witam, nie będę robił jakiegoś wstępu z dupy, od razu przejde do rzeczy, spotykałem się z dziewczyną, było fajnie, latała za mną, zależało jej, dawała ewidentnie sygnały, że chce wejść ze mną w związek, bo zaczełą zadawac pytania kim dla siebie jestesmy itd., zaczęła mówić, że stałem sie dla niej bardzo ważny itd, pytała o to co jest dla mnie najwazniejsze w związku... jak widzicie wszystko szło idealnie... ale zjebałem... zjebałem bo ciągle jej mówiłem, że chce się spotykać bez zobowiązań... no i ona uznała, że to bez sensu i odpuściła sobie... powiedziałem spoko, nara, powodzenia, byłem niedostepny, nie mielismy kontaktu 2 miesiace, aż któregoś dnia napisała, troche pogadalismy i ona zaczęła pisać tak: "Chce się widywać tak po koleżeńsku. Bez całowania itd. Przytulać cie mogę.. Całować w policzek ale nie w usta.. Bo to bez sensu.. to zbędne robienie sobie nadziei..." itp... czy ona po prostu narzuciła mi rame przyjaciel prze to, że wtedy niczego nie chciałem jak jej zależało? Czy może po prostu inny na horyzoncie, który okazuje jej zainteresowanie? Dodam, że ja mam 18 lat, a ona 16... nie wiem co myśleć o tym...
więc co zrobić teraz?
chyba się zabujałem...
" "Chce się widywać tak po koleżeńsku. Bez całowania itd. Przytulać cie mogę.. Całować w policzek ale nie w usta.. Bo to bez sensu.. to zbędne robienie sobie nadziei..." "
prawdziwie brzmi to tak: - chcę się spotykać, ale nie po koleżeńsku, ma być całowanie, przytulanie/macanie i rżnięcie... inaczej, to pierdolę taką znajomość, szkoda czasu i zachodu...
gen ma racje, kobieta powiedziała Ci tak, bo nie chce znowu się szybko zaangażować, bo boi się że powiesz jej że "nie chce zobowiązań", masz łatwe pole do manewru, zaproś ją na jakiś spacer i po prostu wprowadź kino, i oczywiście całowanie.
Pokaż jej że wiesz czego chcesz.
czyli nie sluchac co mówi - robić swoje? rozpalac ją