Szukałem na forum i nie znalazłem, może źle to robiłem? Jeśli tak to proszę o link.
Ciekaw jestem Waszych pomysłów na otwieracze w miejscowościach turystycznych, pomijając banały jak pytanie o drogę, bądź jaka jest woda. Adresowane głównie do turystek, na które można wpaść na swojej drodze.
Najlepiej wypróbowane, jeśli jakieś znacie 
Pzdr.
"Wyglądasz na całkiem sympatyczną osobę, dla tego chciałbym Cię bliżej poznać. xxxx jestem."
Właśnie, w moim wypadku czasami jest problem ze znalezieniem gadki na otwarcie. Jak HB jest zainteresowana to później jakoś mogę ciągnąć.
Na wczasy za granicą nikt nie zabiera psa, nie chodzi po kościołach, księgarniach, a zanim się spytam na światłach o zielone, nie mogę mieć pewności czy nawija po angielsku
--
"Who dares wins".
"Hey, could you tell me where i can find xxx, where is xxx? Oh, by the way... (i nawijasz, cokolwiek). Proste.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Dziękuję osobom które się zdążyły wypowiedzieć. Jednak odświeżam temat w poszukiwaniu inspiracji, jak zaczepić mijaną potencjalną turystkę na ulicy, nie mówiąc w jej języku.
Zakładamy, że nie będzie wiedziała gdzie jest biblioteka itp. Też nie będę próbował NG.
Pzdr
--
"Who dares wins".
Nie musisz znać języka. Wystarczy trochę kreatywności, zadziorności
popatrz jacy panowie potrafią być pomysłowi
Oryginalne, ale tutaj takiej czapki to nie dorwę
--
"Who dares wins".
gdyby jeszcze chodziło mi o ten konkretny przykład