Witajcie
Mój pierwszy post, nie bijcie za mocno 
Po dwóch miesiącach czytania, najpierw lekcji potem kilku wpisów bloga, postanowiłem podejść do jednej z najładniejszych dziewczyn pracujących w naszym zakładzie pracy. Akcje zorganizowałem następująco:
wtorek: Po prostu podszedłem, zagadałem o to co robi, coś ponarzekała, ze jakieś elementy nie pasują. Siadłem, zmieniłem temat na majówkę, trochę porozmawialiśmy o ostatnich naszych pracach, wieku, ogólnie było miło. Potem powiedziałem, że muszę spadać i poszedłem.
środa: Podszedłem o godzinie 6:30 rano i powiedziałem by zaczekała na mnie o 10:00. Zdziwiła się ale powiedziała, że ok.
o 9:00 spotkała mnie na korytarzu mówiąc, że może lepiej żebym podszedł tam gdzie ona chodzi na przerwę bo musi zapalić. Powiedziałem, że ze mną też będzie mogła zapalić, ale ma czekać o 10:00 gdzie mówiłem. Uśmiech i znów OK.
0 10:00 czekała w umówionym miejscu i poszliśmy na spacerek dookoła zakładu. Miło się rozmawiało, było trochę śmiechu. Taktycznie wypytałem ja jaką kawę lubi i czy boi się wysokości. Boi się troszkę a kawę lubi z cukrem i mlekiem :)Na koniec kazałem jej wpisać numer telefonu i powiedziałem, że w piątek mała niespodzianka będzie. Chciała wiedzieć jaka, ale nie zdradziłem jej nic. W międzyczasie stwierdziła jeszcze, że może kiedyś się na tę kawę przejdziemy poza zakład albo w zakładzie...
Czwartek: mam wolne i za dużo myślę ( za dużo :/ ). Numeru telefonu nie użyję, chyba, że będzie ku temu wyraźna potrzeba.
Plan na piątek: Obok głównych hal zakładu jest mniejszy budynek, wysokość około 4m. Jest też drabinka, sprawna, dobrze umocowana. Chcę wynieść kawę na dach (płaski) i zabrać wybrankę właśnie w to miejsce. Jeśli będzie oporowała, chcę niedaleko drabinki postawić krzesło - jedno. Koleżanka ma pewien stres związany z innymi pracownicami - "co one powiedzą", a jest spora szansa, że ktoś nas zobaczy. Kłopotów "dyscyplinarnych" na pewno nie będzie, dobrze znam szefostwo.
A teraz pytania:
1. Czy po tak krótkiej znajomości i zrobieniu wrażenia 4+/6 jej wewnętrzna plątanina emocji do piątku rozwinie się czy wygaśnie? Co ona teraz może mieć w głowie? Zastanawiam się czego się spodziewać - a może lepiej się nie spodziewać i uniknąć zaskoczenia?
2. Jak odbić jej gadkę o tym, że ludzie patrzą?
3. Jak oceniacie piątkowy pomysł? Miejsce może nie urokliwe, ale na pewno dziwne i zaskakujące.
Wezmę wezmę. Majówkę spędza w domu to chce ją gdzieś zabrać. Nie wiem czy na początek spokojnie: las, natura czy może jakieś ładne, nowoczesne miasto. Sky bar w Katowicach robi wrażenie ale dosyć daleko mam.
akcja trochę jak z Tytanika.
Nie wiem, nie znam sią, ale wydaje mi się, że na takim zakładzie nie ma zbyt wiele miejsca na romantyzm więc i nieszablonowe podejście może się pani spodobać. Kwestia reputacji może działać w dwie strony - budowanie ego lub chęć nie zwracania na siebie uwagi. Dlatego reakcje mogą być biegunowo różne. Jeżeli się teraz zdecydujesz, musisz pamiętać, że z takimi akcjami łatwo przegiąć i efekt może być zupełnie odwrotny do zamierzonego. Ja kiedyś zaryzykowałem raz i efekt był piorunujący, ale po drugim (przegiętym w chuj) tekst "nie lubię takich niespodzianek" - wstyd, kwas itd.
Dlatego jak najszybciej przenoś relację do reala.
Więc zabiorę ją 3 minutki przed przerwą. Wtedy nikt nas noe spotka:) a jak spalę pomysł to będę o jedno doświadczenie mądrzejszy.
Po prostu działaj, nie myśl za dużo. Widzę, że doświadczenie masz niezbyt wielkie, więc próbuj i wnioskuj ze swoich przeżyć, co działa a co nie działa na różne typy kobiet. Nie przejmuj się czy wyjdzie, czy nie wyjdzie a przecież nawet nie wiążesz z tą kobieta niczego szczególnego. Poza tym, spójrz na motto strony jak dalej masz rozkminy, moim zdaniem to bardzo wartościowe zdanie
. Jak podejdziesz do tego z odpowiednią pewnością siebie i luzem, wtedy nawet najgłupszy pomysł zaskoczy i wprawi w osłupienie. Nie ważne co robisz, ważne jest w jaki sposób, zapamiętaj. Pozwól sobie na odrobinę spontaniczności, po jakimś czasie sam nabędziesz odpowiedniego "wyczucia". Potraktuj to jak dobrą zabawę, bo jeśli Ty się będziesz dobrze przy tym bawić, to ta kobieta też, Ty ją prowadź, Ty jej daj posmakować tego świata, to Twoje pomysły i Twoje życie, a z tego co widzę, nie jesteś raczej nudnym facetem. Bądź z tego dumny, przekuj co możesz w swoje zalety i umacniaj je. Kobietom podoba się zwykle jak robisz coś na przekór tego co mówią (oczywiście, jeśli nie chodzi o jakieś złe rzeczy, trzeba się szanować, chyba, że gustujesz w innych), to ich zaciekawia i wywołuje emocje które już z pewnością wiesz, jaki mają wpływ na stosunki damsko-męskie, a i żeby tworzyć dobre relacje musicie mieć wiele ze sobą wspólnego jak i mieć pewne różnice którymi można zafascynować, ot cała magia
!
Życzę powodzenia i odpowiedniego wyczucia!
Pomysł szalony.
"Kto się odważy, ten wygrywa."
O 6:30, o 9:00, o 10:00...
Agent 007 znów nadaje...
Fajnie opisane.
Strategia opanowana w każdym detalu.
Co do pomysłu. Hm...
4 metry po drabince? W czasie pracy? Na terenie zakładu?
No nie wiem.
Ja bym zamordowała (pracownika). Niech któremuś z Was się coś stanie nie daj Bóg, pracodawca będzie miał kłopoty i może nie być tak wyrozumiały, jak się spodziewasz.
wez ja gdzies na miasto i po klopocie
Co do pomysłu z drabinką: nawet gdybym chciał to nie mam jak się wycofać. Obiecałem że spróbujemy powalczyć z jej lękiem wysokości:)
Raz kozie śmierć.