Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zapomniana parasolka.

14 posts / 0 new
Ostatni
chemik
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-01-09
Punkty pomocy: 21
Zapomniana parasolka.

Witajcie ponownie.

Może ktoś pamięta ostatni mój temat o pomyśle kawy na dachu zakładu pracy. Sprawy potoczyły się inaczej, czego nie będę tutaj teraz opisywał. Nie bez turbulencji i prawie załamania się ale jednak udało się osiągnąć trzymanie za rączkę i buziak pożegnalny ze świecącymi oczkami.

Buziak był na pożegnanie gdy odwiozłem ją do domu we wtorek. Dziewczę zapomniało parasolki. Będę się z nią widział w czwartek. Wpadnę do zakładu przed przerwą i napijemy się kawci w spokojnym biurze działu XXXXX. Czuję, że temat parasolki może się przydać. Puki co nie odezwała się w jej sprawie, wiec mam następujące pomysł:

Napisać SMSa coś w stylu: "Kopciuszek który zgubił parasolkę ostatniego deszczowego wieczoru proszony jest o jej odbiór w dziale XXXXX o godzinie 18:00."

Gdy przyjdzie, pogadamy, wypijemy kawcię i zażądam znaleźnego, które powinno okazać się KC z prawdziwego zdarzenia.

Pewnie ten pomysł zostanie zrealizowany i wypali, jednak bardzo jestem ciekaw jakie pomysły wy macie?

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

A gdy Kopciuszek odpisze: to Książę jeździł po wsiach i miasteczkach ze znalezionym pantofelkiem...
Wink

Ogólnie pomysł z SMS-em słodki. Bardzo.
Jeśli to dziewczyna lubiąca słodkie pomysły (delikatna, wrażliwa, romantyczna) - powinno się jej spodobać.

chemik
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-01-09
Punkty pomocy: 21

Bez pantofelka nie można chodzić i dlatego książę musiał świat zjeździć. Bez parasolki chodzić się da:) padać nie powinno.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Powiedz to dzieciom z Afryki Wink

Laughing out loud

Widzisz, gdy ta Twoja panna miła i słodka, będzie szczęśliwa, a gdy taka zgaga jak ja, też się ucieszy, ale może Cię to kosztować trochę więcej wysiłku.
Tak czy owak: powodzenia.

A jak się skończyła historia z kawą na dachu?
Dlaczego nie opisałeś?

chemik
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-01-09
Punkty pomocy: 21

Mowa o księżniczce - przyszłej. Na razie kopciuszek:D

Zrezygnowałem. Wysokość, ryzyko, ze nie odważy się lub spadnie, brudna drabinka, lepki lepik na dachu i miejsce, które jest widoczne dla wszystkich którzy na przerwę wychodzą zapalić papieroska.

Za to zrobiłem mini chemiczny show - długa ścieżka prochu w specjalnej hali, oczywiście w okularkach i fartuszku. Emocji było sporo, ale za szybko chciałem ja na kolanach posadzić i się wystraszyła. Nie wdając się w szczegóły zadzwoniła wieczorem z oświadczeniem, że nic z tego nie będzie. Prawie odpuściłem, ale... Postanowiłem jeszcze raz spróbować i widać wszystko idzie w dobrym kierunku. Jak już skończę to opiszę wszystko na blogu Smile

Przy okazji - nie spodziewałem się, że prawie za każdym razem gdy kobieta mówi nie to myśli "TAK". Myślałem, że tak bywa od czasu do czasu.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"Mowa o księżniczce - przyszłej."

Czyżby?
Moim zdaniem ona już księżniczkuje, a Ty zaczynasz tańczyć wokół niej jak paź królowej Wink
Bo i kawa na dachu, ogniste szoł, cuda Panie na kiju wymyślasz, a ona paluszkiem pokiwała, oj "nic z tego nie będzie..." - noskiem pokrzywiła, odwozić się pozwala łaskawie
Wink

Uważaj, bo jeszcze chwilka i przesadzisz z tym organizowaniem programu rozrywkowego. Póki co Ty się starasz - TYLKO Ty, a pani przyjmuje łaskawie hołdy. Kiedyś Ci się znudzi, zaczniesz oczekiwać wzajemności a królewna strzeli focha:

Jak to? Tak pięknie zabiegał o mnie, a teraz przestał?!

Kręcisz sobie bat.
To zwykły człowiek.
Nie krucha figurka z miśnieńskiej porcelany.

chemik
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-01-09
Punkty pomocy: 21

Racja. Czas to przemyśleć...

chemik
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-01-09
Punkty pomocy: 21

Niestety nie ma takiej opcji narazie. Ale będzie być może w niedzielę.

Pik
Portret użytkownika Pik
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-04-28
Punkty pomocy: 19

Weź to wszystko po za zakład pracy, to jest krok który musisz dokonać jak najprędzej.
Dlaczego ? Przyszło mi na myśl, że jak tego nie dokonasz to stworzysz jej tam taki mały świat w którym ona dobrze się bawi a poza nim nie będzie miało to zbyt dużego znaczenia. Pomysł jest dobry ale dąż do tego poza pracą wyjdź z tej strefy show którą tworzysz.

chemik
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-01-09
Punkty pomocy: 21

Witaj

Oczywiście do tego dążę. Po ostatniej nieudanej próbie "wyjścia poza zakład" dałem sobie dwa spotkania w zakładzie. Później mój plan obejmuje wspólne wyjście na piknik w niedzielę i w przyszłym tygodniu otrzyma przepustkę od godziny 13:00 dzięki której pojedziemy gdzieś coś zjeść.

Ta relacja wręcz musi się przenieść poza zakład.

PlugawyWiewiórek
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Chorzów

Dołączył: 2014-05-18
Punkty pomocy: 31

Kobieta przecież Ci powiedziała jasno, że nic z tego nie będzie, więc według mnie powinieneś to docenić i po prostu pozostać na płaszczyźnie koleżeńskiej. Inna sprawa, gdybyście razem nie pracowali. A taka szczera dobra koleżanka zawsze może Ci się przydać Wink Głowa do góry, najważniejsze to zebrane doświadczenie

chemik
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-01-09
Punkty pomocy: 21

Kobiety rzadko mówią jasno. Podczas gdy dzwoniła nie mówiła zbyt przekonująco. Miałem wrażenie jakby chciała usłyszeć, że to jednak nie koniec. Wiem, dziwne. Jej reakcja po zaproponowaniu odwózki była bardzo pozytywna.

Specyfika mojej pracy jest taka, że jeśli coś nie wyjdzie mogę jej nie spotkać nawet cały rok. Wykonuję bardzo nietypowe zadania, w odosobnionym miejscu i w dowolnym czasie, wiec jeśli coś pójdzie nie tak lub jasno i jednoznacznie oznajmi mi że to koniec, przestanie mnie widzieć na tym świecie.

chemik
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-01-09
Punkty pomocy: 21

Ok, no to troszkę spierdoliłem sprawę. Zadzwoniłem. Tekst z kopciuszkiem wypalił, było wesoło. Ale na samym spotkaniu, nie wiedzieć dlaczego, zachowałem się za bardzo needy. Bez umiaru dążyłem do pocałunku. Nie będę opisywał szczegółów, ale wnioski powoli wyciągam:
1. Nie nastawiać się przed spotkaniem na żaden cel.
2. Nic na siłę, odmowa to odmowa.
3. Uderzyć się młotkiem po głowie za niepodobne do mnie zachowanie.

A teraz spać, jutro popracować w domu, a po jutrze już na spokojnie pomyślę co dalej.