Witam państwa
Mam 20 lat a dziewczyna 19.
Gdy zaczołem z nią kręcic juz tak na poważnie , przez
pierwsze miesiące było zajebiscie , prowadziłem dość
luzny tryb zycia, czesto przy niej zdarzało mi sie
jarac trawe czy pić jakis alkohol ale zawsze
byłem pewny siebie , starałem sie dać jej duzo emocji
nie okazywałem zazdrosci(chociaz mi
sie zdarzylo) i takie tam.. dodam też
ze pracowałem nad sobą , czasem robiłem jakieś treningi
(ogolnie duzo trenowalem wczesniej i mam dość
dobrą sylwetke) postanowilem dokonczyc 4 klase technikum
zaczołem czytać ksiązki itp. Po pół roku zwiazku
zaczeły sie komplikacje , 3 razy dziewczyna pod wpływem
alkoholu zachowywała sie prosto mówiąc jak pierdolnięta
z mocno zaburzoną osobowoscią , na moich 20 urodzinach
w tym samym miejscu gdzie robiłem urodziny , przypadkowo
pojawiła sie moja ex ze swoim chlopakiem , 2 minuty rozmow
wy z nią wystarczyły zeby moja dziewczyna przestała
sie do mnie odzywac , po czym niezle wstawiona wyjsc
z imprezy przy okazji mowiąc ze faceci to smaciarze o.0
Oczywiscie potem był płacz i przepraszanie bo nie chciałem
być z kims takim , i gdy uleglem to próbowala
obrócić znowu wine w moja strone , co doprowadzilo
do kolnej kłótni i przepraszania z jej strony.
Od tamtej pory nie ruszyła alkoholu w większej dawce
niż 1 piwo , ale doskonale pamiętałem te jej akcje
i wiedziałem ze pewnie to kiedyś wróći. Ale dodam ze
były też wspólne imprezy które były bardzo udane ,
ale nie za wiele na nich piła. Teraz przejde do rzeczy,
ostatni okreś byl dość słaby , dziewczyna twierdziła
ze za kazdym razem jak do mnie przychodzi to mi robi
loda albo sie kochamy (chociaz czesto to było z jej
inicjatywy i była u mnie max 2 razy w tyg)zaczeło jej co raz więcej rzeczy przeszkadzac , pytała po 20 razy dziennie czy ja napewno kocham była zazdrosna , nawet mi zablokowała moja byłą i kolezanke na facebooku bo widziala ze cos z nimi pisalem.
ogolnie duzo takich dziecinnych akcji , popelnilem
błąd bo mi nie przeszkadzala jej zazdrosc , powiem nawet
ze sie nią karmiłem i dawała mi pewnośći ( wiem
bład blad bład ;<. Dziewczyna była bardzo emocjonallna ,
nawet po najmniejszych klotniach mowila mi ze ma juz dosc
czesto plakala itp. A więc ostatnie 2 tygodnie
zniszczyly wysztko. Skroiłem sie ze juz wchodzi
w nasz związek troche rutyny i nudy , mimo to dziewczyna
za kazdym razem dzownila do mnie pierwsza i było wszystko
wporządku. Jednak kilka dni temu poprosiła mnie zebym
przyszedł po nią do pracy , zawsze to robiłem gdy
miala 2 zmiany , zaproponowałem ze wpadne z kolegą
ona sie zgodzila , kazala być za 20 minut.
Na miejscu okazało sie ze musialem tam na nią czekać
dobrą godzine , a próba zapytania sie jej grzecznie
ile jeszcze jej zejdzie skonczylo sie tym ze nawet
mi nie odpowiedziala i przeszla kolo mnie jak by mnie
nie znała . Coś we mnie wybuchło powiedziałem
jej ze nie szanuje mojego czasu i ze nawet mi nie odpowiedziala na pytanie na co stwierdzila ze odpowiedziala
a pozniej jednak ze nie miala jak odpowiedziec, przez cała
droge nie zamieniłem z nią slowa , pozniej
zadzwonila rano i rozmawialismy normalnie i sobie
wszystko wyjasnilismy. 2 dni pózniej byłem
z nią u jej wujka , nie miałem tam zbytnio ochoty jechac
ale mnie bardzo prosila więc to dla niej zrobilem
ale bylem w ten dzien troszke zamulony i bez emocji
gdyż cholernie męczyll mnnie kac i bylem niewyspany.
Od tamtego dnia czułem ze cos sie zmienilo , zadzwonila
dopiero wieczorem , byla oschła nie powiedziala
ze mnie kocha tak jak to robila wczesniej , następnego
dnia ja zadzownilem pierwszy rozmowa sie zbytnio nie kleila
więc powiedziałem jej ze ide do kolezanki żeby mi pomogla
zrobic biografie na polski , pozniej wyszedlem ze
znajomymi zapominając wziąśc telefonu ze soba ,
gdy wrociłem mialem 25 polączen nieodebranych ( rekord
od niej to 70 haha ) , napisałem smsa ze dopiero wrocilem
i ze ide juz spac , slodkich snow bla bla..
DOkladnie wczoraj znowu brak teefonu od niej do godziny
14 , zadzownilem proponująć spotkanie u mnie o 16 ,
zgodzila sie ale do 16:15 zero kontaktu z jej strony
więc ustawilem sie z kolegą , gdy zadzownila kolo 17
powiedzialem jej ze umowilismy sie na 16 i juz
ustawilem sie z kims innym na co ona zebym znalazl
dla niej dzisiaj 10 minut.. Zgodziłem sie bo z kolega
spotkalem sie tylko na chwilke , poszedlem
spotkać sie z nią z duzą pewnoscią siebie , dobrym
humorem i nastawieniem. Wiedziałem ze ostatni tydzien
byl kiepski , więc chcialem żeby bylo dobrze.
Nagle powiedziała mi ze ostatnio ciągle sie kłocimy
ze zle ją potraktowalem wtedy odprowadzając do domu
i żebysmy sobie zrobili" przerwe w związku " ,
powiedziaala ze nie pozwoli zeby ją tak ktos traktował ,
zebym sobie wszystko przemyslal i zebysmy sobie dali troche
czasu. Odpowiedziałem jej na to ze nie toleruje
zadnych przerw , i ze 3 kłótnie to nie powód zeby
cos takiego wymyslac , zeby poszla ze mną do mnie
obejrzeć jakis film i sile poprzytulac i nam przejdzie.
Ona była dość nieugięta , co chwile wyjmowała
telefon zebym nie zapomniał zobaczyć ze zmieniła
tepete ze mna , mowila ze taka przerwa to normalna
rzecz zebym sie zastanowil itp. Powiedziałem
jej ze nie musze sie zastanawiać bo mi na niej zalezy
i zebysmy postrarali sie to naprawic i żeby spedziła,
dzisiejszy dzien ze mna , lecz sie na to nie zgodziła.
Ziirytowała mnie to
Powiedziałem jej spoko to ja ide na przerwe papa
spytała czy nawet jej nie pocaluje , odpowiedziałem
na to ze moze po przerwie i sobie poszedlem ,
zaczeła ze mna leciec powiedziała ze nie skonczyla
jeszcze na co odpowiedzialem ze skonczysz po przerwie i
odbiłem. Byłem strasznie wkurwiony , rządziły mną
emocje , wchodząć na to forum przeczytałem co najczęsciej
znącza takie przerwy , ze pewnie ma innego na oku
itp ( nieufalem jej do konca , kiedyś nie wylogowala
sie z poczty i przeczytałem wiadomosci jakis typ
pisał jej ze tęskni itp ( byl to zwykly internetowy
flirt bo było to na fotka.pl , ale od jakegos miesiąca
na facebooku zaczeła ciagle dodawać jakiś nowych kolesi
podejrzewałem ze pewnie z nimi tam cos kręci bo wydawało
mi sie to dziwne ale postanowilem nie zawracać sobie tym
głowy. Napisałem jej smsa ze sobie przemyslalem
i zrobimy sobie przerwe ale na zawsze odpisała mi
ze pokazałem teraz jak mi na niej zalezalo ze tylko
chaiała zebym sobie wszystko przemyslal.. Odpisałem
ze nie jestem kolesiem któremu moze robić przerwy
a potem wracac jak gdyby nic sie nie stalo , nie odpisala
juz nic.. I teraz sie zastnawiam czy to naprawde
moze być tak ze dziewczyna chciała mi dać czas do
przemyślenia , czy poprostu juz sie emocjonalnie jest
z kims innym. Nie jestem kolejnym typem
ktory rzucil swoją dziewczyne z nadzieją
ze ona przyleci do niego i zrzuci mi sie w ramiona
ale zastanawia mnie jej reakcja nie wydawało mi sie
ze tak to po niej splynie obojętnie. Dodam ze moze
czasem nie zachowywałem sie idealnie , ale jeszcze
tydzien temu było wszystko wporządku a tu nagle jeeb !
Powiennem z nią za naprzykład tydzien sprobować
spotkac i pogadac normalnie czy juz dać sobie
spokój. CO wy sądzicie o jej propozycji "przerwy" ?
-"Odpisałem ze nie jestem kolesiem któremu moze robić przerwy
a potem wracac jak gdyby nic sie nie stalo"
-"CO wy sądzicie o jej propozycji "przerwy" ?"
Skoro napisałeś, że nie jesteś kolesiem, który uznaje przerwy, to chyba nie ma co rozdrabniać, czyż nie ?
Słuchaj... zastanów się czy chcesz z nią być. 70 połączeń nieodebranych? Kurwa non stop chyba dzwoni. Pomyśl, co będzie potem.
Btw. Strasznie chaotycznie napisane. Tylko ja tak mam, że tekst urywa do połowy i przechodzi do następnej linijki ?
Przepraszam ze tak to jest napisane , robiłem to w notatniku po czym wkleiłem
No z tymi polączeniamy często przesadzała 20 to była norma , widziałem po niej ze jej bardzo zalezało. Jej kolezanka mi napisała ze ona sądzi ze mam na nią totalnie wyjebane i ze nie byłem w stosunku do niej wporządku. Fakt , nie pokazywałem jej czesto tyle miłosci ile chciala , mogł bym to może jeszcze naprawic jak nic juz z tego nie będzie to jakoś to przełkne , wiele sie nauczylem ale z wyglądu byla sliczna , czula i kochana . Powiedziala mi ze juz raz byla zraniona i nie pozwoli sie tak traktowac...
Dostałem wlasnie od niej wiadomosc :
Nie pisz że nie miałeś bo nigdy bym nie zostawiła kogoś kogo bym kochała to że chciałam odpocząć przez święta i spędzić czas z rodziną wybrałeś sam i nie będę wpływać na twoją decyzje szkoda że to wszystko dla Ciebie nic nie znaczyło
Mówiłeś mi że jesteś inny a tak bardzo mnie skrzywdziłeś i pozbyłeś jak niepotrzebnej rzeczy
Bardzo niewygodnie czyta się takie posty, w których forma zdania jest rozwalona na cztery strony świata. Akapity serio przydałyby się w tej historii. Zmęczyłem się bardzo, ale powiem coś od siebie w temacie.
Kobieta typu trujący bluszcz. Próbuje Cię usidlić mówieniem jej kochamCię'jankami, kontrolą starych znajomości, zawieszaniem telefonu nieodebranymi połączeniami i innymi pokoszonymi tekstami. Na ostatnią wiadomość nie ma sensu odpisywać, bo jest to wchodzenie na grunt wojenny, a tego chyba Ci nie trzeba?
Bardzo dobrze, że zachowałeś trochę swojego życia i prywatności. Zajmij się sobą a jej jak będzie zależało w sposób pokojowy do Ciebie wrócić to przemyśl dopiero ofertę. I nie zapomnij o nauce konstrukcji zdań w postach.
-------------------
"Zostaw ją lepszą."
Bardzo niewygodnie czyta się takie posty, w których forma zdania jest rozwalona na cztery strony świata. Akapity serio przydałyby się w tej historii. Zmęczyłem się bardzo, ale powiem coś od siebie w temacie.
Kobieta typu trujący bluszcz. Próbuje Cię usidlić mówieniem jej kochamCię'jankami, kontrolą starych znajomości, zawieszaniem telefonu nieodebranymi połączeniami i innymi pokoszonymi tekstami. Na ostatnią wiadomość nie ma sensu odpisywać, bo jest to wchodzenie na grunt wojenny, a tego chyba Ci nie trzeba?
Bardzo dobrze, że zachowałeś trochę swojego życia i prywatności. Zajmij się sobą a jej jak będzie zależało w sposób pokojowy do Ciebie wrócić to przemyśl dopiero ofertę. I nie zapomnij o nauce konstrukcji zdań w postach.
-------------------
"Zostaw ją lepszą."
Przyjacielu. Przerabiałem dziewczyne podobnego kalibru przez dwa lata i powiem Ci jedno, nie brnij dalej w to, bo zawsze jest tylko gorzej. Ty w niektorych sytuacjach zachowales sie jak facet i to cie ratuje jako faceta i wcale ona dobrze na tym nie wyszla, bo z pewnoscia chciala winą obarczyć Ciebie. Uwierz mi, zajmij sie soba, spotkaj ze znajomymi, idz kolezanka na rower i bierz to wszystko na dystans. Jest wiosna, troche pozytywnej energii trzeba wrzucic
Mojej eks zajelo pol roku zeby ujawnic to ze zaluje ze sie rozstalismy, a ja natomiast poczulem ogromna ulge i cieszylem sie ze ta relacje sie skonczyla, bo naklady wlozone w ten zwiazek byly niewspolmierne do efektu.
Jak bedziesz chcial pogadac o tym temacie to wal prv
W każdej sytuacji zachowałem się jak facet, zjebałem czasem emocjami , i innymi rzeczami z których zdaje sobie sprawe ,ale to był mój 2 związek wiadomo ze mimo blogów i czytania forum popełniałem gdzieś błędy . Szczerze mówiąc po jej zachowaniu spodziewałem sie że prędzej czy pózniej to jebnie. Nawet bez błędów z mojej strony wątpie czy chciał bym wiązać przyszłość z kimś takim , wiadomo jest sie młodym , przywiązanie i częsta bliśkość zrobi swoje i przez najbliższy czas będą mną rzadzic negatywne emocje, ale staram sie je zamieniać na motywacje , kilka miechów i sylwetka będzie idealna,tylko trening mam teraz w głowie. Najgorsze jesr to ze wiem ze napewno kiedyś ona będzie szukała po jakimś czasie kontaktu i ja ulegne , mialem z tym dużo problemów z wczesniejszą ex , związki tylko mam z dziewczynami 10/10 w moich oczach i potem nie moge sie oprzeć. Póki co cisne trening i pracuje nad sobą
Oby do przodu !