Witam Panowie! Lato coraz bliżej, a ja nic nie robię na tych studiach jak ostatnia dupa wołowa. Tyle kobiet, a mi się po prostu nie chce podejmować żadnych działań. Kluby/imprezy przestały mnie rajcować, a i wyrywanie panienek nie sprawia mi takiej frajdy jak w liceum, gdy co tydzień była inna bajerka. Trójmiasto miało być takie fajne, ale jakoś to wszystko siadło i dupa zbita. Tak tak, wiem. ''Gościu ogarnij dupe i działaj!'' No niby jasne jak Słońce, ale nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć gdzie mi ta cała energia uciekła. Może na moją obecną obojętność ma wpływ związek, który szlag trafił ze względu na wyjazd na studia z rodzimego miasta. Pozdrawiam. 
Gratuluję, to kolejny krok do normalności.
To ten czas, gdy zaczniesz szukać jakiegoś konkretnego celu w życiu i do niego iść.
O laski się nie martw, zawsze będą miłą odskocznią
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Tez jestem po 3 letnim zwiazku i tez nie mam zbytnio ochoty wyrywac nic. Na poczatku kiedy sie podnioslem,spotykalem sie z laskami,ale mi przeszlo i zaczalem myslec dojrzalej. Teraz mam cel,a laska jak sie jakas fajna pojawi to jasne poswiruje,ale nic na sile. Ja mam 23 lata i kupe czasu na to. Ty masz 18,wiec zajmij sie soba poki co,to ze nie chce Ci sie wyrywac to nic zlego,swiadczy o tym,ze nie jestes zwyklym studencikiem,ktory chce sie tylko dobrze pobawic. Wykorzystaj ten czas dobrze i zamiast panienek zajmij sie na przyklad silownia,czy czyms innym.
zajmij się czymś konstruktywnym, skup się na studiach - sesja się zbliża dużymi krokami, a o dziewczyny się nie martw, były są i będą i prędzej czy później Cię zainteresuje...
śmiem twierdzić, że nie tyle co imprezy, a wyrywanie przypadkowych dup na chwilę Cię nie interesuje, co dobrze o Tobie świadczy ( o ile dobrze przypuszczam)
znajdziesz fajną pannę( niekoniecznie na imprezie) i wszystko sobie poukładasz w głowie