Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Taka sytuacja..... Jaką strategię obrać na najbliższy czas???

6 posts / 0 new
Ostatni
chapter
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kujawsko - Pomorskie

Dołączył: 2015-05-15
Punkty pomocy: 0
Taka sytuacja..... Jaką strategię obrać na najbliższy czas???

Witajcie! To mój pierwszy post na tym forum, jednak nie jestem tu nowy. Podrywaj.org poznałem już kilka lat temu, jednak mój udział tutaj ograniczał się zazwyczaj do czytania artykułów bądź forum. Zdecydowałem się napisać tego posta, ponieważ zupełnie nie wiem jak mam postąpić w sytuacji, którą za chwilę wam przedstawię, dlatego proszę bardziej ogarniętych użytkowników o radę. Otóż jakiś czas temu, konkretniej w juwenalia poznałem pewną ciekawą studentkę. Ja mam 25 lat, ona 20. Na początku umówiliśmy się na pierwsze spontaniczne spotkanie. Jako że były juwenalia jak już wspomniałem, nie brakowało miejsc, gdzie można było się wybrać. Ja zaproponowałem jednak byśmy na pierwsze spotkanie udali się w pewne dość romantyczne miejsce, gdzie miałem pewność że będziemy wyłącznie sami. Ona kupiła alkohol, ja kupiłem alkohol i spotkaliśmy się w umówionym miejscu. Po dotarciu na miejsce na początku rozmowa "dyplomatyczna", wiadomo jak to na początku. Jednak, gdy zauważyłem oznaki zainteresowania w postaci tego że się delikatnie do mnie zbliżyła od razu ją pocałowałem. Z tym akurat nie miałem problemu. Od tego momentu nasze spotkanie miało już inny charakter tzn. dużo pocałunków, przytulania i kinetyki z obu stron. Już po pierwszym spotkaniu bardzo zbliżyliśmy się do siebie. Oprócz samej kinetyki pojawiło się dużo szczerych rozmów na rozmaite tematy typu związki, rodzina problemy etc. Wiedziałem jednak że ma chłopaka od bodajże 2lat, mimo tego nie przejmowałem się zbytnio tym, gdyż sama mi mówiła, że on nie dba o nią jak należy, że to próżniak, że nudzi się przy nim, że seks jest tzw. jednostronny tzn. on wymusza to na niej. Pierwsze spotkanie trwało kilka godzin, zakończyło się tym, że odprowadziłem ją pod mieszkanie gdzie oczywiście całowaliśmy się jeszcze i wróciłem do siebie. Podsumowując uważam że wszystko wyglądało tak jak trzeba. Kolejne spotkanie odbyło się w kolejny dzień, znów spacer tym razem już bez alkoholu, ale znów dużo całowania, przytulania i czułości z obu stron. Po tym spotkaniu już miałem pewność że coś jest na rzeczy, gdyż sama mi powiedziała że dawno nie zaznała takiej czułości.... Po spotkaniu sama jeszcze napisała do mnie, więc wiedziałem że udało się chyba troszkę zamieszać jej w głowie. Pojawiły się nawet rozmowy intymne tzn. dyskusje o seksie itp. Wtedy zostałem zaproszony właśnie do niej, powiedziała że za kilka dni będzie mieć wolny pokój i żebym za dnia wpadł do niej. Zgodnie z tym co jest napisane tutaj na tej stronie chciałem dążyć do seksu. Dzień przed tym ustalonym spotkaniem jeszcze wybraliśmy się na krótki spacer, gdzie tak naprawdę rozbudziła mój apetyt, bo było dużo intymności, dużo dotyku etc. W międzyczasie znów coś mi narzekała na temat swojego chłopaka, albo wyrażała się niechętnie w tym sensie: "ten znów do mnie napisał" ;\ Nie chciałem rozmawiać zbytnio na ten temat bo wiem że nie powinno się o tym dyskutować ani też nie ma sensu oczernianie czy krytykowanie jej boya więc albo przytakiwałem albo ucinałem temat, a sam starałem się robić swoje. Z niecierpliwością czekałem na umówiony dzień, a gdy przyszedł wybrałem się do niej. Od samego wejścia sama się przytulała do mnie i chciała pocałunków. Dążyłem do seksu raz, drugi, trzeci jednak za każdym razem w pewnym momencie następował opór. Mówiła, że nie jest jeszcze chyba gotowa na to, że źle się będzie czuła z tym bo to jednak zdrada, bo jeszcze jest z nim w związku itp. Po trzech próbach zwyczajnie odpuściłem, byłem trochę zawiedziony, lecz nie dałem po sobie tego poznać. W międzyczasie, gdy byłem u niej przyznała że nie będzie jej na najbliższy weekend, gdyż zamierza wrócić do rodzinnego domu i ma też pojechać na jeden dzień do niego i zostać na noc. Uprzedziła mnie do tego że w ten dzień, gdy będzie z nim nie będzie się raczej odzywać do mnie. I właśnie ten fakt uderzył mnie najbardziej, a nie sam brak seksu tego dnia.... Wracając do siebie zastanawiałem się jak mam postąpić w tej sytuacji. Ponieważ stosunkowo długi czas nie śledziłem tego co się dzieje tu na stronie nie byłem przekonany do tego co mam w tym momencie zrobić. Zdecydowałem się na chłodnik. Do końca tego dnia nie odzywałem się, wieczorem napisała smsa, którego zignorowałem. Kolejny dzień cisza, lecz wczoraj nie wytrzymałem i pod wieczór coś mnie tknęło by napisać. W tym momencie pewnie popełniłem błąd, gdyż napisałem jej że mi jest przykro z tego powodu, na co ona zasugerowała że nie mogę tyle od niej wymagać itp. Mimo wszystko wydaje mi się, że nie spaliłem tej sytuacji do końca, a do was mam pytanie zasadnicze: jaką strategię dalej obrać? Jak się zachować w najbliższym czasie? Z góry dziękuję za wszelkie konstruktywne opinie. Pozdrawiam

Scion
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-04-20
Punkty pomocy: 95

Boy jest chujowy skoro Ci o tym mówi - to jest pewne. Ale jest z nim nadal bo jest do niego przywiązana, a ludzie boją się być sami. Niestety ale tak właśnie jest. Ona jeszcze nie wie czy ryzykować i zerwać z nim by być z Tobą, bo nie wie czy jeśli zerwie z nim to nie zostanie sama. A Ty dałeś jej zbyt mało konkretnych argumentów do tego by zrozumiała że nie będzie, Ty byłeś dla niej zbyt mało konkretny.

Co do smsa - niepotrzebny. Błąd, ale człowiek uczy się na błędach.

Jaką strategię masz obrać ? Zająć się sobą. Robić to co lubisz, zajmować się tym co lubisz i rozwijać się w tej sprawie (mam nadzieję że to nie jest alkohol, a mam na myśli np. siłownię). Poznawać nowych ludzi i nowe dziewczyny. Do dziewczyny podejść zdecydowanie luźniej - laska ma chłopaka, no i co niech ma, spotkamy się, poliżemy się trochę, a w między czasie może uda się ugrać seks i myślę że to będzie najodpowiedniejsze rozwiązanie, ale zdecydowanie odradzam siedzieć w tym w jakimkolwiek stopniu emocjonalnym .

Jeśli wiesz że nie będziesz potrafił podejść do niej rzeczowo, czysto fizycznie - zerwij kontakt. Powiedz w jednym zdaniu że ta relacja nie daje Ci przyjemności i kończysz z nią. Nie tłumacz dlaczego, nie tłumacz że przez chłopaka, nie każ wybierać, nie tłumacz nic. Krótko, klarownie i na temat - nie otrzymuję od tej relacji tego czego potrzebuję, było miło, cześć. Tyle.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Szczerze? Tępa dzida. Wink

Robi w chuja i Ciebie i jego. "O, znowu napisał"... Hehe, ciekawe czy jak skończyła widzieć się wtedy z Tobą, to nie zadzwoniła do niego i - "Kotku, wiem, że chciałam żebyś napisał mi odrazu kiedy już będziesz wolny, ale byłam zajęta."

Bla, bla. Nie słuchaj jej pierdolenia o chłopaku, jaki to on dla niej zły, bo każda laska sieje taką bajeczkę nowemu rycerzowi, żeby poczuł się wyjątkowo i żeby nie wyjść na dziwkę, która za plecami wali się z innymi. Ba, wręcz uważam, że jeśli laska przedstawia ex, czy obecnego faceta, za jeszcze większego pojeba i skurwysyna, to w połączeniu z oznakami jej manipulacji w stosunku do otoczenia, można spokójnie wysnuć wniosek, że sarenka ma problem ze sobą, a nie z innym facetem. Pamiętaj, że jak Ci z nią "wyjdzie", to będziesz następnym "złym", którym ona będzie straszyć kolejnych kandydatów.

To raz. Dwa, to laska gra na Twoich uczuciach jak tylko się da. Myślisz, że dlaczego powiedziała Ci o tym, że jedzie do niego NA NOC i żebyś do niej nie dzwonił? Żebyś zmiękł na myśl, że właśnie i inny kutas posuwa Twoją nową, niedoszłą Calineczkę. Oh, ach, jakie to podłe, oh bidulka musi mu dawać dupy, a on taki zły i nie dobry. Ojej, ojej. Sad

Chodzi o to, żebyś myślał, połknął haczyk i angażował się emocjonalnie w coś co po pierwsze nie jest tego warte, bo i za wcześnie i w złym kierunku, a po drugie założę się, że ona temu gościowi nawija na uczy taki sam makaron jak Tobie.

Osobiście miałbym wyjebane na laskę, która rozgrywa mnie w ten sposób. Chuj z zasadami, czy jest w związku, czy nie. Załóżmy hipotetycznie... Tu chodzi o coś innego, a mianowicie o to, że gdybym zaczął spotykać się z nową, fajną dziewczyną, która zaczyna się angażować w relację ze mną, to nawet gdybym musiał spotkać się z obecną laską, nie informował bym jej o ewentualnych namiętnych szczegółach i temu podobnych rzeczach. Wzbudzanie zazdrości okej, ale do pewnych granic. Jak ona tak zaczyna to jakie gierki ma dla Ciebie na później? Przemyśl to, bo dla mnie ta laska to jakaś kłamliwa bjacz. Tyle.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

chapter
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kujawsko - Pomorskie

Dołączył: 2015-05-15
Punkty pomocy: 0

Witam po przerwie. Od razu dziękuję za rzetelne komentarze dotyczące tej sytuacji, bo sam naprawdę nie wiedziałem co mam o tym myśleć. Obaj wyraziliście nieco rozbieżne opinie na ten temat. Na chwilę obecną jednak przychylał bym się bardziej do zdania @Sciona. Jednocześnie mam też pytanie: jeśli byłem zbyt mało konkretny to w jakim rozumieniu konkretnie? Osobiście jestem zadowolony z siebie jeżeli chodzi o spotkania z nią, bo raczej wyszedłem na pewnego siebie osobnika, to na co miałem ochotę po prostu robiłem i rozmową też raczej wstydu sobie nie przyniosłem. Ponadto ciężko pokazać pełnię swojej osoby podczas 4 czy 5 spotkań, a tyle razy się dotychczas widzieliśmy. Póki co nie czuję zbyt wielkiej więzi emocjonalnej i nie korci mnie by się do niej specjalnie odzywać. Dzisiaj cały dzień cisza i jestem pewien, że ja na pewno pierwszy się nie odezwę. @Konstanty Tobie również wielkie dzięki za wyrażenie opinii. Z kobietami jak z życiem - niczego nie można być pewnym. Być może masz rację była to subtelna manipulacja z jej strony, jednakże to że ona powiedziała o tym wyjeździe to nie wypadło jej z ust tak nagle, lecz wyglądało raczej na naturalne stwierdzenie podczas przebiegającej rozmowy. Podczas spotkań pokazywała mi smsy od niego. Zdanie: "Mam zerwać? To Ty zerwij jak chcesz" raczej świadczy że typ jest kompletnym niedorajdą. No nic, zobaczymy co będzie dalej.... Pozdro Smile

chapter
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kujawsko - Pomorskie

Dołączył: 2015-05-15
Punkty pomocy: 0

Łatwo tak powiedziec gdy patrzy się z boku i jest się obojętnym. Ja przeżyłem w życiu już tyle rzeczy, ze nic mnie nie zdziwi i zaskoczy. Wychodze z założenia ze z życia należy czerpać wszystko obojętnie czy dobre czy złe rzeczy, a ostatnio miałem trochę zaległości w tym temacie przez swój tryb życia, dlatego poczekam na rozwój wydarzeń.

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 386

Będziesz miał trzydzieści parę lat to wspomnisz jak siebie sam teraz zaskakujesz....pewno zdasz sobie sprawę za jakiś czas. Konstanty Ci prawdę napisał. Jesteś robiony ewidentnie w bambuko, a za przeciwnika masz kompletnego niedorajdę z którym masz szanse wygrać. Wygrasz taką laskę ze hoho...