub laptop to dostaje szału. Lub widać, że jest jakoś dziwna.
-Ciągle trzyma przy sobie telefon. Wręcz się nie rozstaje z nim. Nie odkłada go na biurko, tylko idzie nawet wysrać się z nim. Gdy go zapomni wraca się szybko po niego.
-Ciągle wraca później z pracy/szkoły i od razu biegnie do łazienki nawet nie przywitając się z Tobą
-Jest ciągle zamyślona, tak jakby nieobecna. Moja ex jak się z kimś spotykała to nawet w kinie przyłapałem ją jak nie ogląda filmów tylko patrzy się gdzieś w sufit i spogląda ciągle w telefon.
-gdy dostaje sms-y i jakoś ich nie odczytuje od razu. Należy obserwować jej minę jak się zachowuje. Czy nie robi się nerwowa jak spytasz się o to kto napisał, albo czemu nie odczyta. Tak samo jak przy Tobie odrzuca telefony i ich nie odbiera, a mogłaby. Oczywiście to nie świadczy o zdradzie, ale bardziej to jak zachowuje się. Zdradzać może jej mowa ciała i rozbiegane oczy. Bo gdy dzwoni ktoś kto jest dla niej obojętny i go odrzuci to zachowuje się na luzie, a nawet napomknie "o dzwoni marta, ale nie chce mi się z nią gadać".
-Gdy często robi Ci przytyki odnośnie Twojego wyglądu na przykład ja mam 175 cm wzrostu i moja ex do tej pory to nie przeszkadzało, gdy nagle zaczęła gadać "mógłbyś być trochę wyższy". Potem okazało się, że poznała gościa 190 cm. Albo mojemu kumplowi mówiła ex żona "do mnie to by pasował brunet, 190 cm wzrostu". Okazało się na koniec, że odeszła do takiego gościa.
-Częste kłótnie dosłownie o nic, na przykład o przestawiony nie tak kubek. Wcześniej tak nie było, a potem to już była w moim przypadku masakra. Byle tylko była okazja się pokłócić.
-W waszych relacjach jest coraz mniej dotyku. Coraz rzadziej się dotykacie, chodzicie za ręce.
-Zaczynasz przyłapywać ją na drobnych kłamstewkach.
-Zaczyna przesadnie dbać o siebie na przykład idąc do pracy. Moja ex swego czasu chodziła do pracy nawet i w gumowcach z byle jakim makijażem. By potem nagle zakładać spódniczki i stroić się przed pracą godzinę.
-w jej telefonie jest jakaś nowa koleżanka, której wcześniej nie było i której nie widziałeś jeszcze, ani nie słyszałeś.
-Twoja dziewczyna nigdy nie kasowała smsów, a teraz kiedy nie lukniesz w jej telefon ma wszystko pokasowane regularnie.
-Wcześniej znałeś hasło na facebooka, a teraz nie znasz bo zmieniła nic Ci o tym nie mówiąc.
-Nagle w łóżku robi z Tobą cuda. Albo nagle zaczyna interesować się sexem. Moja ex zaczęła czytać nagle książki na temat kamasutry, ale jakoś ze mną jej nie próbowała.
-Gdy nie wraca na noc i ma wyłączony telefon. Gdy przyjdzie do domu oberwuj jak się zachowuje. Zobacz jak zareaguje na Twój dotyk. Jak jest jakaś oziębła, nerwowa, podrażniona to może coś być na rzeczy.
- Gdy Ty masz z nią 50 fotek na portalu, a ona ma z Tobą kilka i wyglądasz na nich jak kolega, a nie jak chłopak. Gdy już nie wrzuca zdjęć z waszych wycieczek, albo wrzuca takie na których Cię nie ma. Lub nagle kasuje wasze fotki i zostawia kilka swoich, gdzie Cię nie ma.
Jeszcze jedno, pojedyńcze takie rzeczy nic nie mówią, ale jak wystąpi ich kilka lub kilkanaście i się często zaczynają powtarzać to może być coś na rzeczy i zacząłbym się poważnie zastanawiać.
Dam Ci do myślenia
Dzięki za wyczerpującą odp. W sumie z tego co napisałeś, to czasem sie pokłócimy o jakąś wiekszą lub mniejszą pierdołe. Obydwoje mamy charakterki
I to w sumie byłoby na tyle z tych 'objawów' 
Ja zawsze starałem się obserwować kobietę w początkowym stadium związku bądź relacji..... Jej nawyki, przyzwyczajenia, naturalne reakcje. Koduje to sam dla siebie. Potem gdy przychodzi ta "zmiana" wracam do tych zachowań i je porównuje, wyłapując wszystkie manipulacje, uniki, ściemy zmiany, gry i chwilowe zmiany zachowań.
Najlepiej poznając człowieka od pierwszych sekund go obserwować i robić to do momentu głębszego poznania... Wiadomo, że skrajne wypadki też się zdarzają i wcale nie muszą budzić w nas obaw o kombinowanie płci przeciwnej....