Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Odbierać czy być niedostępny ?

19 posts / 0 new
Ostatni
Olafolaf
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2015-04-02
Punkty pomocy: 3
Odbierać czy być niedostępny ?

Witam Smile 16 dni temu skończył sie mój 8 miesięczy związek (ona 19).Zerwałem ja , gdyż zaproponowała mi przerwe i pod wpływem emocji powiedziałem ze nie uznaje żadnych przerw i zróbmy sobie przerwe na zawsze.. Ogólnie była bardzo zazdrosną , emocjonalną i uległa dziewczyną , związek bym ocenił na 6/10. Po rozstaniu twierdziła ze zle ją traktowałem i takie tam bzdety.. Wkręciłem sobie w głowe że może faktycznie to moja wina i przez 10 dni z dużym umiarem by nie otrzymać rangi pieska dzowniłem do niej od czasu do czasu i pisałem. Jej odpowiedzi były dość oschłe,każdą propozycje spotkania odrzucała co mnie zirytowało i napisałem jej ze nie zamierzam jej już nic udowadniać i o nic prośic, że będe miło wspominał ten związek i życzyłem powodzenia. Ona napisała ze też ja to boli ale wszystko ją przerosło , powiedziałem ok rozumiem , papa i tyle. Minął 1 dzien i telefon z jej strony , opowiadanie co było w szkole , o jakimś konkursie itp ,lecz żadnej propozycji spotkania. Po 5 minutach skonczyłem rozmowe mówiąc ze ide sie z kimś spotkać , standardowo były pytania z kim i gdzie ,powiedziałem ze mam coś do załątwienia i skonczyłem Laughing out loud Było mi z nią dość dobrze,ogólnie przez te dni po rozstaniu rzuciłem nałogi , ostro trenuje , czytam , biegam , mimo to troszke za nią tęsknie , była dobrą i kochającą dziewczyną. Myślicie ze powiennem od niej odbierać telefony i normalnie rozmawiac czy raczej 2 tygodnie żadnego odbierania , odpisywania , zajęcie sie sobą , wzbudzanie lekkiej zazdrosci i olewka ? Co o tym myślicie drodzy panowie ? Smile

Perrminator
Portret użytkownika Perrminator
Nieobecny
Wiek: xx
Miejscowość: xx

Dołączył: 2014-11-26
Punkty pomocy: 532

Słodziutki, spójrz na swój ostatni temat z 2 kwietnia oraz na ten i sam sobie odpowiedz na pytanie czy warto to dalej ciągnąć. Panna ewidentnie ma Cie w dupie i wie że w każdej chwili może sobie Twoją gębą wytrzeć podłogę. Może to za ostre słowa, jednak ta kobieta ma do Ciebie tyle szacunku co wściekły bulterier do listonosza.

Najlepsze jest to że próbujesz nam tutaj pokazać jak Ty sobie świetnie bez niej radzisz- czytasz, biegasz, uprawiasz sport, pozbyłeś się nałogów i w ogóle jesteś bardzo happy, jednak prawda jest taka że jesteś mięciutki jak czekolada w kinder-niespodziance i trzęsiesz się jak osika.

Czas podjąć radykalne środki i przerwać tą znajomość niczym noworodkowi pępowinę. Trzymaj się.

Eskalacja_uczuc
Portret użytkownika Eskalacja_uczuc
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wyjątkowa

Dołączył: 2012-03-28
Punkty pomocy: 219

Czy by miał lat 20, 15, 36, czy 50 - zazwyczaj natrafiam w swoich terapiach na ten sam archetyp - życiowej, a w konsekwencji wielu następstw - męskiej pizdy.

"Zerwałem ja , gdyż zaproponowała mi przerwe " - nie, niestety, ale to nie Ty zerwałeś lecz ona. Zerwała z Tobą już w momencie, gdy w jej pięknej główce wykiełkowała myśl o robieniu sobie przerwy. Kobiety szczęśliwe w swoich związkach nie myślą o takich pierdołach jak robienie sobie przerwy.

"Ogólnie była bardzo zazdrosną , emocjonalną i uległa dziewczyną , związek bym ocenił na 6/10" - no była, bo jej na to pozwoliłeś. Wlazła Ci na głowę, a jak już miała dość, to Cię kopnęła wszyscy wiedzą gdzie.

" Wkręciłem sobie w głowe że może faktycznie to moja wina i przez 10 dni z dużym umiarem by nie otrzymać rangi pieska dzowniłem do niej od czasu do czasu i pisałem. " - raczysz sobie żartować ? Mam nadzieję, że tak bo żaden poważnie zachowujący się facet, który zerwie relację z kobietą nie dzwoni i nie pisze od czasu do czasu, żeby nie zrobić z siebie pieska. Iluzje serwowane na tej stronie bardzo Ci zaszkodziły. Byłem tego pewien po przeczytaniu 2-3 pierwszych zdań Twojego posta. Niech reszta patrzy i uczy się, jak można skończyć łykając bez głębszej refleksji każde gówno w stylu "chłodnik, piesek, needy" etc. Jedziemy dalej.

"każdą propozycje spotkania odrzucała co mnie zirytowało i napisałem jej ze nie zamierzam jej już nic udowadniać i o nic prośic" - no stary, ja Ciebie błagam... Zrywasz z laską, później proponujesz spotkania, a jak Ci odmawia (rozsądnie zresztą) to tupiesz nóżką i pokazujesz jaki to nie jesteś niezależny i przecież jej nie potrzebujesz. No cyrki panie.

"Było mi z nią dość dobrze,ogólnie przez te dni po rozstaniu rzuciłem nałogi , ostro trenuje , czytam , biegam , mimo to troszke za nią tęsknie , była dobrą i kochającą dziewczyną. " - czy naprawdę większość facetów musi być tak słabych i pizdowatych, ażeby rzucać nałogi, dbać o siebie i swoje pasje, pielęgnować swoje życie dopiero po traumatycznym przejściu jakim jest rozstanie ? A czy będąc w związku nie można poświęcić czasu na SIEBIE, swoje życie, zdrowie, pasje, hobby ? Odpowiedź brzmi: NIE. Bo trzeba swoją uwagą i dobrocią zagłaskać pannę, zapominając o sobie. A ona to widzi i w dupie ma, że wiecznie musi być gonioną, zamiast móc samej zabawić się w łowcę, odkrywcę świata swojego mężczyzny. Co ma odkrywać, skoro tam nic nie ma, a jedyne na co może liczyć to serce, umysł i uwaga swojego mężczyzny, podana jej na tacy, bez żadnego wysiłku.

Wiesz co, poradzę Ci jak starszy brat ( choć wiele starszy od Ciebie nie jestem). Zajmij się sobą dla siebie i tylko dla siebie. Zostaw już w spokoju uniki, gierki, podchody w stylu odpisać, olać, zajebać push&pull czy inne z dupy chłodniki. Przeczytaj moją krótką analizę i zobacz do czego Cię to doprowadziło.

Na koniec gorąco polecam Ci i zachęcam, abyś afirmował sobie sentencję ze stopki Snoofiego:

"Przy słabym mężczyźnie kobieta staje się silna. Przy silnym - szczęśliwa."

"wyżej dupy nie podskoczysz"

Dazwid
Portret użytkownika Dazwid
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 643

To jest tak mądre w swej prostocie, że aż piękne, a na miejscu autora zapadłbym się pod ziemię po przeczytaniu tego.

alter_ego
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Silesia

Dołączył: 2013-02-02
Punkty pomocy: 103

i ten post @Eskalacji_uczuc, powinien wisieć na głównej i być wklejany w co drugim nowym temacie na tej stronie.

#####################################################
Hunter of Pizdeusze

albo się jest, albo się nie jest

Olafolaf
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2015-04-02
Punkty pomocy: 3

Czy jestem mięciutki jak czekoladka w kinder niespodziance ? hmm byc moze. Był to mój 2 związek , dopiero po pierwszym trafiłem na tą stronke , dobrze dałem sie w to wkręcić , panienka dzwoniła do mnie po 15 razy dziennie , goniła za mną a jak juz dostała to czego chciała to tak sie to skonczyło.. Nigdy nie pieskowałem , ale wsumie zawsze odbierałem te głupie telefony , zawsze miałem dla niej czas i wsumie popełniłem wiele błędów z których zdaje sobie sprawe i następnym razem napewno ich nie popełnie. Wielkim błędem też było brak pasji , nie raz chciałem sprowrotem iść na treningi kick boxingu ale przecież miałem zajebistą dupeczke która ssala jak odkurzacz i mogłem z nią robić co chce więc może innym razem i tak to przekładałem , wolałem sobie zajarac i wypic pare piwek niż zająć się sobą. Napewno nie jestem tak miękki żeby zabić życiową radość po tym kopie w dupe , szczerze mowiąc szykowałem sie na niego , widziałem po niej ze jest bardzo niezrównoważona emocjonalnie ale przyszło to szybciej niz myslalem. Dzisiaj sobie wyszedłem na miasto , mijałem bardzo wiele pięknych kobiet i z niektórymi dość długo wymienialiśmy spojrzenia , nie zagadywałem nic bo chce sobie jeszcze dać z 2 tygodnie czasu , nie jestem jakimś maczo ale raczej nie będe mial trudności w poznawianiu nowych pięknych kobiet. Dodam jeszcze dość ciekawą historie. Jak zaczynałem z nią kręcić to miałem jeszcze w głowie swoją pierwszą dziewczyne, nie mogłem o niej tak łatwo zapomnieć mimo tej stronki i tak jak by ta dziewczyna z która własnie skonczyłem związek była moją 2 opcją. Teraz ta pierwsza dziewczyna mimo ze ma chłopaka to od kilku dni do mnie ciągle pisze i proponuje spotkanie. Ta z którą skonczyłem związek zawsze była o nią zajebiscie zazdrosna hehe. Ale mam troche wątpliwośći , nie szukam koleżanek do spotkan , nie chce też jej na nic podkręcac bo ma chłopaka , zawsze bardzo ważna była dla mnie lojalność i wiem ze mogło by to kiedyś do mnie wrócić gdybym wpierdzielał sie w ich związek. Ale z 2 strony codziennie mi proponuje spotkania , wsumie nie wiem w jakim celu Smile Dzieki za rady panowie

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Odpuść jedną i drugą i idź do przodu. Zostaw przeszłość za sobą, wyciągnij wnioski z własnych błędów, rozwijaj się, poprawiaj i utrwalaj pozytywne zmiany i nowe nawyki. Jak będziesz tak skakał między jedną, a drugą, to będziesz tylko tracił czas i pogłębiał schemat, który doprowadził Cię do miejsca w którym obecnie jesteś i które nie specjalnie Ci się podoba.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

Olafolaf
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2015-04-02
Punkty pomocy: 3

Dzwoni i pisze Laughing out loud Hmm. Nie odbieram od 2 dni od niej , albo odpuśći albo może sie troche ogarnie i będzie wiedziała czego chce. Bardziej stawiam na opcje pierwszą. Mimo to telefonów nie odbieram i nie wiem czy przez najbliższy czas to zrobie , nie chce żeby myślala za jestem na jej każde zawołanie ,pozatym mieliśmy sie spotkac juz tydzien temu więc te telefony mnie nieco irytują jak chce sobie pogadać o jakis pierdołach to niech sobie zadzwoni do koleżanki albo kolegi. Przytrzymam ją troche i zobaczymy co z tego wyjdzie , jak odpuści to napewno to jakos przezyje
Edit: Jestem miekką cipką i odebrałem , było lekkie podkręcanie z jej strony na temat seksu i pytanie co robie jutro o 22 , powiedziałem ze cos fajnego , stwierdziła ze szkoda bo mogli byśmy sie spotkać pogadać , powiedziałem ze przecież własnie rozmawiamy Smile Pozdrawiam

Olafolaf
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2015-04-02
Punkty pomocy: 3

Siema mały edit. Nie wiem po co to pisze ale może ktoś ma podobną sytuacje. Każdy mi pisał odpuść nie rób z siebie cipy , jesteś miekki itp. Wiadomo ze każdy próbuje mi dobrze doradzić ale nie do końca zna sytuacje. Prawda jest taka że za bardzo zgrywałem maczo,olewałem panienke traktowałem czasem przedmiotowo , myślalem ze ona zawsze za mną będzie latać a ja moge robic co chce.Prawda była inna bo zajebiście sie wkręciłem w tą relacje i mi na niej zależało .Moje ego zajebiście ucierpiało jak prawda okazała sie inna i panienka wywalia na mnie ch*ja. Ostanie 20 dni to była walka z samym sobą , czytanie wszystkich blogów , analizowanie i cierpienie które było tak wielkie ze czasem wymiękałem (jestem bardzo emocjonalny). Wczoraj do niej zadzwoniłem , powiedziałem jej że jeśli dalej nie wie czego chce to nie ma sensu kontynuowac znajmości , rozmowa sie nie zbyt kleiła do momentu aż powiedziałem ze bardzo ją kochałem , kocham i raczej przez najbliższy czas dalej to będe czul , i bardzo mnie boli ta sytuacja. Zrobiłem to wbrew wszystkim regułą na tym forum , ale chciałem jej powiedzieć co czuje bo nie potrafiłem tego trzymać w sobie i nie miałem nic do stracenia. Po tych słowach rozmowa przeszła na całkiem inny kurs , zrobiła sie miła i całkiem fajnie nam sie rozmawiało. Oczywiście moja pierwsza myśl była taka ze dziewczyna poczuła ze ma mnie w garści i straciła do mnie resztki szacunku , być może tak jest , mimo wszystko chce złapać jak najwięcej doświadczenia więc troche ex perymentuje. W nocy miaałem zajebiste sny związane z nią , o 4 nad ranem wysłalem jej w smsie buziaka , o 9 rano był telefon od niej i rozmowa na jakieś mało istotne tematy. Pózniej już nie mogłem usnąc i napisałem jej że nie lubie chodzić niewyspany i musze ją jakoś ukarać bo po jej telefonie już cięzko mi usnąc bo mnie rozbudziła. Aż tu nagle sms od mojej jeszcze wczesniejszej ex (nie o tej o której pisze), jakiś pretekst żeby sie spotkać który szybko odbiłem , ale nie odpuszczała więc mówie wsumie co mam do stracenia , napewno nie wkręce sie z nią w relacje więc luz.
Spotkałem sie z nią , poszliśmy do lasu wypić po 2 piwa i nagle z jej strony bajera ze bardzo żaluje ze mnie tak skrzywdziła , ze nie układa jej sie z chłopakiem i jaki to ja nie jestem zajebisty. Nie robiłem nic na pokaz ale rozmową i pewnością siebie chciałem jej pokazać ile straciła i że jest mi obojętna. Nagle telefon od mojej dziewczyny z która nie jestem 20 dni ,że możemy iść na piwo ale żebym nie zadawał jej trudnuch pytań i traktował jak koleżanke.Misja przyjęta. Mówie swojej wczesniejszej ex ze jestem z kimś umuwiony ze fajnie sie gadało i papa. Ide do niej z ogromną pewnościa siebie i luzem , będzie co będzie , już mi troszke przeszło więc napewno nie zrobie z siebie cipy. Na przywitanie daje jej buzi w usta , którego przyjeła dość niepewnie. Dziewczyna próbowala zgrywać zimną suke więc traktowałem ją tak samo , jak jakąs na której mi wógole nie zalezy ( chciałas to masz Wink Nagle pytam czy moge Ci zadać trudne pytanie , ona na to że moge zadać ale nie wie czy odpowie. Pytam ile mieszkańców mają Chiny , mina bezcenna ;d Potem siada mi na kolanach , nie mogłem sie oprzeć i zaczołem ją całować , ciągle zgrywała suke , wkręciłem sie w to i też byłem zimny i wogóle nie wiem ona chyba lubi hardcore. Skończyło sie na tym ze zrobiła mi dośc dobrego lodzika z połykiem , przy kolesiach którzy siedzieli 30 metrów dalej o.0 Chociaż nie było nas może widac sam nie wiem ;d Mówila mi że jara ją to ze oni tam są ale była troszke skrępowana. Odzwięczyłem całusami w rózne częsci ciała , w te które wiem ze ją jarją. Potem nagle wkręciły sie jej w głowe jakieś dziwne fazy , dzwoniły jej 2 koleżanki którym mówila ze spotkalam sie z Olafem po koleżeńsku żeby pogadać. Jej zachowanie zaczeło być bardzo dzwine , od dawna podjrzewałem u niej jakieś zaburzenia osobowości , gdy jej o tym powiedziałem stwierdziła ze chodziła kiedyś do psyshologa który to u niej stwierdził bardzo szybko. Bingo ! Powiedziałem jej że nie ma chłopaka na świecie który by jej sprostał , bo skoro sama nie wie czego chce to tym bardziej nikt inny nie będzie tego wiedział. Powiedziałem ze wiem o niej więcej niż jej sie wydaje i każda próba gierki z jej strony będzie przezemnie olewana.Zaczeła płakać , przytulać sie i gadać jakieś mało istotne głupoty. Powiedziałem jeszcze jej pare rzeczy po czym wstałem i powiedziałem ze ja juz ide. Po 30 minutach był telefon od niej , zapłakana powiedziała ze boli ją to ze nie potrafi podjąc nawet najmniejszych decyzji i czy będe mógl pogadać pózniej. Nie wiem jak to sie potoczy dalej ale będzie to dla mnie zajebiste doświadczenie jeśli nie strace głowy i będe myślal rozumem a nie sercem , może czasem penisem Laughing out loud Ogólnie uważam ją za kogoś ważnego , rodzina i wczesniejsze związki ją bardzo zniszczyly , jest zajebiscie zagubiona i ciężko będzie ją nakierować na odpowiednie drogi. To jest mała dziewczynka w ciele słodkiej 19 nastolatki.Raz wydaje sie zajebiście iteligenta a raz zachowuje sie jak dziecko. Po tym spotkaniu do mnie już zadzwoniła kilka razy i sam nie wiem co to będzie ale byle do przodu Smile Gdyby nie to forum to nigdy bym nie zrozumiał o co jej chodzi. Pomogły mi też rózne inne strony związane z zaburzeniem osobowości. Nie wiem czy będe potrafił to ogarnąc, ale doświadczenie które nabiore napewno mi sie przyda w przyszłosci. Tez nie chce jej ranic, zaporonowałem układ 50 na 50 więc dajemy z siebie po połowie i że napewno nie będe za nią latał , powiedziałem ze nie mam problemu z poznawaniem nowych dziewczyn ale że ciągle mi siedzi w głowie i nie chce z niej rezygnować ale musi dać coś od siebie i starać sie zmieniać na lepsza. Zgrywa zimną suke ale tak naprawde jest bardziej emocjonalna niż wiekszość dziewczyn i to tylko jedna z jeej wielu gierek Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

uuuuu... staaaaary.... obawiam się, że zostaniesz przemielony, posiekany i wyżęty
I to raczej nie jedna z jej gierek, a sposób bycia

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Olafolaf
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2015-04-02
Punkty pomocy: 3

Zdaje sobie z tego sprawe , w głebi duszy jestem tego pewień ale ta dziewczyna nie ma żadnych zahamowań a mi taki hardcore pasuje. Jęśli przyszykuje sie na przemielenie i postaram nie wkręcić to mnie to raczej bardzo nie zaboli. Zawsze można sie wycofać w odpowiednim momencie a są jeszcze rzeczy które chciał bym z nią zrobić , tu w gre nie musi wchodzić miłość , zaspakajając swoje pragnienia wiem ze to nie miłość tylko przywiązanie i pożądanie. Ostatnie 20 dni było ciężkie ale to raczej wina mojego ego które było zajebiscie niezaspokojne. Sami wiecie jak to jest , masz zabawke w ręce a ona nagle Ci ucieka , mimo ze sądzisz ze potrzymasz ją sporo czasu. Wtedy kombinujesz jak tu by sie jeszcze troszke pobawiać. Może taki wiek ;d sam nie wiem.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"powiedziałem ze bardzo ją kochałem , kocham i raczej przez najbliższy czas dalej to będe czul , i bardzo mnie boli ta sytuacja. (...) ale chciałem jej powiedzieć co czuje bo nie potrafiłem tego trzymać w sobie i nie miałem nic do stracenia"

"tu w gre nie musi wchodzić miłość , zaspakajając swoje pragnienia wiem ze to nie miłość tylko przywiązanie i pożądanie"

Mógłbyś się zdecydować Wink

IMHO, jara Cię to, bo panna jest tak samo pokręcona jak Ty, lubisz emocjonalną huśtawkę, ale...
a) Może to się skończyć konkretnym rzyganiem, gdy przesadzisz
b) Jak słusznie zauważył Medykowski, w razie wpadki będzie dramat

Rób co chcesz, ale pewne jest, że to Ci zryje beret, zabierze kawałek życia i skończy się źle.

Olafolaf
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2015-04-02
Punkty pomocy: 3

Zdaje sobie z tego sprawe , w głebi duszy jestem tego pewień ale ta dziewczyna nie ma żadnych zahamowań a mi taki hardcore pasuje. Jęśli przyszykuje sie na przemielenie i postaram nie wkręcić to mnie to raczej bardzo nie zaboli. Zawsze można sie wycofać w odpowiednim momencie a są jeszcze rzeczy które chciał bym z nią zrobić , tu w gre nie musi wchodzić miłość , zaspakajając swoje pragnienia wiem ze to nie miłość tylko przywiązanie i pożądanie. Ostatnie 20 dni było ciężkie ale to raczej wina mojego ego które było zajebiscie niezaspokojne. Sami wiecie jak to jest , masz zabawke w ręce a ona nagle Ci ucieka , mimo ze sądzisz ze potrzymasz ją sporo czasu. Wtedy kombinujesz jak tu by sie jeszcze troszke pobawić. Może taki wiek ;d sam nie wiem.

Medykowski
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-02-25
Punkty pomocy: 130

Pamiętaj, że gdzie się rąbią tam dzieci lecą. Jeśli wpadniesz, to będziesz miał ostro przejebane. Chyba nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo.

---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.

Olafolaf
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2015-04-02
Punkty pomocy: 3

Nie wpadne , uważam na to bardzo Smile

Olafolaf
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2015-04-02
Punkty pomocy: 3

Panowie pogubiłem się.Zdałem sobie sprawe ze relacje z tą dziewczyną robią mi taką ryse na psychice, i tak zmieniają ze nie potrafie nad tym panować.Zewnątrz jestem jak skała a wewnątrz mam emocjonalny rozpier*ol. Już przed tym związkiem miałem wielkie problemy z zaufaniem , mimo to wierzyłem w miłość i pragnołem kogoś szczerze pokochać , teraz juz sam nie wiem czego chce. Zaczołem patrzeć na kobiety przedmiotowo i nie wiem czy szybko potrafił bym zbudować z kimś związek. To zajebiście dziwne uczućie traktować kogoś do kogo sie coś czuje jak szmate , bo inaczej nic nie zdziałasz mimo ze zgrywała czułą i kochającą. Dzisiaj troszke wypiłem i naszły mnie tysiące myśli, staje sie kimś, kim nie jestem. Może to łatwiej myśleć tylko o zaspokojaniu swoich potrzeb i nieprzywiązywaniu sie do nikogo ale czuje sie przez to samotny i zimny. Może przesadzam bo nie poznałem w swoim życiu wielu kobiet , ale wszystkie które znałem miały w sobie to samo. 2/3 szmaty , a te dobre dziewczyny poprostu mnie nudziły i nie widziałem w nich nic interesującego. Wiem ze mając 20 lat jeszcze może wiele sie zmienić ale dwa ostatnie związki mnie bardzo zniszczyły , nie wiem już co to zaufanie , dziewczyną które mnie kręcą nie można ufać. Nie chce stać sie zimnym ch*jem ale wszystko do tego prowadzi. Tak może będzie łatwiej,wbrew sobie.Pozdrawiam

Olafolaf
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2015-04-02
Punkty pomocy: 3

Dzieki za rady.Przemyślałem wszystko przez weekend i o to wniosek:Ewakuacja Wink Niedługo nowy miesiąc,nowe możliwości i plany.Podobam sie dziewczyną , umiem z nimi rozmawiać, do tego to forum dzięki którym można je nieco lepiej zrozumieć i wiedzieć jak działać a ja jak idiota cały kwiećien siedzie i sobie niszcze głowe o jakąś laske która sama nie wie co mówi i czego chce.Ciepienie czasem wzmacnia , ale juz mi starczy Smile Gdyby nie to forum to pewnie uwierzył bym jej ze przez cały miesiąc siedzi w domu i nie ma ochoty sie z nikim spotykać ,ale przecież one jedną mówią a drugie robią. Pozatym znajdzćie mi dziewczyne która niby była bardzo zakochana , nie stała jej sie niewiadomo jaka krzywda a zamiast spotykać sie z chłopakiem i naprawiać związek , woli sie zamknąc w domu i kazdą próbe spotkania olewa.Troszke ją znam więc w to nie wierze.Sądze ze próbuje utrzymywać ze mną kontakt i miesza w głowie żeby miec awaryjną opcje.A nawet jak jest inaczej to i tak już mi to obojętne. Chce zamknąc każda opcje kontaktu z nią żeby za 2 miesiące przypadkiem sie nie okazało że bardzo żaluje i tęskni , bo jej coś nie wypaliło.