Witam forumowicze!
Mam 21 lat. Mieszkam w niedużej mieścinie 32 tyś. luda. Mam jak na osobę młodą pracę w miarę ok. Pracuje w sklepie motoryzacyjnym. Nigdy nie miałem dziewczyny. Kilka z nich mi się podobało ale nic z tego nie wyszło. Po ostatnim NIE usłyszanym z ust kobiety jest ze mną naprawdę źle. Chciałbym iść z kimś razem przez życie, ale ja nikogo tak naprawdę w swojej mieścinie już nie znam. Moi przyjaciele wyjechali na studia, za granicę . Zostałem sam z jednym ziomkiem od kołyski ale on nie ma dla mnie czasu. Chodzi mi o to że ja nie mam znajomych płci przeciwnej. Mam siostrę (17 lat) ale ona moje sprawy sercowe zlewa. Czasem gdy czekam na busa to spróbuje zagadać do panny ale nie idzie mi za dobrze. Co mam zrobić żeby kogoś fajnego poznać? Mam pasje. Kocham sporty walk. Uprawiam kick boxing i muay thai, a tam kobiet nie ma.
Z wyglądu piękny nie jestem ale w nocy też nie straszę
. Kobiety które mi się podobały były przeciętne lub tylko ładne z wyglądu ale miały zajebistą osobowość. Więc drodzy forumowicze co mam zrobić żeby kogoś poznać jestem gotów się nawet przeprowadzić do dużego miasta? Nie lubię siedzieć na dupie bezczynnie i patrzeć jak życie przelatuje mi między palcami dlatego zwróciłem się o pomoc do was.
A czy nie jesteś zdesperowany?
Może widać po Tobie że Ci ślina cieknie na dziewczyny, skoro nawet te "przeciętne" Cie olewają. Postawa "needy" zawsze jest odbierana neagatywnie przez kobiety, bo widzą że nie masz powodzenia i szukasz na siłę, bez jakichkolwiek zasad i wymagań dotyczących potencjalnej kandydatki.
Kumpel kiedyś mi tak powiedział: "Dwa razy Ci dziewczyna odmówi spotkania, randki, spaceru, czegokolwiek w tym rodziaju to zapominasz o niej i idziesz dalej". Ta zasada jest bardzo dobra, jeżeli widzisz duże trudności i cięzko Ci się z jakąs spotkać to zlewasz ją i szukasz dalej. Pozdrawiam.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
zrób wszystko na odwrót niż robisz teraz, ktoś kiedyś tak zrobił i okazało się, że działa.
pierwsze bądź pewny siebie
drugie: szczerość, szacunek, zaufanie
po trzecie: miej zawsze uniwersalny otwieracz, potem rzucasz opowieści rutyny np ostatnio z przyjaciółmi wybraliśmy się na molo w sopocie - pokazujesz ze masz wfajnych przyjaciół i robisz fajne rzeczy
naprzemian okazuj celowi zainteresowanie i brak zainteresowania
NEGUJ
wszyscy zaczynaliśmy tak samo jak ty
powodzenia, coś to pisz na pw
najlepsza rada to zacznij podchodzić i gadaj o byle czym nie przepraszaj nie pytaj czy mozsz przeszkodzic np
hej, wiesz ze elvis farbował włosy.. bla ba bla ostatnio na ognisku z przyjaciółmi podeszła do mnie dziewczyna i bla bla bla - pokazujesz ze interesują się tobą laski, jestes preselected, pokazujesz ze masz fajnych przyjaciół
mozesz rzucac ze lubisz adrenaline, sport, sporty walki pozwalają Ci wyluzować etc, wykorzystaj swoje atuty, porażki zmień w sukcesy
na początku musisz upaść niżej niż kiedykolwiek byłeś, żeby potem powstać wyżej niż kiedykolwiek mógłbyś się wznieść, zanim upadłeś
ja na początku z 30 zlewek...damn ...
only go out for sex
Jesteśmy w tym samym wieku, i mamy podobne problemy. Może jesteś gdzieś z okolic Trójmiasta to można by było gdzieś wyskoczyć, potrenować.
Ja właśnie zaczynam swoje życie od nowa(prawie zerowy social), coś trzeba z tym zrobić bo już za dużo czasu straciłem.
1.Mindset!
2.Praktyka!
3.Praktyka!
Podbuduj swoją pewność siebie. Chcesz iść z kimś przez życie, walić to. Dziewczyna cie odrzuciła?? Jeszcze nie jedna to zrobi. Ale to nie z Tobą jest coś nie tak i tej myśli się trzymaj. Udowodnij że one wszystkie popełniły błąd i stań sie lepszą wersją siebie.
Porażka to nie koniec świata, porażka to kolejny krok do sukcesu. Zagadałeś?? I to krok w dobrym kierunku, wielu nie odważy sie zrobić nawet czegoś tak prostego. Dlatego podchodz i próbuj. Nie musisz walić z grubej rury, to nie musi być nawet podryw. Najpierw oswój się z faktem że rozmawiasz z kimś nieznajomym i z czasem to stanie się naturalne.
Ogarnij podstawy, zmień przekonania, zaakceptuj siebie i czuj się ze sobą dobrze. Później zostaje Ci już poznawanie kobiet, przełamywanie się i ciągły progress.
Polecam latać co jakiś czas do większego miasta.
Nie wiem czy się da coś zrobić. Ja tu siedzę 3 lata i nic. W lipcu 23 lata i nigdy nie miałem dziewczyny. Na początku próbowałem wdrażać lewą stronę ale później zacząłem to kontestować jak efektów nie było. DG w małym mieście to jakieś kuriozum. Same niech przyjdą i mnie podrywają.
Jeśli chcesz się przeprowadzić do większego miasta to proponuje Ci znaleźć sobie stancję na której będą jakieś dziewczyny, baw się z nimi, wychodź na imprezy, oswoisz się bardziej z płcią przeciwną, nabierzesz dystansu, dodatkowo pokazując się gdzieś z nimi plusujesz u innych potencjalnych dziewczyn. Możesz jeszcze zapisać się na jakieś ciekawe kursy na których właśnie są jakieś laski, a nie tylko ziomki.