Moja była - postanowiła ze mną zerwać bo "nie potrafiła się zaangażować". Do tego teraz ma kogoś innego, i znów nie może się zaangażować - wiem bo do mnie pisze co jakiś czas. Dawne dzieje, ale zawsze mnie ciekawiło, dlaczego niektóre dziewczyny tak mają?
Nie chodziła po klubach, miała swoje zasady, mówiła że kocha, spotykała się codziennie - a jednak nie potrafiła się zaangażować. Teraz podejrzewam jest tak samo.
Skąd to się bierze?
Ponieważ ty się zaangażowałeś. Jak facet się angażuje pierwszy to kobieta ma to w dupie, a jak facet ma ją w dupie to wtedy ona się angażuje. Takie życie.
Mr, doświadczenia mam różne jak każdy człowiek który spotyka się z kobietami.
Kobiety to takie stworzenia że jak pierwsze ujrzą nutkę zaangażowania ze strony faceta to dystansują się. Masz rację zdrowa i normalna kobieta by się zaangażowała po równi, ale autor moim zdaniem takiej kobiety nie opisuje;)
Równie dobrze ta panna nie potrafiła się zaangażować ale w Tobie. Teraz jest z innym ale mówi Ci że też nie może z innym żeby Ci było mniej smutno. Coś Was łączyło i ma wyrzuty sumienia, pisze i łagodzi Twoje objawy zerwania. Taka jedna z hipotek.
Może ją trzyma jakiś tam sentyment do Ciebie? Poprzednicy również dobrze prawią - nie zaangażowała się, bo nie czuła tego polotu waszej znajomości - czasem sam odczuwałem nudę w niektórych relacjach z niektórymi dziewczynami - być może to nie była moja wina, ale miałem świadomość, że za ten stan PODŚWIADOMIE wina spoczywa na mnie. Cóż, taka rola faceta - jeśli laska jest nudna jak chuj, to TY musisz wprowadzić powiew świeżości - albo to zrobisz, albo szukaj fajniejszej dupy z którą będzie można - również dla Ciebie - pozytywnie spędzić czas