Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Posypało się i co dalej..?

6 posts / 0 new
Ostatni
Lucca933
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: WILD EAST

Dołączył: 2015-01-13
Punkty pomocy: 24
Posypało się i co dalej..?

W związku z nią byłem ponad 1,5 roku, były lepsze i gorsze momenty, jak w życiu, generalnie była naprawde fajną laską i było mi z nią dobrze, potrafiła zadbac o faceta, seks 1 klasa i nie tylko. Jednak od jakiegoś czasu kobieta mocno działała mi na nerwy, poza tym zaczęłem w niej dostrzegac wady których wcześniej nie widziałem, albo po prostu stała się taką przez ten czas, cholernie leniwą fochliwą księżniczką która najchętniej trzymałaby mnie na smyczy, tylko piesek trochę za silny i ze smyczy się urwał...

Pękło coś we mnie gdy przyjechałem do niej i mieliśmy się wybrac na małą wycieczkę a ta strzeliła focha bo.. spóźniłem się 10 minut, ponieważ podobna sytuacja zdarzyła się nie pierwszy raz pękłem i powiedziałem że to koniec. Pod wieczór przyjechała zapłakana i powiedziała że nie chce żeby to był koniec i chce ze mną spac, ugięłem się (głupota ?) i spędziłem z nią noc, rano wszystko po staremu do momentu kiedy zadzwoniła z pytaniem czy pójde z nią na wesele o którym dobrze wiedziała że nie pójdę, zaczęła znów strzelac fochy i powiedziała że ma dośc, zaczeła mi wmawiac jakieś akcje które nigdy nie miały miejsca.., powiedziałem że jutro przywioze jej rzeczy i tyle, tak zrobiłem, kolejnego dnia dostałem dwie wiadomości, olałem to.

Teraz nasuwają mi się dwa pytania, czy to ja zaczęłem ją traktowac jak coś zaklepanego, czy ona zaczęła swirowac i dobrze że temat się skończył, drugie pytanie to czy nie postarac się chociaż o seks który był bądź co bądź zajebisty.

I może podpowiecie jakieś rady na przyszłośc Wink ps. Nie nie ryczę w poduszkę i mam swoje zajęcie.

Dazwid
Portret użytkownika Dazwid
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 643

Gdybyś zaczął ją traktować jak coś zaklepanego i swojego, to prędzej ona zostawiła by Ciebie. Z Twojej historii wynika, że zerwałeś z nią bo nie pasowało Ci jej durne zachowanie. I bardzo dobrze. Może i ona zasługuje na drugą szansę, ale musiało by się to odbyć absolutnie na Twoich warunkach, ale sam musisz sobie odpowiedzieć czy warto, czy ona jest w stanie zmienić swój charakter.
Teraz to ona Ciebie traktuje jak coś swojego- "10 minut spóźnienia? Nie ze mną te numery chłoptasiu".

A odpowiadając na drugie pytanie. Postarać się o seks? po co? na co? dlaczego? Pakować się w taką toksynę. Na początku będzie fajnie, a potem się zesra i będzie jeszcze większa sraka niż jest teraz.
"Inne też mają" Wink

Anani
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: nibylandia

Dołączył: 2015-03-27
Punkty pomocy: 53

To dziewczyna z typu jesteś mój i zamkne cię w złotej klatce i ona się nie zmieni będzie Cię testować przesuwać granicę na ile może sobie pozwolić a jak nie będzie mogła to standardowo zrobi awanturę o wszystko i trochę więcej a jak powiesz że to koniec to wtedy płacz lament i pokora ale tylko na chwilę nie zmienisz jej miałem już taka. Po co Ci seks z nią wiele kobiet jest zajebistych w łóżku w sumie to zależy od ciebie jaką kobieta jest w łóżku więc jak jest napisane wyżej tą toksykologie zostaw frajerom

Medykowski
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-02-25
Punkty pomocy: 130

Kolega ma rację. Zostaw to w spokoju. Jeszcze się naruchasz w swoim życiu. Zdrowie psychiczne i spokój są ważniejsze. Wybierz sobie inny cel i do niego dąż. Nawet nie zauważysz, kiedy o niej zapomnisz a i przy okazji, możesz zyskać wartościową kobietę.

---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Mam wrażenie, że ona bardzo chciała, żeby jej racja była na górze. Nikt rozsądnie myślący nie leci się godzić tylko po to, żeby rano strzelać z dupy o to samo i wymawiać, że "ona ma dość, bo to, to i to." Nie zdziw się jak za jakiś czas dowiesz się od wspólnych znajomych, że to ona Cię spławiła z jakiś tam jej powodów, a nie Ty. Podsumowując, i w jednym i w drugim przypadku, odwieź jej WSZYSTKIE rzeczy, zamknij wszystkie 'formalności', żeby nie dawać pretekstu do spotkań i zero kontaktu. Im szybciej zaczniesz się leczyć, tym prędzej dojdziesz do formy. Słowo się rzekło, żadne połowiczne układy nie wyjdą Ci na dobre. To będzie tylko strata czasu i uzależnianie swojego nastroju od emocjonalnych wahań Twojej ex, która prędzej, czy później tak to rozegra, świadomie lub i nie, żeby wyszło na jej.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein