Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kręta droga - gdzie prowadzi?

27 posts / 0 new
Ostatni
Elavon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Tarnobrzeg

Dołączył: 2015-02-05
Punkty pomocy: 4
Kręta droga - gdzie prowadzi?

Witam wszystkich

Po krótce - po 4 latach zostawiła mnie dziewczyna dla innego, jak pisał BANE w słynnym artykule o powrotach z mojej strony zaczęła się "gangrena frajerstwa" i odeszła do innego, stało się, załamałem się niejednokrotnie ale z czasem poradziłem.
Po 5 miesiącach całkowitego braku kontaktu uznałem, że złoże jej życzenia na urodziny, podziękowała i rzuciła tekst, że to będą najgorsze urodziny w życiu, od słowa do słowa i umówiliśmy się na spotkanie... zobaczyłem wtedy zdołowaną całkowicie załamaną kobietę jak się okazało życie z nowym facetem wcale nie jest takie kolorowe. w ciągu kilku dni padło wiele słów m.in jak to jest źle beze mnie, że zostawienie mnie to największy błąd, że nadal mnie kocha i dlatego z tamtym się nie ułoży - po prostu płacz i zgrzytanie zębów.
tak. kocham ją i chciałem do niej wrócić (choć z moich ust te słowa nie padły), spotkaliśmy się kilka razy (do niczego nie doszło) wydawało mi się, że mam ją w garści... aż tu komunikat, że między nami nic nie ma, ona ma przecież innego, nie mam sobie nic wyobrażać i trzeba zaprzestać kontaktowania ze sobą.
Przeczytałem wiele artykułów na tej stronie, wszystkie poradniki dla początkujących ale nie potrafię odnaleźć się w tej sytuacji...

za każdą próbę pomocy jak dalej postępować - dziękuje Smile
pozdrawiam

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 735

Odpuść sobie ją. Pokłóciła się z facetem i pojawiłeś się Ty. Zrobiła sobie wyjście awaryjne, gdyby jednak się nie pogodzili. Gość ją pewnie puknął, tamta zapomniała o bożym świecie i tak sobie żyją.

Najlepiej to skup się i zajmij się sobą

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

nie doczytałeś lekcji do końca, po jednym spotkaniu powinieneś też zerwać kontakt i traktować jej teksty z dystansem
a tak w ogóle twoja zmiana była na pokaz bo jak płakałeś tak płaczesz, zero progresu i ona wyczuła że ma ciebie nadal w garści

they hate us cause they ain't us

Medykowski
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-02-25
Punkty pomocy: 130

Elavon, spotykasz się z kimś aktualnie? Też myślę, że po spotkaniu mogła zapaść cisza z Twojej strony. Na spotkaniach byłeś cichy i smutny czy na luzie?. Jeśli byłeś przygnębiony to uznała, że masz żałobę po jej stracie, jej podbudowane ego wróciło do tego faceta.

---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.

Elavon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Tarnobrzeg

Dołączył: 2015-02-05
Punkty pomocy: 4

przeczytałem sobie jeszcze raz lekcje Gracjana i rzeczywiście popełniłem błąd, że wciągnąłem się w tą grę zamiast udawać niedostępnego - mój poważny błąd.
jest tak jak mówicie wyczuła, że cały czas może mnie mieć...

@Medykowski
tak spotykam się z kimś ale nie traktuje tego zbyt poważnie, na spotkaniach początkowo byłem twardy aż dałem po sobie poznać, że jest mi strasznie źle i po prostu znów się sfrajerzyłem...

Medykowski
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-02-25
Punkty pomocy: 130

I tu pies pogrzebany. Gdybyś był wyluzowany z uśmiechem, może i coś byś ugrał. Ja bym się z ex umówił i przyszedł z tą aktualną. I wtedy by były dwie drogi : albo ex by za mną fruwała albo na wieki wieków miałby spokój Wink

Może tak byś ją odzyskał. Tylko czy warto?

"między nami nic nie ma, ona ma przecież innego, nie mam sobie nic wyobrażać i trzeba zaprzestać kontaktowania ze sobą". Spuściła Cię w kiblu. Ty byś z nią tak postąpił? Na pewno nie. Nie, bo coś dalej do niej czujesz. A ona do Ciebie? Domyśl się.

Przygotuj się na takie akcje. Pewnie nie raz jeszcze coś takiego odwali jak tylko ten jej partner coś zdupi. "One zawsze wracają" Wink.

---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.

Elavon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Tarnobrzeg

Dołączył: 2015-02-05
Punkty pomocy: 4

pewnie będę łudził się dalej ale więcej takich błędów nie popełnię
nie potrzebnie uwierzyłem w jej gadki jak to źle beze mnie, upewniła się, że jestem na wyciągnięcie ręki i w pizdu... dziecinny błąd ale mówią, że uczymy się na błędach Smile

"One zawsze wracają" pozostaje czekać na odsłonę drugą w wykonaniu mojej "ex" Smile

ziomek1239
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: UK

Dołączył: 2012-02-13
Punkty pomocy: 235

Tak jak koledzy pisali...
"załamałem się niejednokrotnie ale z czasem poradziłem" vs "kocham ją i chciałem do niej wrócić".

Te dwie wyjete linijki z Twojego tekstu swiadcza juz o tym ze nie jestes zgodny sam ze Soba wiec nie mogles wygrac ten bitwy.
Tu piszesz ze poradziles,ale jak wraca z placzem to nagle wielkie nadzieje i niewiadomo co sie z Toba dzialo...milosc ? wtf ?
Nie ma spójnosci i widzisz czym sie to skonczylo, bo gdyby spójnosc byla to bys nie lecial jak dzik na szyszki po jej placzach i lamencie jak jej zle nie jest.

Kolejna lekcja dla Ciebie, w sumie podstawa ze to co kobieta "mówi" a "robi" i "mysli" to sa zupelnie inne rzeczy.

Zakoncz sprawe na jej warunkach, nie jestescie razem, nie jestescie para, poleciala w kulki z Toba i nie potrzebujesz takiej osoby jak ona.

"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Ale po co Ci taka panna?

jak postępować?
Zerwać całkowicie kontakt i poszukać innego obiektu westchnień.

Dazwid
Portret użytkownika Dazwid
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 643

Miała gorsze dni z facetem, więc potrzebowała przyjaciółki. Ty jesteś dla niej bezpieczną przystanią, a jej facet gra jej ostro na emocjach, negatywnie jak widać, ale pewnie też i pozytywnie, i to jest to, czego jej brakowało z Tobą po czterech latach związku.

Elavon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Tarnobrzeg

Dołączył: 2015-02-05
Punkty pomocy: 4

no tak macie racje, zachowałem się jak ciota, uwierzyłem w kilka słów i wydawało mi się, że to jest ten czas na powrót choć gdyby spojrzeć na sytuacje na trzeźwo powinienem dać sobie spokój
po raz kolejny się pogubiłem ale myślę, że to już się skończyło - trzeba się obudzić i wsiąść za siebie
tak to jest jak człowiek jest zbyt dobry

Bakunet
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-03-17
Punkty pomocy: 13

Nie lubię wpadać w skrajności, ale myślę, że mądre jest powiedzenie: "Jeśli ktoś od Ciebie odszedł raz, będzie zawsze odchodził, choćby nawet wrócił". Już raz z Ciebie zrezygnowała, będzie dalej rezygnować. Nie szkoda na nią czasu?

Jeśli czujesz się wartościowym facetem, potraktuj ją jak frajerkę. Jeśli nie czujesz się takim, popracuj nad sobą żebyś się poczuł. Łatwo wymagać od innych.

--
"Who dares wins".

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

chyba największy plus albo minus (ciężko określić) tej całej sytuacji,że wydaje mi się,że Ty wiesz - że źle robisz, ale chora podświadomość Cię trzyma przy niej.. nikt nie twierdzi,że to jest łatwe, ale musisz to zrobić, bo będziesz się tak motał i motał.. życie Ci minie, a Ty nadal będziesz rozmyślał ....a może jednak?

nie zajmuj się tylko hobby, nauką , pracą itd. - tak! to jest ważna część Twojego życia, ale prawda jest taka,że tego pustego miejsca braku kobiety tym nie zastąpisz... nie wierz,w te bajki - żebyś się czymś zajął .. rozwijał swoje pasję zamiast szukać sobie kogoś, owszem nic na siłę- tylko nie odbieraj słów typu:
"zajmuj się sobą" - jako czytaj, jeździj na rowerze, pracuj, dorabiaj, ucz się i cała masa istotnych czynników Twojego życia.

zajmij się sobą to znaczy też - poznaj kogoś.. dopóki tego nie zrobisz - będą Cię męczyła była.. chcesz o niej zapomnieć? nie wiem na ile odporny jesteś, ale serio chciałbyś do niej wrócić choćbyś miał pewność,że będzie do końca swoich dni u Twojego boku?

a nie brzydziłbyś się jej ponownie pocałować? myślisz,że taką samą miałbyś satysfakcję bycia z fajną dziewczyną, jak co wieczór byś sobie wyobrażał co mogła robić tymi ustami komuś innemu zamiast Tobie?
ja nie twierdzę tutaj, że kobieta jest skreślona jak przespała się z kimś innym wcześniej(miała kogoś- Okej normalna sprawa), no ale k*rwa ona Cię rzuciła!

myślisz,że wtedy rozmyślała jak Ty się mogłeś czuć? czy raczej chętnie poczuła tą "nowość"?

przemyśl sprawę, bo wydajesz się być normalnym, poukładanym gościem- znajdź sobie inną dziewczynę, a będziesz się śmiał jak głupi byłeś , że w ogóle mogłeś pomyśleć ,że mogłeś do niej wrócić, zamknij ten rozdział !

Elavon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Tarnobrzeg

Dołączył: 2015-02-05
Punkty pomocy: 4

Romanek tak zdaje sobie świetnie sprawę, że popełniam kolosalny błąd, że w dużej mierze sam sobie produkuje kłopoty
po rozstaniu zaliczyłem kilka kobiet, nie próżnowałem przez ten czas ale jak napisał kolega wyżej "twoja zmiana była na pokaz bo jak płakałeś tak płaczesz, zero progresu i ona wyczuła że ma ciebie nadal w garści"- i jak widać jest to 100% racji
mam sporo rzeczy do roboty, jestem bardzo aktywną osobą - siłownia, dieta, zdrowy tryb życia
mam poczucie własnej wartości ale tracę głowę - broń boże nie użalam się nad sobą bo jestem sam sobie winien i nie tworze jakiejś chorej autoreklamy... jak to mówią "kozak w necie pizda w świecie"
minęło kilka dni i sama do mnie zadzwoniła tłumaczą, że chciała po prostu pogadać i zapytać czy możemy się przejść wieczorem, zgodziłem się ale na następny dzień rzucając w słuchawkę, że muszę to przemyśleć... zwykły spacer, zwykła gadka a z mojej strony już tylko pozytywne emocje, uśmiech na twarzy, głowa do góry.

"nie wiem na ile odporny jesteś, ale serio chciałbyś do niej wrócić choćbyś miał pewność,że będzie do końca swoich dni u Twojego boku?"

niestety tak...

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

Twój wybór - zobaczysz,że będziesz żałował, bo spotkacie się raz, drugi - może nawet wrócicie do siebie, Twa luba chwile się pobawi, pewnie kogoś pozna- po co Ci to?

Wracając do niej jeszcze bardziej uświadomisz ją w przekonaniu,że może Cię mieć bez większego wysiłku, może odejść do innego i bezkarnie do Ciebie wrócić..

Mam wrażenie,że traktujesz,że bez większych oporów za jakiś czas widzisz ją jako swoją wybrankę- powiedz mi ,czy chciałbyś być z kobietą, do której już nigdy nie będziesz miał 100% zaufania?

Elavon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Tarnobrzeg

Dołączył: 2015-02-05
Punkty pomocy: 4

nie mógłbym być z kimś komu nie mogę zaufać ale wiem w tym przypadku, że moja eks do mnie i tak nie wróci

Romanek, w środę wyszliśmy na piwo/drinka pogadać, stało się tak jak przeczuwałem i wylądowaliśmy u mnie w domu... "kolacja ze śniadaniem", następnego dnia zadzwoniła wieczorem, że to był "wypadek", że to nic nie zmienia i nic między nami nie ma, od tego wydarzenia brak kontaktu.

Medykowski
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-02-25
Punkty pomocy: 130

Zacytuję określenie jednego z użytkowników :"komin ją swędział" Smile. Oj, ciężko jest Ci zrezygnować z bzykankuu. Ona serwuje Ci karuzelę a po długim kręceniu wiesz co jest. Zrzygarz się na siebie i taki będzie finał.
Ktoś na forum zaproponował fajny sposób na "otrzeźwienie" takiej laski. Zaraz po sexsie wyrzucić ją z domu z tekstem: "no fajnie, zaspokoiłaś mnie, możesz już iść". Po prostu potraktować jak szmatę.
A Ty kolego, szanuj się.

PS. Może nie jesteś jedynym takim przepychaczem jej cylindra. Może szuka ojca... różnie to jest.

---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.

Elavon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Tarnobrzeg

Dołączył: 2015-02-05
Punkty pomocy: 4

tak, czas zakończyć znajomość definitywnie a jako, że od kilku dni nie mamy już kontaktu lepiej po prostu tego nie zmieniać, ona jest z facetem dla którego mnie zostawiła i niech sobie żyją a ja muszę szybko zrozumieć, że mimo, że "one zawsze wracają" w tym przypadku nie ma już do czego

zbig
Nieobecny
Wiek: łeee kuźwa i jeszcze więcej
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-03-22
Punkty pomocy: 149

Bo one prawie zawsze wracają by się dowartościować, posmęcić trochę jak im ciężko i zapytać co u Ciebie "czyli takie czy mnie jeszcze gonisz" a potem i tak wychodzi z tego dupa, bo tak szczerze patrzę na te wszystkie przypadki powrotów i ani jeden przypadek nie skończył się pozytywnie (czyt""szczęśliwym związkiem"), jednym zdaniem - waliło się wszystko po krótkim okresie, jak domek z kart!

Jedyne rozwiązanie jak widzisz eks na telefonie, to odrzucić, smsów nie czytać Smile czyli tzw ZERO KONTAKTU! i w ogóle się w to nie zagłębiać czego chce, bo zazwyczaj pojawia się by Ci posypać trochę soli na gojące się rany.

EDIT: dodam jeszcze że jak Ty byś sobie ten związek wyobrażał, po tym jakby powiedzmy wróciła, jakie byś miał poczucie własnej wartości, wiedząc że laska odeszła od Ciebie, by robić druta z połykiem innemu kolesiowi?

Np. moje poczucie własnej wartości nigdy by tego nie zniosło, nie mógł bym spojrzeć w lustro po czymś takim, nie wspominając o mojej wierności Smile

Przeczytaj sobie jeszcze ten tekst, może zidentyfikujesz coś co będzie zgodne. http://koniectoksycznych.blogspo...

Są tam dwa fajne teksty i pozwolę je sobie zacytować:

"Po siódme jeżeli ona zadzwoni (cokolwiek), żeby sprawdzić co u ciebie po rozstaniu zapamiętaj jedno NIGDY NIE CHODZI O CIEBIE. Twoje potrzeby nie liczyły się wtedy, twoje potrzeby nie liczą się teraz. Możesz czuć się zobowiązany i pocieszony, że ona pyta się co u ciebie i podtrzymuje połączenie, ale jej jedyny powód jest taki, że po prostu chce cię wykorzystać i zostawić jako kontakt na czarną godzinę (nie ma znaczenia, co mówi, aby temu zaprzeczyć tak po prostu jest). Trzy letnie dziecko (borderline utkwił na tym poziomie emocjonalnym) nie ma żadnej pojemności na empatie (to "wykształca" się później), dlatego nigdy nie myśl, że chodzi w tym zagraniu o ciebie."

"Po dziewiąte w minucie, kiedy nawiążesz z nią kontakt oddajesz swoją moc. Nie ważne, co myślisz, że musisz powiedzieć tej kobiecie te dialogi zawsze pozostawią cię w gorszym nastroju (nigdy lepszym). Możesz sobie powtarzać te konwersacje w głowie myśląc, że dobrze ci poszło, ale nie minie dużo czasu, a znowu zaczniesz wątpić i poczujesz się źle. Nie odpowiadaj na jej telefony, jeżeli musisz rób to, kiedy jesteś bardziej skoncentrowany i w momencie, kiedy jest ci wygodniej. Nie odpisuj na jej e-maile/smsy w stylu "nagły wypadek". Nie odzyskasz jej w ten sposób, ani ona nie będzie o tobie miała lepszego mniemania. Poza tym kryzys nastąpi jakiś czas później i zanim zdążysz do niej wrócić ona skupi się już na zupełnie czymś innym. Najlepiej będzie jak w ogóle nie będziesz czytał tego, co ci pisze, ani tego co ma ci do przekazania. Robiąc to tylko przedłużasz swój ból, więc KASUJ, KASUJ, KASUJ."

Medykowski
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-02-25
Punkty pomocy: 130

Elavon, co się takiego stało, że się jednak "zeszmaciłeś", pomimo tych wcześniejszych deklaracji?

---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.

Elavon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Tarnobrzeg

Dołączył: 2015-02-05
Punkty pomocy: 4

zbig, miałem zero kontaktu z nią to coś mnie wzięło wysłałem jej smsa z życzeniami i szlag jasny trafił moje układanie życia na nowo, jestem zdania, że gdyby nie moja wiadomość do niej ona by się nigdy nie odezwała i byłby święty spokój
świetny artykuł na tym blogu, czytam i mam wrażenie, że to o mnie i o mojej eks.

medykowski, jak pisałem wcześniej chciałem do niej wrócić i chciałbym nadal mimo, że to totalna głupota z mojej strony, jak widać płacze dalej jak frajer i byłbym skłonny zrobić wiele by do mnie wróciła (mimo, że nie jestem aż tak szpetną mordą by nie móc znaleźć innej kobiety) po prostu jestem uzależniony od niej już nawet nie tyle fizycznie co psychicznie i nie mogę sobie z tym poradzić, nie wiem o czym myślałem (po za pożądaniem) idąc z nią do łóżka, wiedziałem, że do mnie nie wróci, że poszła robić to samo do innego, że to jeszcze pogorszy mój stan
muszę dopuścić myśl na nowo, że ona żyje w "szczęśliwym" związku i nic tu po mnie

"czym się zatrułeś tym się lecz" najgorsze, że nawet tego mi się na chwilę obecną robić nie chce, minie trochę czasu i może mój poje**** tok myślenia wróci z wąskich torów na te prawidłowe

Elavon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Tarnobrzeg

Dołączył: 2015-02-05
Punkty pomocy: 4

wydawało mi się, za dużo mi się wydawało... totalny kretynizm i zdaje sobie z tego sprawę... mam nadzieje, że nie zadzwoni za tydzień z płaczem, że ma kryzys w związku bo obawiam się, że znów zmięknę jak ciota

Elavon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Tarnobrzeg

Dołączył: 2015-02-05
Punkty pomocy: 4

wydawało mi się, za dużo mi się wydawało... totalny kretynizm i zdaje sobie z tego sprawę... mam nadzieje, że nie zadzwoni za tydzień z płaczem, że ma kryzys w związku bo obawiam się, że znów zmięknę jak ciota

zbig
Nieobecny
Wiek: łeee kuźwa i jeszcze więcej
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2015-03-22
Punkty pomocy: 149

polecę za snufim i także życzę miłego skakania przez hula-hop Smile

EL.
Nieobecny

Dołączył: 2009-01-10
Punkty pomocy: 10

Zmień swój numer , bądź zablokuj jej nr myślę ze każdy operator ma taką opcję, będziesz miał z głowy , uniemożliwisz kontakt ze sobą. Jest też taka możliwość że ty tak szczerze masz malutką nadzieje i troszkę chciał byś żeby się ona jednak odezwała.

Elavon
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Tarnobrzeg

Dołączył: 2015-02-05
Punkty pomocy: 4

podsumowując, przez ostatnie dni szukała kontaktu (nie wiem po co?), telefony, smsy... nie odbieram, nie odpisuje, nie ma mnie
nie mam zamiaru słuchać jak super jest jej z innym, brak kontaktu to jedyne wyjście Smile