Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Toksyczny związek - co robić?

10 posts / 0 new
Ostatni
biw4k
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2014-12-05
Punkty pomocy: 1
Toksyczny związek - co robić?

Pisałem dawno temu wątek z początku związku i teraz powracam bo przez ten czas wydarzyło się sporo dobrego ale też i złego, niestety.

Jestem już z laską prawie rok i bardzo ale to bardzo dużo nauczyłem się w tym czasie. Po trochu wszystkiego;)
Może się wydawać dziwne(czasowo), ale bardzo ją kocham i zależy mi na niej - chociaż gdzieś tam w głębi duszy siedzi mi jakieś dziwne przekonanie, że to jednak nie ta "jedyna".
Przez ten okres kilku miesięcy bylo duzo klotni i sprzeczek, laska jest z tych co nie widza w sobie nigdy winy i zawsze to ja musze inicjowac przeprosiny (co zaczyna mnie juz powoli meczyc). Ale przystaje na to.

Fochy, olewanie, groźby odejścia i niby "zaborczość" powoli zaczynają mnie niesamowicie uwierać. Mega się zmieniłem od kiedy się z nią spotykam. Po trochu zaniedbałem stosunki z bliskimi, porzuciłem część swoich pasji (na rzecz spotkań) i ogólnie czuje się źle jeśli odwala jakieś akcje z nie odzywaniem sie/nie odbieraniem bo nawaliłem w jej przekonaniu etc.

Z tego co pisze - i czytam na stronie, oczywiście - wynika jasny jak słońce fakt: rzucić w p***u. Ale..

Co jednak jeśli kochasz kogoś, on Ciebie (niby) też ale często sprawia Ci takie przykrości, że masz już po prostu czasem dosyć?

bali
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: POL

Dołączył: 2015-01-03
Punkty pomocy: 253

Co zrobić?
Przeszczepić sobie pare jajec.

Ile razy można czytać o toksycznych związkach i trudnych dziewczynach? Nie ma czegoś takiego jak toksyczny związek wynikający z winy laski(w 99% przypadków). Sam jesteś sobie winny bo pozwoliłeś wleźć sobie na głowe i to w 100% tylko i wyłącznie Twoja wina.
I tak sie z nią rozstaniesz i tak ale najgorsze jest to, że wrzucisz na rynek dziewczyne, której zwichnąłeś psyche. Kolejny facet będzie miał z nią 2x trudniej, bo będzie musiał sobie ją od początku wychować. To jest dopiero piekło.

Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.

biw4k
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2014-12-05
Punkty pomocy: 1

Na "rynek"? Gratuluje podejścia

bali
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: POL

Dołączył: 2015-01-03
Punkty pomocy: 253

Walutą tutaj są emocje.
Podaż, popyt... rynek.

Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.

biw4k
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2014-12-05
Punkty pomocy: 1

Chyba że tak.

Stifler
Portret użytkownika Stifler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Californication

Dołączył: 2015-04-26
Punkty pomocy: 226

Nie trzymasz ramy. Sam ją tego nauczyłeś ona coś zrobi ty musisz przepraszać. Tak jakbyś dawał małemu pieskowi kawałek czekolady za każdym razem jak nasra na dywan. Po roku czasu będzie ciężko go od uczyć srania w tym miejscu.

Igorsky
Portret użytkownika Igorsky
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-09-17
Punkty pomocy: 133

Weź stary przeczytaj jeszcze raz co napisałeś. Tak słowo po słowie i sam sobie odpowiedz, czy jesteś już cziłała, czy dopiero założyłeś smycz?

Nie powiem, że sam tego nie przerabiałem i odwrócenie kota ogonem jest kurewsko trudno i w pewnym sensie nie masz na to wpływu. Jedyne co możesz w tej chwili zrobić, to zająć się sobą, olej spotkania i zajmij się swoimi pasjami. Nie odbiera telefonu raz drugi, to daj spokój, nie naprzykrzaj się (to jest na prawdę słabe). Po prostu zacznij coś robić ze sobą.

Zakończenia są dwa:

1. Laska może się "opamięta" i zacznie się zachowywać normalnie i zacznie Cię szanować (bo to chodzi o szacunek i to nawet nie jako do swojego faceta, ale jako do drugiego człowieka). Wtedy jesteś w połowie drogi, bo nie możesz "popuścić" gardy. Musisz być konsekwentny i mówić o tym, co Cię wkurwia, co Ci się nie podoba i jak Ty to widzisz. Albo spotkacie się w połowie drogi, albo nie i gites, bo się nie będziesz "męczył".

2. Lasce może to być kompletnie na rękę i Wasza relacja się rozjedzie, zacznie powoli wygasać i też dobrze, bo nie będziesz się "męczył" i zachowasz godność, a uwierz stracić ją dla kobiety (długo się po tym człowiek zbiera).

Ja Cię stary doskonale rozumiem, bo sam byłem w relacji gdzie nagle zauważyłem, że wszystko co robię, robię w kontekście kobiety z którą byłem, że stawiałem ją na pierwszym miejscu i robiłem tak na prawdę bardzo często wbrew sobie. Nieprzespane noce, rozkminy z dupy itd. Tylko jak się nad tym zastanowisz, to punktem honoru jest, aby się nie dać zwariować. Ty zrobiłeś w tym momencie aż nadto i albo laska wyjdzie Ci na przeciw, albo jej się rzeczywistość pomieszała z bajkami disneya.

biw4k
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2014-12-05
Punkty pomocy: 1

Dzięki, własciwie to o taką odpowiedz mi chodziło. Nie mam z kim tego przedyskutować także jeszcze raz dziena za pomoc;)
Prawda jest taka, że pewnie wiem o tych możliwościach ale mimo wszystko zaslepienie robi swoje.

P.S Brak mi doswiadczenia w zwiazkach i moze tu caly pies pogrzebany. Czlowiek uczy sie cale zycie:D

xx3
Portret użytkownika xx3
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-04-07
Punkty pomocy: 353

"laska jest z tych co nie widza w sobie nigdy winy i zawsze to ja musze inicjowac przeprosiny (co zaczyna mnie juz powoli meczyc). Ale przystaje na to."

I wystarczy,jestes baba w tym zwiazku,a laska pewnie nie jest homo i niedlugo sie z Toba pozegna.

biw4k
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2014-12-05
Punkty pomocy: 1

Moge sie zgodzic ze transformacje w babe przeszedlem. Wczesniej nie bylem taki.

Myślisz, że jak kogoś kochasz to można tak z dnia na dzień powiedzieć arrivederci?

Ja znam podejście ze strony bo sam się tego wszystkiego uczyłem, stosowałem i fakt - działało na początku.
Potem kiedy wszystko idzie w czas to już wyższa szkoła jazdy.

bali
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: POL

Dołączył: 2015-01-03
Punkty pomocy: 253

Działało na początku bo udawałeś. Z czasem wyszedł z Ciebie prawdziwy Ty i zepsułeś.
Dlatego błędem jest ślepo kierować się czyimiś wytycznymi.
Przeanalizuj schematy i weź tylko to czego potrzebujesz.

Da się zrezygnować z kobiety z dnia na dzień ale do tego dojdziesz dopiero w tedy, kiedy zaczniesz się choć troche cenić.

Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 386

Myślisz, że jak kogoś kochasz to można tak z dnia na dzień powiedzieć arrivederci?

Jak się nie chce być szczęśliwym człowiekiem to pewno nie....

kilroy
Portret użytkownika kilroy
Nieobecny
Wiek: 30+
Miejscowość: This town like a great big pussy, wait to get fucked

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 568

Toksyczny związek, jesteś z nią prawie rok - szukasz rozwiązań na podrywaj.org

Po drugim roku będziesz szukał u bliższych i coraz dalszych kumpli, coraz bardziej ich wkurwiając

Po trzeciem, zaczniesz chlać

Po czwartym, psycholog

Po piątym, .......

Wiesz co robić? - SPIERDALAĆ!!!!

Scion
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-04-20
Punkty pomocy: 95

Może się wydawać dziwne(czasowo), ale bardzo ją kocham i zależy mi na niej

Nie kochasz. Przywiązałeś się do niej, fajnie jest mieć kogoś blisko i boisz się samotności, ale jej nie kochasz. Zależy Ci na niej bo jesteś dobrym człowiekiem i nie chcesz jej zranić, ale życie nie polega na litości. Życie nie polega na spełnianiu czyichś zachcianek.

Bądź odważny i egzekwuj swoje. Nie bój się samotności i nie uzależniaj się od nikogo. Panuj nad tym.

A co do sytuacji, weź ją do pokoju, powiedz szczerze co czujesz, jak reagujesz i jak odbierasz jej zachowanie, powiedz że nie możesz tego tolerować i albo zacznie pracować nad zmianą albo odejdziesz. Proste i klarowne zdania. Nie tłumacz, nie wdawaj się w przepychanki, powiedz i zakończ. Odejdź, zostaw ją samą - niech przemyśli. Daj jej parę dni. Sprawdź czy wykonuje ruchy ku zmianie. Jeśli nie, miej odwagę odejść szukając tego czego oczekujesz od kobiety.